001 / grudniowy

Gdy moje stopy po raz pierwszy przekroczyły próg kawiarni, sama nie wiedziałam, czy zakochać się już, czy dopiero za chwilę.

Herubinek, mimo ewidentnego braku jasnych włosów i niebieskich oczu przywitał mnie uśmiechem.

Nie wiedziałam, że da się pić kawę z aniołami, ale oto spełnił się cichutko jeden sen.

 

Następny spełnił się nieoczekiwanie szybko, gdy mogłam dotknąć mojego anioła i pod rękę przejść z nim pod tymi wszystkimi badziewnymi lampkami w świątecznym klimacie zimnej ulicy. Tamtego wieczoru świat iskrzył się wyjątkowo romantycznie i zachęcająco, a mi po raz pierwszy nie przeszkadzało, że w koło jest tylu ludzi.

 

Ściskałam ramię mojego słodkiego Adonisa wtedy i dużo później, gdy zdecydował się złączyć nasze usta w pocałunku.

 

Westchnięcia spowodowane tymi chwilami uniesień zniknęły tak szybko, jak mój Herubinek, który okazał się być tylko posążkiem, jak mój aniołek, któremu ucięto skrzydła, a także jak mój Adonis, który, stając się Sethem, porwał moje serce i zniknął z nim w Mordorze moich marzeń.

 

/181229

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 3 tygodnie temu
    W miarę zacne, acz bez szaleństw.
  • pocztapolska 3 tygodnie temu
    na rok 2019 postanowilam sobie, że sprawdzę się w czymś innym niż chujowe wierszydła i będą też może chujowe powieścidła, ewentualnie takie zrywki tego, co czuję, co się dzieje. nie wiem.
  • Canulas 3 tygodnie temu
    pocztapolska, działaj ;)
  • Aisak 3 tygodnie temu
    pp, nie masz przypadkiem dwóch innych nicków, jak np cw, tego innego nie pamiętam coś z pająkiem.
    Bo
    wspomniałaś o portalu randkowym i że nie znajdziesz sobie faceta.
    Więc
    O północy stań przy oknie z kieliszkiem szampana i patrząc na błyskające fajerwerki wypowiedz głośno swoje marzenie, że chcesz spotkać ukochanego <3
    Powodzenia :)))))))


    I weź, kurde, nie smęć w Sylwestra :/
  • pocztapolska 3 tygodnie temu
    chciałam wyrzucić to, co ostatnie.
    myślałam, że miałam ukochanego herubinka.
    herubinki to tylko posążki. nie istnieją.
  • pocztapolska 3 tygodnie temu
    BTW, nie mam innego nicku.
  • Aisak 3 tygodnie temu
    Azjaci wierzą, że wszystko ma duszę, więc twój herubinek może być całkiem żywy...
  • pocztapolska 3 tygodnie temu
    szkoda tylko, że serce ma z kamienia.
  • Pan Buczybór 3 tygodnie temu
    Całkiem niezła miniaturka. "Mordor moich marzeń" - bardzo fajne.
  • pocztapolska 3 tygodnie temu
    dziękuję, nie sądziłam, że dostanie ten zrywek cokolwiek innego poza tą jedną gwiazdką na początku od tajemniczej osoby
  • wojtas326 ponad tydzień temu
    "(...)sama nie wiedziałam, czy zakochać się już, czy dopiero za chwilę." to o tym się decyduje?? hmmm
  • pocztapolska ponad tydzień temu
    nie wiedziałeś? jak się uchowałeś na tym świecie bez tej wiedzy?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania