Interesująca poezja

D4wid
22.02.2017
Ostatnio zakochałem się w poezji 20 lecia, a szczególnie w ,,Pokolenie 43" Baczyńskiego. Również wiersz ,,Ocalony" Różewicza mi się spodobał i tutaj mam jest czas na moje pytanie. Jakich twórców i konkretne utwory polecacie mi do przeczytania? Najlepiej w podobnym stylu jak te dwa wymienione. Proszę was o nie robienie gównoburzy w tym temacie... :)
Amy
22.02.2017
No to więcej wierszy Baczyńskiego i Różewicza :) Zresztą z tego co mi wiadomo, to podane przez Ciebie tytuły powstały w czasie wojny. Chociaż nie pamiętam, jak było z wierszem Różewicza.
Johnny2x4
22.02.2017
Baczyński... genialny twórca. Mimo wszystko wolę Mirona Białoszewskiego :)
Amy
22.02.2017
Tak, Białoszewski świetny. :) Poczytaj jeszcze na przykład Gajcego, Borowskiego i w ogóle poszukaj wśród twórców pokolenia kolumbów
Okropny
22.02.2017
Bukowski
detektyw prawdy
22.02.2017
wszyscy poeci na B
O-Ren Ishii
22.02.2017
Czechowicz!
pasja
22.02.2017
Stanisław Barańczak
Philip Larkin
Edward Stachura
pasja
22.02.2017
Jeszcze ciekawy jest Rafał Wojaczek
D4wid
22.02.2017
Jutro w drodze do szkoły poczytam :D Dzięki za te wszystkie propozycje.
Ritha
22.02.2017
Iłłakowiczówna :)
D4wid
23.02.2017
Przeczytałem parę wierszy Borowskiego i to właśnie one mi się głównie spodobały. Teksty Białoszewskiego do mnie nie przemówiły tak samo jak Gajacego :)
Amy
23.02.2017
A Trzebiński? Chyba nikt go w sumie nie polecił
D4wid
23.02.2017
Amy już się zakochałem w poezji Trzebińskiego!
Amy
24.02.2017
Hmm, coś mi się tak zdawało, że może Ci się spodobać. Ogólnie to w Młodej Polsce poszukaj. Ja wiem, że to nie w tej epoce się zakochałeś, ale tam są dekadenci.
Amy
24.02.2017
Hmm, coś mi się tak zdawało, że może Ci się spodobać. Ogólnie to w Młodej Polsce poszukaj. Ja wiem, że to nie w tej epoce się zakochałeś, ale tam są dekadenci.
Neurotyk
24.02.2017
Może Grochowiak, Dawidzie:

Ta czarna kobieta - wąska - na niebotycznych obcasach,
Ta podnosząca ręce jak dwa srebrne narzędzia,
To ta właśnie kobieta w zamierzchłych bardzo czasach
Kochała moją głowę - ostrożnie (!)... jak łabędzia.

O, była wtedy brudna... I mogła mówić: m i ł o ś ć,
I nawet chodzić w deszczu też jej wypadało -
A teraz ta kobieta to Jej kłopotliwość,
Która nosi sobą eleganckie ciało.

I tylko, gdy śnieg spadnie - och, szczypiący śnieżek -
I tylko kiedy deszcze, kiedy deszcze w krąg,
Ta kobieta wraca do moich atramentowych rąk
I wysuwa języka waniliowy brzeżek.
D4wid
24.02.2017
Interesujące, ale jednak nie przemawia to do mnie aż w takim stopniu. Jednak pochylam się w kierunku dekadentów
zuyy
25.02.2017
Ja czytam wierwsze tylko na Opowi xd
maga
27.02.2017
Czytałeś ,,Białą Magie" Baczyńskiego? Moim jak najbardziej ulubionym twórcą jest Krzysztof Przerwa Tetmajer i polecam właśnie go.
Tanaris
27.02.2017
Zuyy warto też poczytać i zarazem poszerzać swoją wiedzę nie tylko na opowi, chociaż tu także wiersze są na wybitnie wysokim poziomie. Ale wiadomo, uczyć się od mistrzów też warto.
Karawan
28.02.2017
Maga nie Krzysztof a Kazimierz ... O cichym zmierzchu u wejścia w dolinę siedze i patrzę na błekitno-sine rozwieje niebios... Mam jego tomik z 1894 roku. (!) Ale kto teraz czyta dinozaurów trele?
Bolesław Leśmian, szczerze polecam, a czasem sobie lubię poczytać Marię Pawlikowską - Jasnorzewską, no i oczywiście wszyscy wyżej wymienieni :)
Amy
28.02.2017
Osobiście nie radzę zatrzymywać się w poetyckim rozwoju na opowijskich wierszach :D
Amy
28.02.2017
Amoże Kazimierz Przerwa-Tetmajer,skoro lubisz dekadentów?
maga
28.02.2017
Przerwa jest zawsze w połowie ı to pamiętam bardzo dobrze. Kazimierz z Krzysztofem się może pomylić. Bardzo ciekawy film jest o Tetmajerze. Mój ulubiony moment to ten jak ucieka panience z kośćioła.
D4wid
01.03.2017
,,Biała magia"? Ten erotyk? Jakoś nie podszedł mi do serce. ,,Wymarsz Uderzenia" mnie oczarował tak samo jak ,,Pokolenie" 43. Te wiersze mają coś w sobie. Również wiersze Borowskiego. Jednak inne utwory Trzebińskiego mnie aż tak nie zachwyciły. Baczyńskiego jeszcze nie odkryłem, nie wiem sam dlaczego.
D4wid
01.03.2017
Przerwa-Tetmajer ,,W jesieni" już po przeczytaniu 5 wersów czuję to coś. Nie wiem czy tylko ja odczuwam, nawet nie wiem jak to opisać, uczucia? Przy czytaniu wierszy w nastrojach dekadenckich
Neurotyk
4 miesiące temu
Fale

Czas iść, lecz wciąż siedzimy
Zagrzebani w naszym lecie
Jak leniwe palce,
Palce w piasku.

Lub jak maleńki ślimak, co rusza
Dnem piaszczystej kałuży
Biorąc swe życie w podróż,
Biorąc je między fale.

John Fuller
tłumaczył Bohdan Zadura
Zaciekawiony
2 miesiące temu
Leopold Staff "Kowal" (z debiutanckiego tomiku Sny o potędze)
Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło.

Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze,
Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne,
Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę,
Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne.

Lecz gdy ulegniesz, serce, pod młota żelazem,
Gdy pękniesz, przeciw ciosom stali nieodporne:
W pył cię rozbiją pięści mej gromy potworne!

Bo lepiej giń, zmiażdżone cyklopowym razem,
Niżbyś żyć miało własną słabością przeklęte,
Rysą chorej niemocy skażone, pęknięte.

https://literat.ug.edu.pl/staff/index.htm
Neurotyk
2 miesiące temu
Zaciekawiony, jesteś alter ego innego, stażemstarego usera?
Zaciekawiony
2 miesiące temu
tzn?
Canulas
2 miesiące temu
(dziękuję)
Neurotyk
2 miesiące temu
Jeden stażemstary user ceni Staffa wśród poetów, nawet być może stawia jego twórczość wyżej od współczesnej.

Tyle podejrzeń.

Baj
Canulas
2 miesiące temu
Niee, on dla mnie, bo szukam czegoś podobnego do Leśmiana.
Margerita
2 miesiące temu
Wow Can ty zacząłeś się interesować poezją
Neurotyk
2 miesiące temu
Czyli pomyleczka
Zaciekawiony
2 miesiące temu
Też lubię Leśmiana i też kiedyś szukałem czegoś podobnego, Staff miał trochę podobne poszukiwania poetyckie, zwłaszcza od trzeciego tomiku, choć wychodził z nurtu dużo bardziej klasycyzującego i realistycznego. Zwróć uwagę zwłaszcza na "Na ruinie" gdzie czuć takie pre-leśmianowskie ukłucie.
Canulas
2 miesiące temu
Obadam. Dziękuję bardzo
Canulas
miesiąc temu
Jarosław Borszewicz — Dobrze, że jesteś



Dobrze, że jesteś,
bo wczoraj znowu bolało mnie serce,
a ciągle nie mam pomysłu na życie.

Musisz mi pomóc,
bo od szesnastu dni pada deszcz
i życie powoli zaczyna mi się rozmywać.

Miałem iść do dentysty,
ale przybłąkał mi się wiersz o tobie,
no i nie mam go z kim zostawić w domu.

Dobrze, że jesteś,
bo w zeszłym tygodniu "U Fukiera"
śmierć znowu pytała o mnie szatniarza.

Dzwoniłem dzisiaj do ciebie,
ale słuchawka ugryzła mnie w rękę
i pewnie ta rana tak szybko się nie zagoi.

Musisz mi pomóc,
bo jestem zmęczony jak Bóg,
który harował przez tydzień -
i nie stworzył świata...
pkropka
miesiąc temu
To bardzo ładne. Dzięki że wrzuciłeś.
Canulas
miesiąc temu
Też uważam, że ładne.
Canulas
miesiąc temu
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę


idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch


ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo


bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy


a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych


niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys


i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie


strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych


strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy


czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę


powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku


a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku


idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów


Bądź wierny Idź
Canulas
miesiąc temu
Oj, tytuł to: Przesłanie Pana Cogito — Zbigniewa Herberta (Najlepsza, kapitalna wręcz treść, jaką mi poleciła Betti)
Canulas
miesiąc temu
Charles Bukowsky
choroba?



owszem, romantyk ze mnie, przesadnie sentymentalny,

uprawiam cos w rodzaju kultu bohaterów

i nie będę się za to

kajał.

ale wielbię Hemingwaya

gdy u kresu wytrzymałości

wtyka sobie

lufę strzelby w drżące

usta;

i myślę,

jak Van Gogh odciął sobie kawałek ucha

dla kurwy

a potem wykończył się

w szczerym polu;

a znów Chatterton wypił truciznę

na szczury (nadzwyczaj bolesna śmieć

nawet dla

plagiatora);

Ezre Pounda wleczono

zakurzonymi ulicami Włoch w klatce

a później zamknięto w

domu wariatów;

Celine'a okradali, wygwizdywali, dręczyli

Francuzi;

albo Fitzgerald: kiedy wreszcie przestał pić, zaraz

padł martwy;

Mozart skończył w zbiorowej mogile;

Beethoven ogłuchł;

Bierce znikł wśród meksykańskich pustkowi;

Hart Crane skoczył przez reling prosto w

śrubę napędowa;

Tolstoj uznał Chrystusa i rozdał

majątek

biedakom;

T. Lautrec

z tym swoim niekształtnym ciałem

karla

i doskonale rozwiniętym

duchem

rysował wszystko, co

widział

i jeszcze dużo więcej;

D.H. Lawrence

umarł na gruźlicę

i sam sobie zbudował Statek Śmierci

pisząc swoje

ostatnie

wspaniale wiersze;

Li Po

swoje wiersze

podpalał

i puszczał z prądem

rzeki



Sherwood Anderson umarl



na zapalenie otrzewnej

połknąwszy

wykałaczkę

(na przyjęciu

pil

martini

kiedy nagle

wpadła mu w gardło oliwa

razem z wykałaczka);

Wilfred Owen zginął

na pierwszej Wielkiej Wojnie

próbując

ocalić świat dla Demokracji;

Sokrates z uśmiechem

wypił

cykutę;

Nietsche oszalał;

De Quincey wciągnął się w opium;

Dostojewski stanął z zawiązanymi oczami przed

plutonem egzekucyjnym;

Hamsun zjadł kawałek własnego

ciała;

Harry Crosby i jego kurwa

popełnili samobójstwo

trzymając się za ręce

Czajkowski próbował

uciec przed własnym homoseksualizmem

żeniąc się z prima-

donna;

Henry Miller na starość

opętany był

młodymi

Azjatkami;

John Dos Passos z



zajadłego lewicowca

stal się ultrakonserwatywnym

republikaninem;

Aldous Huxley po

narkotykach miewał

wizje i

zgarniał

urojone bogactwa;

Brahms za młodu

pracował nad swoim ciąłem

żeby było

potężne

bo uważał

ze sam umysł

to nie

dość;

Villonowi zakazano wstępu do Paryża

nie za to, co myślał

tylko za to, ze był

złodziejem;

Thomas Wolfe uważał, ze nie może

wrócić do domu

póki nie

zdobędzie

sławy;

albo Faulkner:

kiedy rano odbierał pocztę

oglądał kopertę pod

światło

i jeżeli nie widział

czeku

to ja

wyrzucał;

William Burroughs

zastrzelił

własna

żonę

(nie trafił w

jabłko

na jej

głowie);

Norman Mailer swoja

dźgnął nożem; obeszło

się bez jabłka;

Salinger nie wierzył

ze dla świata warto

pisać;



Jean Julius Christian Sibelius



dumny I piękny Czlowiek

kompozytor potężnej muzyki

po czterdziestych urodzinach

ukrył się i odtąd

rzadko go

widywano;

nikt nie wie na pewno

kim był

Szekspir;

życie nocne zabiło Trumana

Capote;

Allen Ginsberg

poszedł w profesor;

William Saroyan ożenił się 2 razy

z ta sama kobieta

(ale wtedy już i tak

zmierzał

donikąd);

z Johna Fante nóź

chirurga odkrawał

plasterki

na moich

oczach;

Robinson Jeffers

(najnudniejszy z poetów)

pisał

błagalne listy do wpływowych osobistości.





oczywiście można by tak dalej

wyliczać

mógłbym mnożyć

przykłady

lecz nawet ja

(chociaż romantyk)

pomału zaczynam się

męczyć.





ale wszyscy ci ludzie

- dawniej i teraz – tworzyli i tworzą

nowe światy dla

reszty z nas

mimo ognia i mimo lodu

mimo

wrogości rządów

mimo wrodzonej nieufności mas

tylko po to, żeby umierać

pojedynczo

i zazwyczaj

w osamotnieniu.

należy ich podziwiać

za odwagę

za cały ten trud

za to, co w nich najlepsze i

najgorsze.

niezła banda!

to z nich bije światło!

to z nich bije radość!





wszystko to są

bohaterowie

za których możesz dziękować losowi

i podziwiać ich z daleka

budząc się co rano

ze swoich zwyczajnych snów.
Zaciekawiony
tydzień temu
Jest w tym wierszu coś, co mnie rozczula:

Czesław Miłosz, "Postój zimowy"
A kiedy ręka uchyla zasłony,
I świat po nocy jawi się widzialny,
Na śnieżnych wieżach kołyszą się dzwony
I stoją w oknach szronu białe palmy,
I puch opada pazurkiem strącony.

Łaskawa zima codziennie nam sprzyja
Pośrodku ogni niepewnego wieku,
Zwierzęta dziwne mróz w niebie rozwija,
Gwiazda osiada na biednym człowieku
I tając grzeje, już blisko Wigilia.

Idziemy w nasze wysokie pokoje,
Dzwonki czy skrzydła za oknami brzęczą
I słońce pada, siostrzyczko, na twoje
Włosy, i zjeżdża jak chłopak poręczą,
Ale ty inną jasność masz na czole.

Przyjmij ode mnie tę gałązkę małą
Mimozy, w nasze przywiezionej sniegi.
Bo gdyby ciebie wszystko nie kochało,
Tobym nie myślał, zamknąwszy powieki,
Że piękne jest to, o czym się milczało.

O Boże, jak niepewne nasze losy,
Jaka potężna siła nami toczy,
Ile złych godzin serca nam spustoszy,
Zanim ty, wierna, zamkniesz moje oczy,
Ty, przychodząca do mnie szarym rankiem,
Jak matka senna z kopcącym kagankiem.

Ogromne wody, zamglone stolice,
Mroźny znak wojen, co w niebie się pali -
Ale ja niczym siebie nie nasycę
I tak oboje będziemy czekali
Na promień ostry, który nas otwiera,
Nie wiem, czy gdy się żyje, czy umiera.

Zimo dobra, bielą otul nas,
Bo każda nasza chwila przebudzenia czeka,
Z dawnych smutków oczyść naszą twarz,
Bo mamy jechać razem, a droga daleka.
I niech się spełni złotej łaski czas.
(1936)
Florian Konrad
4 dni temu
a ja poleecę...

https://nieszuflada.pl/menu.asp?rodzaj=1&idautora=12267
Enchanteuse
3 dni temu
Odkopalam wpis Cana sprzed miesiąca, ale warto, bo to dobry. Szczególnie to:

"Musisz mi pomóc,
bo jestem zmęczony jak Bóg,
który harował przez tydzień -
i nie stworzył świata..."
Canulas
3 dni temu
yeap - uwielbiam <3

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji