czemu nie

jednością – tfu, wypluj to słowo

nie znoszę jabłek

mam spróchniałe żebro

i nacieki pleśni na języku

kiedyś umarłem

 

w podstawówce nadepnąłem na wenę

zdychała we własnym pawiu

żadna tam turpispokazówka

normalny stresor

(gwałcił ją grafoman

nawlekając na częstochowę)

 

i wiesz, przyssała się, chłepcze

bagienna pijawka

leż spokojnie, nie warto

szukać pincety

 

czarna już dawno zmacerowała skórę

udomowiła w mózgu, raz na miesiąc

karmię bydlątko twoją krwią

ciesz się kochanie

 

kiedy nas podgląda

pisze dobre wiersze

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti 3 miesiące temu
    To chyba Twój najlepszy wiersz, jaki tutaj przeczytałam. Metafory świetne, jak przystało na portal literacki, gdzie jednoczą się wszyscy pasjonaci pióra i zwykłych długopisów...

    (gwałcił ją grafoman
    nawlekając na częstochowę) - pozwolisz, że to sobie zabiorę?

    Pozdrawiam.
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Inna ciut technika, ale przede wszystkim styl, odejście od estetyzmu - chyba ( trudno swoje prace oceniać) wywołały Twoją opinię:)
    Dzięki śliczne, Betti. Pozdrawiam.
  • Enchanteuse 3 miesiące temu
    Mi też się bardzo podoba. Jest charakterny, ale nie upada pod własnym ciężarem. W sumie, powiedziałabym, że on jest najbardziej barwny, jaki od Ciebie przeczytałam - najwięcej w nim Ciebie. Także, bezdyskusyjne 5 ;)
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Liryka roli, Ench :) Pewnie stąd ta 'charakterność' - bardzo się cieszę, że tekst barwny i że... bezdyskusyjne;)
  • yanko wojownik 3 miesiące temu
    O qurwa - mocna rzecz! Zgadzam się z przemawiającymi przede mną, a mnie też unosi. Brutalnie, prawdziwie, oryginalnie!
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Bez porno - mocne? ;)
    Dzięki, Yanko.
  • Florian Konrad 3 miesiące temu
    mi też się podoba
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Hm... to dobrze :)
  • Canulas 3 miesiące temu
    Od strony poszczególnych metafon - świetne. Natomiast, pozwól, że..., nieco nie umiem tego z Tobą zestawić. W sensie: zbyt drapieżne, zaczepbe, zachłanne. Wszystko to są plusy i pozytywy, bo każda rozpoznawalność jest niejakondualna do nijakosci, ale ja mam już Twój rys zbyt skrystalizowany, bym umiał przejść nad tym bez stękania do porządku dziennego. Tak więc nie kulejesz Ty, a mój odbiór. Dla Ciebie to tylko kolejny pozytym. Okazuje się, se w Twej literackiej szafie szalików od groma.
    Tak więc doceniam, ale doceniam chłodem robocie oceny, dokonanej wyłącznie w oparciu o logikę i matematyczna sumę wrażeń. Emocjonalnie nie dla mnie. Choć bywały już Twoje wiersze, które mnie ściągały jak łobuz dychę z lady.
    Pozdrox
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Canu, kochany jesteś:) Uwielbiam Twoje komentarze.
    Bardzo dziękuję. No jasne, że inaczej, i całkiem świadomie, i bałam się. Trochę.
    Pozdrawiam:)
  • JamCi 3 miesiące temu
    Wiem, że to słowo tu dziwnie. Ale piękny ten kamień, którym dostałam między oczy. A potem mnie tak ładnie ugłaskałaś. Nie umiem tego inaczej. Pińć
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Hm. Nie rozumiem po całości, ale cieszę się, jeśliś zadowolona.
    Pozdr.
  • JamCi 3 miesiące temu
    Wrotycz zadowolona. I z każdym czytaniem podoba mi się bardziej. I widzę więcej.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania