Cnotka (limeryk)

Znany złotnik z miasta Skała

rzekł „Ozłocę cię dziś, mała.

Płacę za twą cnotę,

na nią mam ochotę”.

Chciała. Ozłocona zwiała.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 18

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Krystian244 5 miesięcy temu
    Dobre, trochę krótkie ale się rymuje i ma przekaz. Daje pięć.
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Krystianie, dłuższe piszę opowiadania. Limeryk ma swoje wąskie ramy i nie można poza nie wyjść.
    Pzdr.
  • Margerita 5 miesięcy temu
    pięć
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Spodobało się? Chyba tak.
  • Pan Buczybór 5 miesięcy temu
    Wszystko jest na sprzedaż. Za rozsądną cenę oczywiście. 5
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Wszystko na sprzedaż. Ale żeby wziąć opłatę bez zapłaty? ;)
  • Ćwiartka 5 miesięcy temu
    ale sprytna;)
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Oszustka! ;)
  • motomrówka 5 miesięcy temu
    Zgrabnie skrojone, choć to nie o krawcu limeryk. 5.
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    O krawcu? Wpadnie na myśl, to kiedyś i o krawcu...
    Pzdr.
  • KarolaKorman 5 miesięcy temu
    Spryciula :) 5
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    No nie! Co to za "solidarność jajników"? Gdybym napisał, że "wziął jej cnotę i nie zapłacił", to byście oceniły to jak najgorzej? A gdy "cnotka" ukradła pieniądze za niewykonaną usługę", to nie jest oszustką, tylko "spryciulą"? :)
    O tempora, o mores...
  • Ashley 5 miesięcy temu
    Bardzo dobre :) 5!!!
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    To dobrze, że bardzo dobrze ;)
  • pasja 5 miesięcy temu
    Świetny limeryk, ale cnota za złoto to już podlega pod paragraf.PIĄTKA
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Nie podlega. Podlegałaby, gdyby pośredniczył pośrednik, zwany od zamieszkiwanych piwnic - ... ;)

Napisz komentarz