.

 

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Karawan 8 miesięcy temu
    Pozdrawiam i piąć zostawuję. ;)
    Pan Czepialski przed zapadnięciem w sen zimowy;
    niech skruszeje niczym zdechnie - zanim zdechnie, (niczym - zwykle porównuje, miał nos niczym trąbę)
    I na odchodne kopnął mnie mocno w brzuch. To za wsadzanie nosa w nie swoje sprawy – napluł mi przy tym w twarz. - tu z kolei zapomniałaś o odruchowym kuleniu się po uderzeniu w brzuch. Tak więc brak w scence tego, że; mocno w brzuch. Znowu upadłem. - To za wsadzanie (dialog czy, jak pisze Skoia, pauza dialogowa).
    Oparłem łokcie o balustradę i spojrzałem w okno mojego pokoju, było na wprost. - Tu również zabrakło; ...łokcie o balustradę. Spojrzałem na ulice w dole i obróciłem się spoglądając znajdujące się przed oczami okno mojego pokoju.
  • pasja 8 miesięcy temu
    Zanim poprawione. Moja wina. Pauza niech też będzie. Chociaż to tyczy się tej samej osoby. A co do reszty to nie rozumiem. Kulenie przy przywiązaniu do drzewa, nawet odruchowe jest raczej niewykonalne, a upadek już całkiem nie wchodzi w grę.
    Okno swego pokoju widział z balkonu od Marianny, a nie z ulicy. Nie wiem czego zabrakło.To narracja. Pewnie się nie rozumiemy. Dzięki za uwagi. Pozdrawiam.
  • Karawan 8 miesięcy temu
    pasja odnośnie kulenia racja święta! Mea culpa! Odnośnie balkonu to sytuacja jest taka, że wynika zapewne z niedoczytanego gdzieś przez karawana poprzedniego odcinka. Jednak dobrze, ze Czepialski jest mało inteligentny i nomen omen czepialski. Przepraszam za niego [ja tylko pozdrowiłem ;) ]
  • pasja 8 miesięcy temu
    Karawan tyle razy czytam, poprawiam, zmieniam, dodaję itd i ciągle ktoś coś wypatrzy. To dobrze! Pewne zasady pisania są jak przykazania i trzeba się ich trzymać. Ale dzisiaj ilu ,,korektorów" tyle mądrości. Mówię tu o przywołaniu przez ciebie ,,autorytetu" i odpowiem, że każdy ten sam tekst inaczej rozbierze. Robię swoje i rady właśnie takie jak twoje bardziej biorę sobie do serca, bo wiem, że są szczere. Ja nie jestem pisarką!!! I wcale nie mam wysokich lotów. Sprawdziłam się 35 lat w swoim zawodzie. A Opowi jest moim oknem na świat kiedy potrzebuję wygadania się. Miłego dnia dla obu panów. Pozdrawiam cieplutko:)
  • MarBe 8 miesięcy temu
    Jak zwykle piękne i jak dla mnie za krótkie tak dobrze się czyta, dlatego zostawiłem na deser, czyli poranną niedzielną kawkę. Jak zwykle czekam na kolejną cześć, pozdrawiam 5:)
  • pasja 8 miesięcy temu
    Bardzo mi miło, że czytasz i to przy kawie. Pozdrawiam serdecznie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania