Ciężar mojego długu

Odejdę milcząc, nie jest mi wesoło

bo zapomniałem tyle dobrych słów.

Co tu się stało, jakoś pusto wokoło

i tylko tej strasznej ciszy

przeszywający huk.

 

Jedna łza zdobi policzek a kropla potu

czoło

smutek sforsował zamek do serca

wrót.

Chciałbym spytać o drogę ale nie ma

już kogo

i mam nadziej że spłaciłem wobec

was swój dług.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Ładny wiersz. Ja jednak nie lubię tej nowoczesnej formy np. braku przecinków.
  • wojtas326 3 miesiące temu
    Dziękuje. Szanuję
  • Canulas 3 miesiące temu
    Kompozycja nieco melancholijna, ale nie przesadnie.
    Dla mnie, laika, udana.
  • wojtas326 3 miesiące temu
    Dzięki Wielkie
  • Enchanteuse 3 miesiące temu
    Takie o. Beznamiętne dość. Mogłoby być lepiej, ale i gorzej. Bez oceny.
  • wojtas326 3 miesiące temu
    dobrze że nie gorzej Dzięki:)
  • sensol 3 miesiące temu
    nie chwyta za serce
  • wojtas326 3 miesiące temu
    Ja nowość...A Ty się powtarzasz! :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania