Cykl tygodnia - Poniedziałek

Drzwi świątyni były otwarte. Promienie słońca wpadały przez nie oświetlając piękny ołtarz wykonany w całości ze złota. Na jego środku stała drewniany posążek bogini Feri. Jej nędzna postać wśród pięknego ołtarza symbolizowała ludzi. Słabe i mało znaczące istoty wśród bogactw i urodzaju Ziemi. Przed ołtarzem modlił się ojciec zakonu - Fa'Anah Ber'du Fusalah " Mędrzec Inureta". Mówiono jednak na niego po prostu Ojciec. W całej swej mocy był skupiony na tym co robi. Wiedział co pokazują runy. Gwiazdy gasły. Planety umierały. Tylko modlitwa mogła pomóc. Nagle przez wrota wbiegł zdyszany posłaniec.

- Ojcze! - nie dokończył. Musiał złapać dech w piersiach. - Runy! Znowu się poruszyły! - powiedział.

- Wiedziałem, że tak będzie. Wiedziałem. Nie traćmy czasu. - powiedział Ojciec. Zakończył modlitwę i wyszedł z kaplicy. Ustał przed wejściem. Nacisnął guzik na swej bransolecie. Natychmiastowo teleportował się do siedziby NPOR. Głowa go rozbolała. Niestety teleportacja ma swoje negatywne skutki. Kapsuła otworzyła się.

- Już jesteś. Nie ma czasu. - powiedziała Nivel. Razem z Ojcem ruszyła w stronę sali runicznej. Przed wejściem do niej zatrzymał ich jeden z naukowców.

- Runy się przesunęły o 6,666 mm. To największe przesunęcia jakie zaobserwowaliśmy do tej pory. Poprzednie- mniejsze o dokładnie 1, 111 mm spowodowało ogromne trzęsienia ziemi w Europie. Około 2/3 kontynentu zostało zniszczone. Teraz może się zdarzyć coś o wiele gorszego. - powiedział naukowiec. Drzwi od sali otworzyły się. Naukowiec i Nivel zostali na z zewnątrz. Odczytywanie run wymaga pełnego skupienia. Pokój był całkowicie pusty. Tylko na środku stała dwumetrowa kolumna. Ojciec wykonał ruch ręką i obróciła się. Na środku kolumny były przyczepione runy. Mnich zaczął dokładnie je oglądać i dotykać. Minęły tak dwie godziny. Ojciec po ich upływie wyszedł z sali. Był zasmucony.

- Zostało nam 400 lat. Potem nadejdzie koniec. - powiedział.

 

 

12.06.2134

Następne częściCykl tygodnia - Wtorek  

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Jared pół roku temu
    Dużo przecinków brakuje i występują nadprogramowe spacje. Zakończenie mi się nie podobało, a raczej jego dialogowa forma. Ostatnie dwa wersy są niepotrzebne, ale poza tym... Niezłe. Nie obrażę się, jeśli coś podobnego dodasz na bitwę :) Widzę, że z tworzeniem kreatywnego uniwersum nie będziesz miał problemów :P 4 dam tym razem.
  • Pan Buczybór pół roku temu
    Serdeczne dzięki.
  • jurijka pół roku temu
    Podoba mi się, masz piąteczkę ode mnie ha, ha
  • Elizabeth Lies pół roku temu
    W sumie przeczytałam już wcześniej, ale szczerze nie chciało mi się pisać komentarza. Lenistwo, lenistwo. Ale dobra, udało mi się zmobilizować i tak oto jestem.
    Nie chce mi się wypisywać błędów. Lenistwo, lenistwo.
    Nie przepadam za sf, napisałam to już wiele razy i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Ta historia do mnie nie trafiła. Jakoś za mało było czegoś. W sumie znudziłam się, choć tekst był krótki. Ale to tylko moja opinia.
    Też trochę za mało objaśniłeś zasady rządzące tym światem, ale to się pewnie wyjaśni w kolejnych częściach.
    Nie oceniam.
  • Pan Buczybór pół roku temu
    Bardzo dziękuję.
  • Tina12 pół roku temu
    Tylko 400 lat xD
    5
  • Upadły(D.F) pół roku temu
    Zaraza tylko 400 lat? Dobrze że żyje się tylko 100 :) Tak jak Eli nie lubie zbytnio sf to nie wiem jaką mam ocenę dać. Mam co prawda nadzieję że zrobisz kontynuacje bo nie tam się dowiedziałem (z tekstu ) iż mamy grupe naukowców i temat może byc ciekawy jak się go rozciągnie (nie wiem jak może coś na styl Mass Effecta? ) ^^ Mimo to nie daje nic innego gdy kogoś oceniam więc pięć, zwiększam twą do pisnaia kolejnej części chęć :)

Napisz komentarz