Drabble # 5 - W Finlandii skromność chodzi szeptem

#od autorki: Wczoraj padło w komentarzu, że Finlandia została uznana za najszczęśliwszy kraj na świecie. W związku z tym taka refleksja na dziś.

Miłego dnia dla wszystkich!#

 

Biurowa praca wymaga. Żakiet, odprasowane spodnie, koszula, szpilki. Czytaj: spocone pachy, odciski, haluksy i wieczna tęsknota za domowym dresem. Niewygoda to stres, to presja, to zrobione paznokcie i ciągła walka z obgryzaniem plastiku. Dla kogo? Dla szefa, co lubi sobie popatrzeć, dla klientów, męczących się podobnie jak ja, dla sąsiadów, by sądzili, coś innego niż sądzą, dla rodziny, by byli dumni. Takie i inne myśli krążą po mojej głowie, gdy po raz pierwszy siedzę w poczekalni urzędu pracy po drugiej stronie Bałtyku. Wzrok z przyzwyczajenia wbijam w podłogę. Urzędniczki wciąż krążą, ale nic nie stuka… Noszą ręcznie robione, wełniane skarpety.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • 00.00 2 miesiące temu
    Stawiają na naturalność i swobodę. :) Jeszcze bym odrzuciła brak pośpiechu. :)
  • 00.00 2 miesiące temu
    Dorzuciła* Sorry za byka. :)
  • 00.00 2 miesiące temu
    Tytuł cudnie podpina puente.
  • Justyska 2 miesiące temu
    Dziekuje 00.00, ten brak pospiechu to piekna cecha, ale potrafi doprowadzic do szału :)
  • Canulas 2 miesiące temu
    Jak zwykle robiące w pewnie nsposób dzień i wyciszające, ale nie o tym.
    Pierwszy raz, no chyba pierwszy, ale tak mi się zdaje, zadziałał taki inpuls, że najpierw dałem ocenę, a dopiero potem przeczytałem. Nie robię tak, no bo (pomimo tego, że chuj te gwiazdki znaczą) póki sa, to staram się ich używać.
    Tutaj się oczywiście nie pomyliłem.
    Piękny tekst z tęsknotą w tle.
  • Justyska 2 miesiące temu
    Witaj Can, zaskoczyłes mnie komentarzem, dziekuje bardzo... milo mi.
    Milego dnia i pozdrawiaki
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Konsekwentnie jak każdego ranka - jesteś.
    Pierwsza część - moja była nie bardzo znajoma, ale od konwersacji, zarzekała się, że nawet jak nikt nie widzi, nawet jak chora, to makijaż, dwa razy kąpiel, kosmetyki, szpilki, zrobione paznokcie - cały ceremoniał, cały czas w domy - nigdy dresu - zawsze w gotowości - podobno. Szkolenia korporacyjne przeszła wcześniej czy coś tam... Szkoda, ze Finlandia klimatem średnio przychylna dla ciepłolubnych.
  • Justyska 2 miesiące temu
    Straszne co piszesz yanko. Ja w domu tylko dres :) a w Fi no lato krótkie aczkolwiek piekne, jasno cala dobe, ptaki spiewaja o polnocy... bywa pieknie, ale dzis np pafa snieg... choc byla juz wiosna :)
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Justyska, no a ja zwierze ciepłolubne, pięknych krain bym wyglądał tam, gdzie śnieg ziemi nie tyka, ale trudno zgadnąć gdzie się zahaczyć. Co do byłej znajomej - ona chyba tak przyjęła tę normę, że ją polubiła - nie wiem, jest mi ciężko ją (i jej podobnych, bo występują liczniej) zrozumieć - to nawet się za bardzo nie staram.
  • pasja 2 miesiące temu
    Dzień dobry
    Jak mi się ciepło zrobiło w tych wełnianych skarpetach... robię takie wnukom na zimę jako pantofle. Skromność w naszych "korpo"warunkach nie zawsze jest zauważalna. Wyścig szczurów i skromność to chyba niedobrana para.
    Pozdrawiam Autorkę
  • Justyska 2 miesiące temu
    Witaj Pasjo, no z ta skromnoscia to różnie, przewaznie nie po drodze. Dziekuje za wizyte i pozdrawiam!
  • Ritha 2 miesiące temu
    Świetny tytuł i świetne drabble, kurde, z każdym dniem lepsze. Daje do myślenia. Niemalże każda koieta lubi od czasu do czasu się wystroić, ale, jak wszystko w życiu, ma to smak jeśli nie jest wymuszone. Lubię dres, bardzo lubię wygodę, a najbardziej równowagę. Na tak małej przestrzeni słów udało Ci się ukazać pewne kontrasty i sporo przemyśleń. Brawo, Justyś. Buziaki dla Ciebie i Twego dziecięcia.
    ps. Tytuł 10/10
  • Justyska 2 miesiące temu
    Dzieki Ritho, to w zasadzie takie wspimnienie, ciesze się, ze się podoba :))
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Justyska→No fakt→Tytuł super! Współgra ze... ''szeptającymi'' skarpetkami. Oczywiście całość też mi się podoba.
    Ten dres... to tęsknota, za założeniem prawdziwego ''siebie''. Pozdrawiam - *****
  • Justyska 2 miesiące temu
    Witaj DD, dobrze mowisz. Ja tam lubie dres :)
    Pozdrawiam
  • Mia123a 2 miesiące temu
    Piękne drabble Justyś. Takie życiowe i codzienne. Niby proste, ale takie głębokie. Od tych pięciu już dni, pierwsze co robię jak tutaj wchodzę to czytam Twój tekst. Obowiązkowo! Więc jestem i dziś. Taka myśl mnie naszła już po lekturze. Jak bardzo ludzie, z którymi obcujemy i otoczenie, w jakim się obracamy wymusza na nas różne zachowania. Nie wychodzimy z domu bez makijażu, bo bez niego czujemy się '' nagie ''. Bo ludzie pierwsze co robią, to oceniają to jak wyglądamy. Nakładamy te niewygodne szpilki, mimo że nie każda z nas umie w nich chodzi (np. ja) ale idziemy w nich bo tego wymaga sytuacja. A dress, zawsze ale tylko w domu kiedy nikt nie patrzy. I znów tyle myśli po Twojim drabble. Świetne to było. Pozdrawiam serdecznie.
  • Mia123a 2 miesiące temu
    *Twoim
  • Justyska 2 miesiące temu
    Mia123a jest tak jak mowisz. Osobiscie nigdy nie nauczylam się chodzic na szpilkach i dobrze mi z tym :))
    Dziekuje, ze sledzisz i pozdrawiam!
  • jesień2018 2 miesiące temu
    Wow, tak jest w Finlandii? Super. Ja też pracuję w ciepłych skarpetach :))) Bardzo ładne drabble!
  • Justyska 2 miesiące temu
    Witaj jesien, swoboda tu spora, a to z urzedem pracy to tak8e wspomnieniowe :))
  • Freya 2 miesiące temu
    No ale tak jest, właściwie, prawie wszędzie, jeśli chodzi o służbowy obowiązujący dress/suit code dotyczący pracowników stanowisk urzędniczych. Tak się jakoś porobiło, lecz wymogi te są narzucone również mężczyznom i gwarantuję, że mało który lubi pracować w garniaku... :)
    Dyskusyjne może być to, czy takie ubranżowienie jest zasadne, czy nie powstaje szczególny dystans pomiędzy petentem a urzędnikiem. W innych sektorach zawodowych mogą być zupełnie inne wymogi.
    Ktoś już wyżej nadmienił, że sprawa nie dotyczy wyłącznie wyglądu, to tylko powierzchnia zewnętrzna, kwestia mentalności jest dużo poważniejsza...
    O tych skarpetach to nie wiedziałem, muszą mieć jakieś teges żeby nie było poślizgu... albo i nie... :) Pozdro
    Ps. Polandia ma 40-tą lokatę, w każdym razie jest to przepaść... – do ONZ-u należą ponoć 194 kraje – strach myśleć jak tam jest :(
  • Justyska 2 miesiące temu
    Witaj Freya, nosza zwykle bez podgumowania :) I maja duzo luzu. Dziekuje za ciekawy komentarz i pozdrawiam!
  • Wrotycz 2 miesiące temu
    Fajne... zaskoczenie, zaczęłam od podziwu nad tytułową metaforą, a w finale - skarpetki, pewnie antypoślizgowe:)
    Tak, najgorzej dać się w bzdurne konwenanse.
    Ktoś z mojej rodziny niedawno podjął prace w dużym duńskim banku. Dziewczyna na drugi dzień... przyszła w sportowym obuwiu:)
    Mają ten luz, bo cenią normalność i wygodę.

