Drabble - Zabieg

Oddycha? Tak, oddycha, ale już nie jęczy. Zrezygnowany zmęczony wzrok, kałuża krwi i porozwalane dookoła „sztuki mięsa”.

Teraz piłka elektryczna – kości będą stawiać opór. Mrukliwe odgłosy buntu i szeroko otwierające się w panice oczy.

Zignorowane, i po kolei:

Mały palec prawej dłoni, diaboliczny krzyk i taniec węża na stole.

Knebel.

Paluch kolejny i następny, potem druga dłoń. Stopa lewa i prawa. Ryk!

Skalpel.

Oddech przyśpiesza do maksimum.

Cięcie – od góry do dołu i tłumiony starą szmatą kolejny wrzask.

Zaciskam rękę na bebechach…

Już nie krzyczy, cisza jak makiem zasiał.

 

 

Wchodzę do salonu, dzierżąc garnek z aromatycznie parującą potrawą.

– KOCHANIE, KOLACJA!

Następne częściDrabble – Darkness  

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 2 miesiące temu
    Jakoś tak się tak utarło, że o dobrym drabble często decyduje zaskakująca puenta. Podoba mi się kliniczność opisu zupełnie amputowana od jakichkolwiek wtrętów emocjonalnych. Końcówka zbyt przewidywalna. Zawodzi.
    Baarddzzo silne, ale jednak cztery.
    Pozdrox
  • Writer'sWife 2 miesiące temu
    Dzięki.
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Bardzo spoko drabble. Dobre budowanie obrazu i zaskoczenie ma koniec
  • Writer'sWife 2 miesiące temu
    Dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania