Fizyka miłości.

Serce wpa­dło mi w rezo­nans,

chyba nawet osza­lało

ciągle myślę tylko o nas,

ciągle jest mi Cie­bie mało.

 

Ampli­tuda uczuć wzro­sła,

z tobą chciał­bym ciągle być,

każda chwila jest podnio­sła

z tobą tań­czyć, szam­pana pić.

 

Magne­ty­zmem twego ciała

przy­cią­gasz mój ciągle wzrok,

chcę byś zawsze mnie kochała

życia mego roz­ja­śniaj mrok.

 

Gra­wi­ta­cja też zanika

głową w chmu­rach ciągle cho­dzę ,

ziemi prawie już nie tykam

taki tej miło­ści rodzaj.

 

W tym kon­tek­ście powiem wię­cej

jako człek nauk nobliwy ,

zako­chany bez pamięci

w sta­nie tym jestem szczę­śliwy.

 

A jeśli w drogę mi prze­stąpi

jakiś intruz lub ladaco,

ja ener­gii nie poskąpię,

słoną za to mi zapłacą.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas ponad tydzień temu
    Tak na szybko i same przyziemne rzeczy, bom tera niezbyt dyspozycyjny. Kropeczka w tytule niepotrzebna i dwa przecinki można dać bliżej. Znajdziesz sam.
  • Miron ponad tydzień temu
    Dzięki za konkret .Pozdro
  • Bożena Joanna ponad tydzień temu
    Fajnie się czytało, dzięki za miła chwilę, Pozdrowionka!
  • Miron ponad tydzień temu
    Miło mi .pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania