Dom Mody Oli Moron część 18 Zakupy

Zakupy

 

Ola wsiadła do swojego samochodu zapięła pas i pojechała na zakupy. W hurtowni z artykułami biurowymi kupiła bloczek na faktury Vat, pióro wieczne, pieczątki elegancki papier biurowy. W kasie zapłaciła za to wszystko zapakowała do bagażnika. I pojechała do sklepu z lampami, gdzie kupiła małą zieloną lampkę dotykową w kształcie grzybka. Zadowolona z dokonanych zakupów wróciła do domu, ale po drodze wstąpiła do meblowego.

- Dzień dobry w czym mogę pomóc? – spytał ekspedient.

- Na razie dziękuję chcę tylko się rozejrzeć.

- Oczywiście w razie czego będę przy kasie.

Ola chwilę się przechadzała między regałami w pewnym momencie jej wzrok przykuło stare dębowe biurko. Obejrzała je ze wszystkich stron szuflady w środku były wykładane zielonym pluszem.

- Proszę pana! – krzyknęła Ola.

- Tak? – spytał ekspedient.

- Biorę to biurko.

- Bardzo dobra decyzja.

- A czy wy dostarczacie również meble do domu klienta?

- Tak, ale za opłatą.

- Nic nie szkodzi, a to jest mój adres. Prosiłabym jeszcze dziś dostarczyć ten mebel do mojego domu.

- Zaraz zadzwonię do kierowcy.

- Dziękuję i do widzenia.

Po powrocie do domu wypakowała siatki z bagażnika i ruszyła w stronę drzwi ponieważ miała zajęte ręce łokciem nacisnęła dzwonek. Drzwi otworzył jej Józef kobieta w prostej linii udała się do swojego pokoju. Po godzinie przyjechała ciężarówka z zakupionym meblem.

- Gdzie mamy postawić biurko? – spytał kierowca.

- Panowie pozwolą za mną.

Ola zaprowadziła ich do sypialni mężczyźni ustawili pod oknem mebel. Zapłaciła im i sobie poszli, a sama zabrała się za ścieranie nowego mebla. Gdy skończyła wycieranie to schowała do szuflady pióro wieczne, pieczątki i bloczek z fakturami vat. Na brzegu blatu postawiła zieloną lampkę w kształcie grzybka którą następnie podłączyła do prądu. Zadowolona z wykonanej pracy poszła na obiad. Po jedzeniu wybrała się do sąsiada z wizytą Embert siedział przy stole w kuchni podeszła do niego.

- Chciałabym się dowiedzieć, co z nim. Czy, już coś wiadomo? Proszę mnie nie okłamywać zniosę każdą nawet najstraszniejszą wiadomość.

- Będę z tobą szczery mocnych spustoszeń wyrządziła ta kula. Ma przebite płuco i uszkodzony nerw. Jeśli z tego wyjdzie to czeka go długa rehabilitacja. Zrobiłem, co było w mojej mocy nie pozostaje nam nic innego, jak czekać.

- Proszę być dobrej myśli.

Weszła do pokoju, gdzie leży Endymion usiadła na krześle stojącym przy łóżku.

- Cześć mój ty bohaterze, co prawda jesteś w śpiączce. Ale wiem, że mnie słyszysz byłam na zakupach. Kupiłam biurko i parę drobiazgów.

Zmęczona zasnęła. Obudził ją dopiero dotyk, który poczuła na ramieniu następnego dnia. Dopiero po chwili zorientowała się, że Endymion odzyskał przytomność, i to jego ręka spoczywa na jej ramieniu. Ola rozpłakała się ze szczęścia. Kilka długich sekund dochodziła do siebie, nim w końcu się odezwała.

- Martwiłam się o ciebie nawet nie wiesz, jak bardzo.

- Gdzie ja jestem? – spytał Endymion.

- W swoim domu.

- Co się stało nie wiele pamiętam tylko tyle, że ktoś do mnie strzelał.

- To wszystko jest prawda, ale nie myśli o tym.

- Muszę dokończyć śledztwo jutro Brudny Harry ma mieć. Spotkanie z przemytnikami z Ukrainy.

- Gdzie? – spytała Ola.

- Za miastem w starym opuszczonym hangarze. A teraz podaj mi ubranie.

- O nic się nie martw ja się wszystkim zajmę. A ty masz szybko wracać do zdrowia to jest rozkaz – zażartowała Ola.

- Tak jest pani dyrektor.

- Kocham cię.

- Ja ciebie bardziej.

Przesłała mu w powietrzu całusa puszczając przy tym oczko.

Po wejściu lekarza do pokoju, ten po krótkim przywitaniu się, podszedł do przyjaciela aby go zbadać. Badanie wyszło pomyślnie, więc wyraził swoją radość z poprawy stanu zdrowia chorego.

 

Pasja, Violet, Ritha, Tina , Canulas, refluks, fanthomas, Maurycy Leśniewski, riggs

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Margerita ponad tydzień temu
    dziękuję za anonimową czwórkę
  • Violet ponad tydzień temu
    A ja jestem ciekawa, co z klejnotami Endymiona? :) 5
    Pozdrawiam.
  • Margerita ponad tydzień temu
    dzięki mogę tylko tyle powiedzieć że nie stracił ich
  • Violet ponad tydzień temu
    Margerita to dobra wiadomość :)
  • Margerita ponad tydzień temu
    Violet
    jego przyjaciel Embert który jest medykiem naturalnym je uratuje
  • Violet ponad tydzień temu
    Margerita no i chwała mu za uratowania szczęścia rodziny ;)
  • Margerita ponad tydzień temu
    Violet
    To wszystko będzie zależało od Oli
  • fanthomas ponad tydzień temu
    Pośmiałem się, masz piątkę.
  • Margerita ponad tydzień temu
    dzięki a czemu się pośmiałeś?
  • fanthomas ponad tydzień temu
    Margerita Bo było zabawnie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania