***

Nierówno ważę słowa,

w szczeniackich ustach dorosły przymiotnik.

Myśli jak supernova,

na każdej werniks niedojrzałej mądrości.

Suche żyły zalane,

zwarzoną tęsknotą niewdzięcznej dziewczynki.

Dobre czyny skalane,

przypartym do muru ostatnim życzeniem.

Byś dostrzegła, mamo.

Jestem.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • jesień2018 2 miesiące temu
    Bardzo ładny wiersz. Dzieciństwo, dojrzewanie, sprzeczności, tęsknota za akceptacją i miłością rodzica, wszystko pięknie pokazane. Nie zrozumiałam tylko, dlaczego życzenie jest "przyparte do muru". Pozdrawiam!
  • Canulas 2 miesiące temu
    Ładne nawet
  • Asia 2 miesiące temu
    @jesien2018, dzięki, pozdrawiam również. :)@Canulas, nawet dzięki:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania