Drabble i pół - Plantacja kawy

Lasy tropikalne wkoło, pole żyzne z drzewami kawowymi. Owoce dojrzewają ( wszakże nasiona później się otrzymuje ). Murzyn z murzynem pracuje przy krzakach. Spoceni całkowicie mruczą pod nosami. Jeden z nich ocierając pot ręką mówi:

 

- Po co my tu pracujemy? Męczymy się tylko i pieniędzy wielkich z tego nie ma - drugi zaś nie był zbyt zainteresowany jego gadaniną. Pracował grzecznie w krzakach i mruczał pod nosem. Nagle szef się wyłonił. Murzyn podniósł się i rzekł:

 

- Mam dość tej roboty! Chcę odejść!

 

- Odejść? - odrzekł wąsacz. Wyjął dzbanek kawy za pleców i począł wylewać jego zawartość. Murzyn opadł na ziemię i zaczął błagać, ażeby szef zakończył tą mękę.

 

- Nadal chcesz odejść? - zapytał ze wstrętem wąsacz.

 

- Nie panie, nie! Tylko nie wylewaj kawy! - rzekł murzyn błagalnie.

 

- Tak też myślałem - odpowiedział szef. Splunął na ziemię i ruszył ścieżką z powrotem. Murzyn pracował grzecznie i zaprzestał mruczenia pod nosem.

Następne częściDrabble - Maska  

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Adam T 2 miesiące temu
    Kawka to całkiem sympatyczny ptak i do tego prawie czarny. A wylać na pewno byle komu się nie da choćby nawet ten ktoś był wąsaczem:) Mnie mruczenie nie straszne:) 5
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Dzięki za opinię
  • Angela 2 miesiące temu
    Bez porywów tym razem, a szkoda.
    Tylko 4
    Wybacz
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Wybaczam

Napisz komentarz