...

Wyglądem kości słoniowej

Prześwitująca

Chodząca o trzech nogach

Z jedną tylko różnicą

Używa jej końca

Do koszenia ludzkiego życia

Czerń była jej przykrywką

Tańczyła z losem Walca

Pakt zawierała z aniołami

Kiedy wybijała ostatnia godzina

Wszystko na swojej drodze łamała

Obietnice na lepsze jutro

Szczęście kwitnące uśmiechy radosne

Zagrabia dla siebie pozostawiając

Pustkę żal i cierpienie

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    Bardzo ładnie napisane. 5
  • Amy 4 miesiące temu
    Zgadzam się z Panem Buczyborem :)
  • Azyl19 4 miesiące temu
    Dzadzam się z panią Amy
  • Amy 4 miesiące temu
    Co za zgoda. Na Opowi rzecz to rzadka
  • moloch 4 miesiące temu
    "Kiedy wybijała ostania godzina" - ostatnia?
    Monointencyjna zgodność, a przecież kosa to narzędzie rolnicze i służące zbiorowi plonów.
    W "Weselu" - Wyspiańskiego, była symbolem gotowości do walki o wolność.
    W avku masz topika? ;)
  • Szudracz 4 miesiące temu
    Dzięki za poprawkę w słowie.
    Pająk to Tygrzyk paskowany :)
    Nazywam go mistrzem mumifikacji :)
    Pozdrawiam
  • Szudracz 4 miesiące temu
    Dziękuję wszystkim za zgodne opinie i głosy :)
  • Violet 4 miesiące temu
    Przykro mi, że się wyłamię i zepsuję średnią, tylko 4. Stać Cię na więcej.
    Pozdrawiam.
  • Szudracz 4 miesiące temu
    Dziękuję:) Pozdrawiam.

Napisz komentarz