    Pozdrawiam:)
  • Justyska 2 miesiące temu
    Witaj Wrotycz, wlasnie normalnosc i wygodę, masz rację :)) a jako mama jestem zachwycona ubraniami dla dzieci na każdą pogodę np gumowe spodnie, kurtki i rekawice by bawic sie w deszczu i błocie :)

    Pozdrawiam
  • pkropka 2 miesiące temu
    Też bym chciała w takich skarpetach. Ubranie to tylko ubranie, ale potrafi "spiąć".
  • Justyska 2 miesiące temu
    Haha tak pkropko, szczegolnie jak zakladamy ubranie w ktorym czujemy sie "przebrani".
  • kalaallisut 2 miesiące temu
    Gdzieś kiedyś przeczytałam, że kobieta zachodu na co dzień wystylizowana dba o ubiór elegancka a w domu dres bez makijażu w rozciągniętych łachach chodzi a kobieta wschodu na co dzień chowa twarz nogi za czarnymi hustami ubraniami a wieczorem koronki zakłada i piększy się - oczywiście to też tylko pozory. A drabble super daje do myślenia!
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    O, to ciekawe. Też daje do myślenia.
  • Justyska 2 miesiące temu
    Hejka kalaallisut, cos w tym jest co piszesz. Moja dobra koleżanka jest muzulmanka, jest samotną mamą i choć jej włosy glownie oglada jej syn to i tak nakłada henne :)) co kraj to obyczaj.
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    Z jednej strony myślę - masakra, a z drugiej - do wszystkiego po czasie da się przyzwyczaić, tylko trzeba dać sobie właśnie ten czas. Praca w biurze oznacza jakaś godziwą stawkę, oznacza prestiż; po drugiej jednak stronie jest ta niewygoda, jest bycie trochę na wystawę.
    Ogólnie dobre drabble, bo zmusza żeby przystanąć i pomyśleć.
    PS: o co chodzi z tym plastikiem? Czy paznokcie serio muszą być zrobione?
  • Justyska 2 miesiące temu
    Hej Ench, te paznokcie to tylkp przykład, ale wiadomo o dłonie trzeba dbac. A praca w biurze to nie zawsze prestiz i pieniadze... z mojego doswiadczenia wynika cos innego, ale chyba mialam wyjatkowego pecha. Myślę sobie, ze najwazniejsze to lubic to w czym sie chodzi. :))

    Dziekuje za wizyte, przrmyslenia i pozdrawiam!
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    Justyska a, widzisz, mnie by mnie przyjęli - dłonie mam wiecznie poharatane ;)
    Ogólnie prace, w których pracuje się również wizerunkiem wydają mi się cholernie ciężkie -psychicznie, bo podlegasz ciągłej ocenie. Taka stewardessa np.

    Ja również pozdrawiam.
  • Maurycy Lesniewski 2 miesiące temu
    My faceci, często nawet nie zdajemy sobie sprawy co kobiety muszą znosić aby wyglądać dla nas atrakcyjniej. Kiedyś moja znajoma powiedziała mi: „Facet to wystarczy że ubierze czysty podkoszulek i dżinsy i wygląda ok, a czy ty wiesz jak to jest z nami?” Nie wiedziałem :)
  • Justyska 2 miesiące temu
    Hej Maurycy czasem i tak bywa, najważniejsze to nic na siłę :)
    Pozdrawiam!
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    No, muszę powiedzieć, że ten tekst jest dobry, ale...
    Ale nie dla mnie.
    Czemu?
    Bo zawsze wybierałem użyteczność ponad modę i tym podobne, omamiające tłum, pierdoły. Np. nie miałbym obiekcji, aby założyć sandały ze skarpetami, bo bez nich noga się bardziej ociera, zarówno od skóry, jak i trafiającego tam brudu. I à propos tych nieszczęsnych sandałów, ludzie mawiają, że nikogo nie uważają za swojego guru, czy nauczyciela. Bo dziś mawiamy: Brawo ja! - Brawo ty! Tylko że ci sami ludzie śmieją się z sandałów ze skarpetami. A skąd wzięli tę niechęć? Hę?...
    Ale do brzegu. Tekst do mnie nie trafia, bo dla mnie to oczywistość - oczywista oczywistość. Niemniej jednak potrafię zrozumieć, że przekaz jest dobry.

    Pozdrawiam.
  • Justyska 2 miesiące temu
    Tak Antoni, ja też zawsze stawiałam i stawiam na wygodę i mimo że jestem kobietą, moda szła i idzie obok mnie. Dlatego to wspomnienie jest mi tak bliskie:) Poczułam, że jestem we właściwym miejscu.
    Dzięki za obszerny komentarz i refleksję!
  • Adelajda miesiąc temu
    Taka myśl mnie teraz naszła - ostatnio czytałam o wymaganiach pracy stewardessy w liniach lotniczych Emirates i choć pensja jest bardzo atrakcyjna i atrakcyjne jest wiele innych rzeczy, to przerażał mnie fakt jak bardzo pracodawca za pomocą umowy jest w stanie wpłynąć na prywatne życie i wiele innych rzeczy, ile wyrzeczeń wiąże się z taką pracą. Dla mnie również ta swoboda jest na wagę złota, nawet móc założyć do pracy wygodne, swoje spodnie, a nie te robocze - to już jest dla mnie wygoda i komfort.
    Pięknie poleciałaś z tymi drablami :)
  • Justyska miesiąc temu
    Tak, tez stawiam na wygodę. Wygodne ciuchy to i w srodku wygodniej :))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania