Bryza morska.

Powiew nadmorskiej bryzy przyprawia mnie o podziw naturalnego zjawiska, jakie dała natura, które wyrzuca aż na ląd. Stoję na skarpie i obserwuję morze, zapiera, mi dech w piersiach nigdy nie widziałam, czegoś tak równie majestatycznego, moje włosy muska wiatr, sukienka falista obija się o brzegi skał. Woda oblewa moje nogi, a słońce nad horyzontem kąpie się, w czerwonej pianie kolorystycznej mozaiki, jaką formułuje niebo. Gdzieś za mną nieopodal słychać donośny skowyt białych mew, masywne statki zawijają do portu, to wszystko daje tyle mi radości. Teraz już wiem, że takie miejsce działa na mnie kojąco... KOCHAM MORZE!

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • spirytysta 3 miesiące temu
    za dużo przecinków :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania