Czas

Gdzie pędzi ta młoda istota?

Zastanawia się dziadek, bo mu to dziwota.

Pędzi nie zatrzymując się ni chwili

przegapiła wyczekiwany od roku zlot motyli.

Głos cichy jej się w głowie odbija

nie sądziła, że z pośpiechu będzie taka chryja.

Biegnie, nie spoglądając się wstecz

wyrzutom sumienia krzyczy, precz!

Nagle potyka się i upada

ach biada jej, biada.

Rozgląda się, uśmiech nagle znika

cisza, już nie gra dźwięczna muzyka.

Otwiera się przed nią Boża brama

do dziewczynki dociera, że została sama.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Angela 3 miesiące temu
    Wiersz można interpretować na kilka sposobów i choć osobiście nie przepadam za rymowankami, ten mi się podoba.
    Pozdrawiam.
  • Angelus 3 miesiące temu
    Cieszę się, że Ci się spodobał :)
    Pozdrawiam
  • Upadły(D.F) 2 miesiące temu
    Jeżeli mam być szczery.. w sumie zawsze jestem więc powiem wprost naprawdę niezłe. Rzeczywiście tekst można interpretować na wiele sposobów. Mój tok myślenia podpowiada mi iż naprawdę chodzi o czas danym nam ludziom, może chodzi też o przemijanie. W końcu każdy i wszystko co żywe może nagle upaść i już więcej nie wstać. Wyrzuty wspomnienia w naszym życiu. To własnie często one ustalają nam zasady,granice do przekroczenia które nadają naszemu istnieniu znaczenia. Oczywiście daję pięć i mam nadzieję że zwiększam do pisania twą chęć ;)
  • Angelus 2 miesiące temu
    Bardzo mi miło :) Twoja interpretacja jest dobra, miałam też na myśli, że czasem jesteśmy tak zapędzeni, że nie dostrzegamy uciekających rzeczy, osób, chwil. Kiedy się otrząsamy, jest już za późno.
    Pozdrawiam! :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania