Ekstrawagancki wiersz

Idzie chodnikiem pomarańczowy płaszcz,

A pod nim akwamaryna.

Niżej beż- kozaki dwa,

W górze, kapelusz- barszcz.

 

Obok idzie grafitowy Pan,

Na ręce błyszczy złoto,

Zapatrzył się w idącą Panią.

I nadszedł brąz, bo debil już wszedł w błoto.

 

J. M Pabijan

milosz25pabijan

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • motomrówka 3 miesiące temu
    Nie szata zdobi człowieka, a jeśli tylko ona, to wejście w brąz jest jedynym, co może wtedy człowieka spotkać. Daltonista nie doceni, ja dam 5.
  • J. M. Pabijan 3 miesiące temu
    Dzięki!
  • Pan Buczybór 3 miesiące temu
    Ekstrawagancja wylewa się z wersów. 5
  • Neurotyk 3 miesiące temu
    Idzie chodnikiem pomarańczowy płaszcz,
    A pod nim akwamaryna.
    Niżej (bez przecinka)beż- kozaki dwa(przecinek)
    W górze(bez przecinka)kapelusz- barszcz.
     
    Obok idzie grafitowy Pan(przecinek)
    (N)a ręce błyszczy złoto,
    Zapatrzył się(bez przecinka) w idącą Panią.
    I nadszedł brąz, bo debil już wszedł w błoto.
  • J. M. Pabijan 3 miesiące temu
    Sorka, poprawiam
  • Neurotyk 3 miesiące temu
    J. M. Pabijan, nie przepraszaj:) Ciekawy wiersz.
  • J. M. Pabijan 3 miesiące temu
    Inspiracja: Blow Your Mind

Napisz komentarz