Trzeźwa Marianna (na podstawie powszechnie znanej pieśni ulicznej)

Marianna nie miała na alkohol i szła trzeźwa, żaden stróż jej nie zaczepiał, zgubiła nóż i wkurzał ją brak papierosów, szła przed świtem. O tej porze ciężko się spełniać. Wspomnienia pustych butelek i mordy zarzyganej, marzyła o pełnych i o błogim stanie bez mdłości, o czarach alkoholu co z początku zawsze jest dobry – miała nadzieje na później.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 3 miesiące temu
    "oczarach alkoholu co z początku zawsze jest dobry – miała nadzieje na później."
    Co to są oczary?
    nadzieje - nadzieję (bo ona).
    Ciekawi ta pieśń uliczna. Chyba nie chodzi o Tatę Kazika?
  • yanko wojownik 3 miesiące temu
    Tak rzeczywiście "oczary" - zapewne to coś, co się zderzyło z czarami - tak myślę, choć nie wiem, albo to stąd, że można zostać oczarowanym, może więc nie czary a wdzięk?
    Tutaj oczywiście zwyczajnie "o” zderzyło się z "czary" w edytorze i tak pozostało, zauważyłem możliwość edycji, więc zapewne to poprawię.
    Tak w ogóle źle policzyłem słowa - tj. nie policzyłem ponownie po poprawce i nie jest to końca ta forma, ale niektórzy uważają, że różnie to jest i niedokładne też może być akceptowalne, więc pewnie może pozostać.
    Co do pieśni ulicznej znanej, to jest taka nieznanego autora (zapewne Tacie Kazika znaną była, a może i inspirującą), idzie tak jakoś:
    "Szła Marianna raz pijana prowadził ją stróż
    cała morda zarzygana a kieszeni nóż
    o alkoholu ty dobra wódko, kto cię nie pije…"
    Przykładowe wykonanie https://www.youtube.com/watch?v=DcTeTlMJaMY - nie wiem czy można wklejać linki, ale to cel informacyjny, nie inny, to może nie grzeszę.
    Nadzieję - oczywiście - zwyczajnie błąd, te mi obce nie są, dziękuję za wskazanie.
  • Pan Buczybór 3 miesiące temu
    Trochę pogmatwane, ale nawet fajne.
  • yanko wojownik 3 miesiące temu
    Tak nie przeczę, że gmatwam. Dziękuję za fajne!
    Poprzez gmatwanie podobno można wytrenować strumień świadomości, a jako że moim cichym pragnieniem jest napisać choćby cienką książeczkę w tym klimacie, to zapewne efekty treningu będą w moich treściach widoczne - tyle co będą to treści zagmatwane, ale niekoniecznie tak absolutnie wszystkie - tak myślę. Dziękuję za komentarz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania