Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Czy mu powiedzieć?? Rozdział 4

Rozdział 4

Zrobię to?

 

Zaciagłam go do mojego pokoju. Byłam gotowa na spędzenie z nim namiętnej nocy lecz on zaprotestował. Nie chciał pozwolić na to aby czuła się tak jak te wszystkie dziewczyny z którymi spędzał noce za kase.

Następnego dnia od samego rana myśleliśmy od zorganizowaniu imprezę. Chcieliśmy na wzajem poznać swoich znajomych i coś więcej się o sobie dowiedzieć. O 20 zaczęli schodzić się goście. Bawiliśmy się świetnie nawet nie zauważyliśmy jak godziny szybko mijały. Oczywiście nie zwracaliśmy uwagi ile wypiliśmy. Poznaliśmy na wzajem swoich znajomych. Impreza skończyła się po 3. Gdy Alex poszedł jeszcze po sprawdzać czy wszystko jest ok ja poszłam przebrać się i położyć. Strasznie kręciło mi się w głowie. W łóżku na niego czekałam. I ja i on byliśmy nieźle wstawieni. Gdy położył się koło mnie poczułam chęć zrobienia coś w nie moim stylu. Zaczęłam go całować. On odwajemniał mój pocałunki. Po czym poczułam jak odwraca mnie pod siebie i zdejmuje koszulę nocną mają. Zaczął mi jeździć po brzuchu swoimi ustami. Gdy doszedł do stanika spojrzał się na mnie z zapytaniem czy może. Kiwnęłam mu głową. Pomimo, że była noc widziałam jego każdy ruch. Zaczął ssać mi sutki. Dawno nie zaznawałam takiego uczucia. Nie robił tego jak inne chłopaki, tylko czułam że robi to z miłością. Nawet nie wiem kiedy zgodziłam się aby we mnie wszedł. Robił to tak że byłam w dużym zachwycie bo dawno się tak nie czułam. Doszliśmy praktycznie równo i nago usunęliśmy wtuleni w siebie. Na drugi dzień obudziłam się koło 10. Miałam okropnego kaca. Usłyszałam tylko cześć kochanie. Szukając wody zwróciłam uwagi że nigdzie koło nas nie leży gumka.

- kochanie czy my wczoraj uprawialiśmy sex bez zabezpieczenia?

- kochanie myślisz że pamiętam. Przytul się i śpij

- ej pytam się poważnie.

- czekaj jedna miałem w portfelu zobaczę czy jest.- Po chwili już bardziej obudzony powiedział- kochanie przepraszam. Nie mam pojęcia jak to się stało.

Postanowiliśmy nie myśleć o tym tylko zeszliśmy wziąć się za sprzątanie.

 

&

Mijały dni a nam było razem super nawet nie wiedziałam, że facet potrafi tak zakręcić w głowie. Zaczęłam pracę u niego w firmie tylko aby nie czuć się źle byłam pod opieką jego taty. Z Alexem nawet w pracy się nie widzieliśmy. Poszłam do pana Wilsona

- wie pan co. Muszę chyba wyjąć do domu. Zatrułam się chyba czymś.

- dobrze to za chwilę skontaktuje się ze synem i panią odwiezie

- dziękuję nie trzeba pojade autobusem

- syn by mi nie wybaczył tego.

Całą drogę zbierało mi się na wymioty. Mój mężczyzna ciągle biegał przy mnie aż zawiózł mnie do szpitala. Nie mógł iść ze mną bo nie jest nikim z rodziny. Po 3 godzinach opuściłam oddział . Pytał mnie co mi jest ale nic nie mówiłam.

- misia nie męczę cię, daj receptę wykupie leki i jedziemy do domu

Po paru minutach wszedł do auta i siedział nie ruchomo.

- co się stało? Nie ma jakiegoś leku?

- czemu mi nie powiedziałaś

- o czym?

-o tym że będę ojcem?

- a jak ci miałam powiedzieć? Przecież wiesz dobrze, że na dzień dzisiejszy gdyby nie ty to raczej zlicytowana bym była. Nie chcę tylko być na twoim garnuszku.

- kochanie nie jesteś. jestem tylko zdziwiony, że będę ojcem.

Jechaliśmy do domu w ciszy. Na drugi dzień nie pozwolił mi iść do pracy. Powiedział że on to załatwi. Cały dzień siedziałam w domu. Miałam po mału dość. Aż ktoś zadzwonił do drzwi. Okazało się to Jacek.

- czego chcesz?

- a tak wpadłem zobaczyć co u ciebie piękna. Dała byś mi tysiaka.

- skąd ci wezmę?

- mój braciszek ci daje no to przecież po części wydaje kasę moja na Ciebie. Ty się zbadaj czy ci jakiejś choroby z tych dziwek nie przyniósł

W tej chwili wrócił Alex. Wywali go a ze mną wszedł do domu.

Cały dzień spędziliśmy razem na wieczór gdy zaczął mnie całować nie mogłam już

-poczekaj

-nie możesz tego w ciąży robić?

-nie o to chodzi. Ile razy spałeś z babami z burdelu? Ile razy spałeś z laskami co się puszczają?

-nie rozumiem

- badales się nie masz jakiejs choroby od dziwek

Dla niego to była przesada. Wstał i poszedł na dół spać. Rano nawet nie wiedziałam kiedy wyszedł. 4 godziny później wrócił i wręczył mi kartkę.

- nie jestem chory na nic. Idę się spakować wyprowadzam się do hotelu. Co dziennie będę ci podrzucać różne owoce warzywa. Jak masz ochotę na coś to pisz.

- stój. Gdzie idziesz?

- nigdy z dziwkami nie spałem. Zawsze jak z jakąś laska spałem to się zabezpieczałem. Jeśli masz mnie za takiego to sory. Nie będę już przeszkadzac.

- ej kochanie ale to nie tak. Twój brat powiedział że jesteś chory

- a ty mu wierzysz we wszytko. - złapał torbę i wyszedł.

Dłuższy czas siedziałam na kanapie i płakałam. Nie mogę siebie wybaczyć że kolejny raz wybaczyłam tamtemu. Postanowiłam wyjść na dwór się przewietrzyć. Gdy spacerowałam po mieście zobaczyłam ciemność i znalazłam się na ziemi.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania