Dalej bez powrotu

Witaj nazywam się Sean. Chodzę do 2 gimnazjum. Nigdy nie potrafiłem dogadać się z innymi. Każdy patrzył tylko na moje wady, na to że jestem leniwy, mało zabawny,  nie potrafię odpowiedzieć, żadnego najprostrzego kawału. Nikt nie widział moich zalet i to dawało mi do myślenia. Jestem również z biednej rodziny i denerwuje mnie to jak moi koledzy chwalą się tym, że mają buty marki Nike, Puma czy New Balance. Czasami nie śpię nocami i zastanawiam się nad moim dalszym losem.

Najgorsze jest jednak to,że nikt mnie nie rozumiem ani mama ani tata, nawet dziadkowie. Sam walczę ze wszystkim...

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Emi Ayo 2 miesiące temu
    Ciekawi mnie.Tylko trochę krótkie.Czekam na to co się dalej wydarzy :)
  • honciabiedroncia 2 miesiące temu
    Uczę sie ale obiecuję będę się starać i dodam szybko nowy rozdział
  • Emi Ayo 2 miesiące temu
    honciabiedroncia Staraj się.Wierzę,że rozwiniesz to bardzo ciekawie ;)
  • honciabiedroncia 2 miesiące temu
    Emi Ayo dziękuję ☺
  • katharina182 2 miesiące temu
    Krótki wstęp. Liczby piszemy słownie więc nie 2 tylko drugiej.
    Poczekam na ciąg dalszy. Trochę pesymistycznie się zaczęło; )
    Pozdrawiam i życzę weny do tworzenia kolejnego rozdziału
  • honciabiedroncia 2 miesiące temu
    Dziękuję, również pozdrawiam.
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    No nie wiem... Pomyślę.
  • Ashley 2 miesiące temu
    Super ... 5!!! Na pewno będę czytać kontynuację :)
  • honciabiedroncia 2 miesiące temu
    Dzięki ❤
  • Arisu 2 miesiące temu
    Bardzo fajnie się zaczęło. Podoba mi się, że bohaterem jest chłopak, a nie dziewczyna. Lubie tego typu opowiadanka, pisane pesymistycznie. Od dziś trafiasz do moich obserwowanych.
  • honciabiedroncia 2 miesiące temu
    O dziękuję ❤
  • Eminem miesiąc temu
    Do kurwy nedzy, napisz wreszcie cos dlugiego a nie krotkie nic, skoro historia jest ciekawa, to jednak odchecasz czytelnika od czytania. Za krotkosc tekstu 1, bo to wkurwiajace, jak opowiadania maja normalna dlugosc, a ty piszesz tylko to co jest trendy. (Tak, gimbowe slowo,a moze podstawowkowe)
    NIEEEEEEEEE.
    Czekam na opowiadanie o normalnej dlugosci.Bledy,bledy,bledy.
    I nie zadne Słit koTECNZKA " z serduszkiem tylko CHUJ bo sie nie popisalas i dupa.
    Nie wytrzymam,gdy wszyscy beda pisac takie gówna to ja odejde. Koniec. Nie hejtuje Ciebie, twoja osobe w dupie mam.
    I jeszcze ten telefonik na kolanach jakby a ludzie juz o kartkach zapomnieli.
    Szrówno jebane, Pozdrawiam jakims cudem

    'Kilka sekund temu
    honciabiedroncia


    Sorry, ale jak ci się nie podoba to nie czytaj. Nie robię tego dla ciebie. Nie pozdrawiam
    edit:
    Ehh, pieprzona autokorekta..."
  • honciabiedroncia miesiąc temu
    Dobra bez komentarza zostawię to co tu napisałeś... Wstawiłam 2 część Ale jak widzę masz to w dup**. Spadaj
  • honciabiedroncia miesiąc temu
    Nie pozdrawiam
  • Oia miesiąc temu
    Dlaczego nie szanujesz czyjejś pracy nad opowiadaniem? Ja również wstawiam krótkie rozdziały, robię błędy, ale przynajmniej mam odwagę to udostępniać. Nie hejtuję jak jakiś nakręcony gimbus. Wybacz, ale twoja wypowiedź świadczy tylko o tobie. Sam coś tu wstaw, a nie zachowujesz się jak pieprzony król. Wybacz za przekleństwa, staram się dostosować do twojego poziomu, byś mnie zrozumiał.
  • Oia miesiąc temu
    Oia a opowiadanko samo w sobie jest super, daję 5 za pomysł
  • honciabiedroncia miesiąc temu
    Oia dziękuję
  • Oia miesiąc temu
    honciabiedroncia nie ma za co. Należy ci się.
  • Ewoile miesiąc temu
    Eminema chyba trochę poniosło, ale, niestety, ma on sporo racji. To co tutaj zaprezentowałaś nie klasyfikuje się nawet na prolog - taka długość jest nie do przyjęcia, sama piszę dłuższe smsy niż... to tutaj. Kolejną sprawą jest kiepski warsztat, jeśli mam być szczera wygląda to jak jakieś zadanie domowe mojej siostry, która (tak dla objaśnienia) chodzi do szóstej klasy podstawówki i, żeby było ciekawiej, mam wrażenie, że wychodzi jej to nieco lepiej. Nie znasz podstaw interpunkcji, a z tego króciutkiego fragmentu mogę wywnioskować jedynie tyle, że będzie to kolejna szara historia o nieszczęśliwym "chłopczęciu", jakich w necie jest pełno. Ale o gustach się nie dyskutuje - o wątpliwą fabułę się nie czepiam, jedni lubią taki gatunek, inni śmaki. Podejrzewam, że oprócz wspomnianych powyżej kwestii, Eminema zirytował fakt, że pomimo tak słabego tekstu dostał on tyle pozytywnych opinii. Ja rozumiem, że miłym słowem możemy kogoś uszczęśliwić, kwiatki, tęcza i tak dalej, ale takie osoby nie zdają sobie sprawy, że czymś takim robią nieszczęsnemu autorowi kuku. Duże kuku. Bo taki autor obdarowany pochwałami i komplementami zaczyna wierzyć, że to co tworzy jest rzeczywiście dobre, co mija się z prawdą (oraz celem, gdyż miast iść do przodu i się doskonalić, taka osoba spoczywa na laurach przekonana o swych umiejętnościach) i gdy tylko na horyzoncie pojawia się ktoś zwyczajnie szczery, autor takowy traktuje wszelkie spostrzeżenia jako ataki na swoją osobę oraz tekst, który przecież zebrał tyle pochwał! Jak to tak? Jakiś nienormalny. Co on gada? Pewnie zazdrosny! ...Ale to nie tak, droga autorko. Masz spore braki i musisz je dostrzegać, zdawać sobie z nich sprawę i, co najważniejsze, pracować na nimi. Pokazałam się tutaj tylko w jednym celu, droga biedronko, żeby dać Ci cenną radę - nie daj się omamić pochlebstwom i nie popadaj w zbytnią pewność siebie tylko dlatego, że ktoś Cię pochwalił. Czytaj książki, porównuj się do lepszych od siebie - pracuj nad sobą, a będą z Ciebie ludzie.
    Pozdrawiam. .
  • Emi Ayo miesiąc temu
    Uważam ze masz rację. Trzeba zwracać uwagę na błędy i powiedzieć o nich ale nie aż tak ostro jak on to zrobił. Co jeśli ta osoba jest wrażliwa i sie załamie. Na prawdę są takie osoby które przez takie krytykowanie mogą popaść w depresje. Znam nawet taką osobę. Bo można wytłumaczyć jakie błędy sie popełniło ale czy trzeba to robić w tak brutalny sposób przeklinajac na osobę której nawet sie nie zna? Rozumiem ze to internet i można wszystko ale kogoś to na prawdę moze urazić.
  • Eminem miesiąc temu
    Faktycznie - ponioslo mnie troche... Mozna powiedziec, ze wieczorem jestem zupelnie innym czlowiekiem, kim jestem w dzien,i nie wiem, czy to przez to, ze bylem zmeczony, czy co. Teraz skomentowalbym to opowiadanie normalnie, ale i tak by sie nie obylo bez soczystego rejdza, jakim sa "krotkie rozdzialy".

Napisz komentarz