5. Książka

- Możesz mi łaskawie wyjaśnić co tu robił jakiś random? 

- Nie random, a czytelnik... A tak sobie wpadł. To ja już nie mogę mieć gości? 

- Wystarczyło wcześniej powiedzieć. Może bym jakiś obiad przyszykowała, porządnie ugościła, a nie tylko alkohol i basta.

Momentami e'S przypominała mi moją mamę. Postać wymyślona przeze mnie, a mi matkuje... Ciekawe o czym to świadczy? Przysięgam, kiedyś pójdę z takim zapytaniem do psychologa. 

- Daj spokój... Zaproponowałam szarlotkę. 

- Słodkie i alkohol? Co, jak co, ale ty powinnaś wiedzieć, że to nie jest dobre połączenie. 

Cudownie. Nawet tu mi to wypominają. 

- Przestań. Jeden trunek. 

- Jasne. A ty coś piłaś?

- Łyka. Na więcej nie pozwala mi wspomnienie. 

- Chyba sumienie. 

- Nie, ono akurat mówiło ,,pij". 

Właściwie, to ja chyba nie przepadam za alkoholem. Oczywiście może być to spowodowane rozmową z wielkim białym telefonem z dwa miesiące temu, ale chyba go nie lubię. Człowiek staje się po nim za bardzo wylewny, za bardzo wesoły. No przynajmniej ja tak mam.

Słyszałam o paru typach, którym włącza się agresor po procentach. Zawsze wyobrażałam sobie ich, jak takie szczekające małe pieski, choć niektórzy mogliby mi dorównać posturą. Jednak moja wyobraźnia zawsze wygrywa, nawet oczy jej jakoś specjalnie nie słuchają. 

- No dobrze. Pośmiałaś się, popiłaś... Nadchodzi koniec roku... I co dalej planujesz? 

- Planuję w kolejnym roku także nie wychodzić za mąż i schudnąć kolejne pięć kilo. 

- Pogratulować ambicji. 

- A dziękuję. 

Kiedyś przeczytałam w jakiejś gazecie, że zmiany najlepiej rozpocząć od małych kroków. Wyznaczyłam sobie realne cele i postaram się je zrealizować. 

- A książka?

Właśnie... Książka. Niedawno stuknął mi kolejny rok życia, a wciąż tkwiłam w martwym punkcie. Jedynym moim dotychczasowym osiągnięciem w życiu było otrzymanie własnej grupy w przedszkolu... Szkoda tylko, że po roku mi ją odebrano, bo ponoć się nie sprawdziłam. 

- Kiedyś ją napiszę. 

,,Kiedyś" wyznacznik przyszłościowych planów, tuż obok ,,zaraz", ,,później", ,,za chwilę" stanowi wyraz bliskoznaczny do słowa ,,nigdy". 

- Poważnie? Kiedy? Jak się tu wszyscy zestarzejemy?

- Nie bądź śmieszna. Połowa z was jest nieśmiertelna, a druga połowa zna sposoby by zapobiec starości. 

- Oj! Wiesz o co mi chodzi...

- Jak udam, że tak, to mi odpuścisz i zmienisz temat?

- Nie. 

- No to chuj. 

Kiedy zdążyłam stracić ten zapał do podbijania świata? Kiedy zaczęło mi być wszystko obojętne? Jasna dupa, wszechświat mnie oswoił. Zbrukał tymi swoimi cholernymi zasadami i pozostawił bez duszy. 

Właśnie... dusza. 

- Widziałaś mój zeszyt? Położyłam go w jakimś dobrym miejscu, bo nie mogę go znaleźć. 

- Jest na biurku. 

- W takim układzie już go nigdy nie znajdę. 

- Mówi się trudno. Od kiedy przestałaś go ze sobą nosić? 

- Chyba odkąd jestem na diecie... lub trochę później. Nie pamiętam. Ale na swoje usprawiedliwienie mam, że zrobiłam zdjęcie każdej strony i w każdej chwili mogę sobie zerknąć. 

- Pokolenie elektroniki. Żal mi was. 

- Przestań. Trzeba sobie ułatwiać życie. 

Lub sobie je umilić bezmyślną gierką, która zatuszuje gównianą rzeczywistość. 

Nie dość, że bez ikry, to jeszcze pesymistka. 

To właśnie tak wygląda obraz dorosłego człowieka? 

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 3 tygodnie temu
    ",,Kiedyś" wyznacznik przyszłościowych planów, tuż obok ,,zaraz", ,,później", ,,za chwilę" stanowi wyraz bliskoznaczny do słowa ,,nigdy". " - bardzo ładne.

    "Kiedy zdążyłam stracić ten zapał do podbijania świata? Kiedy zaczęło mi być wszystko obojętne? Jasna dupa, wszechświat mnie oswoił. Zbrukał tymi swoimi cholernymi zasadami i pozostawił bez duszy. " - i to również.

    Mądry, wartościowy zbiór liter. Heheszki niuby dominują, ale głębiej jest pięknie szyty dramat.
    Teraz zrozumiałem wreszczie.
    To Twoje Noiry.
    Szacunek.
    Choć usunięcia dwóch tekstów - jednym z nich jest oczywiście Gryzak - nigdy Ci nie daruję.
  • Cyber.Wiedźma 3 tygodnie temu
    Dwóch? A ten drugi, to który?

    Po usunięciu Gryzaka zatańczyłam z radości makarenę.
  • Canulas 3 tygodnie temu
    Cyber.Wiedźma, odpowiem tak:
    Phi, domyśl się.
  • Cyber.Wiedźma 3 tygodnie temu
    Canulas, eh... kobiety.
  • Namei 3 tygodnie temu
    Bierz się za tą książkę. Chciałabym ją przeczytać zanim się zestarzeję, a do czytania będą mi potrzebne ze cztery pary okularów.
    Bez zbędnego gadania, 5 i do dzieła:)
  • Cyber.Wiedźma 3 tygodnie temu
    Namei, jakby to było takie łatwe.
    Dzięki.
  • Wrotycz 3 tygodnie temu
    Oryginalnie, bo jak rozumiem, narrator jest w dyskursie z Książką.
    Dobry dialog, niesztuczny, refleksyjny i z nutą autoironii.
    Dobrze jest!
    Życzę postawienia Jej w widocznym miejscu:)

    _____________

    "Żal mi wam." - tu:)
  • Cyber.Wiedźma 3 tygodnie temu
    Wrotycz, dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania