Ekfraza

zatracam się w strefie bezkresu,

pewna siebie z wyidealizowanym

światopoglądem

 

i sama już nie wiem,

czy ten cholerny pryzmat

zmienia się pod wpływem

nieoczekiwanej wiedzy,

która jest we wszystkim i

wszystkim.

 

tańczy w dobrym towarzystwie,

tylko po to, by zapłakać trochę

wcześniej od innych,

powielając scenariusz, a może

tylko przekrój słabych akcji,

 

kiedy sekunda goni sekundę,

kasuje sny, a ja opróżniam

kieszenie z ironii

słodko kaleczy słowa.

 

uwierzysz?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 3 miesiące temu
    Chyba nie bez powodu ironia leży obok takich sformuowań jak: "Zapłakać trochę" czy "słodko kaleczyć". Taaa, sarkazm, to w poniekąd szkielet beznadziei. Podobało mi się.
  • zingara 3 miesiące temu
    Dzięki :)
  • Maurycy Lesniewski 3 miesiące temu
    Ciekawy utwór, tyle powiem.
  • zingara 3 miesiące temu
    Dzięki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania