Literkowa Bitwa na Rymy nr. 27

pasja
dwa lata temu
Kiedyś czytałam Haiku autorstwa Bashô Matsuo w przetłumaczeniu po polsku. Kilka zapisałam. Oto jeden z nich będzie tematem Literkowej Bitwy na Rymy.

W sklepie rybnym
Dziąsła solonych leszczy morskich
Są zimne

Temat dodatkowy od Rithy: Nic tak nie korci w nosie jak zapach ryb.

Pole do popisu zostawiamy autorom wierszy, bo w tych słowach jest zawartych dużo znaczeń. Więc zapraszamy i zachęcamy połamania piór i dobrej zabawy.
Termin do niedzieli tj. 25.06.godz. 23.00

Wszystkim uczestnikom bardzo dziękujemy.



Pan Buczybór
dwa lata temu
Klimaty japońskie mile widziane. Na pewno pojawią się ciekawe prace.
pasja
dwa lata temu
Też. Japonia ma znaczenie.
motomrówka
dwa lata temu
Niech mi pierwszej będzie dana przyjamność gratulacji tobie Pasju i tobie Ritho ;))) Temat dałyście taki, że "strach, strach, strach, rany boskie...!" ;))) Pomyślę, przymierzę się, przytnę, pofastryguję, może wymodzę w końcu jakiś "niekiczek" ;)
Mrówka Gratularska ♥
riggs
dwa lata temu
A co by było gdyby, kochały tylko na niby, żaby na aby aby, a rak byle jak. Ależ pojechałaś z tematem. Może być śmierdząco...
pasja
dwa lata temu
Kwitnące wiśnie dla ciebie Mróweczku i przyfastryguj dobrze, aby się nie popruło
motomrówka
dwa lata temu
A wiesz, pasju, że wiśnie, to ja mogę kilogramami, najlepiej z drzewa ;)
pasja
dwa lata temu
Smacznego i do Japoni zapraszam na wiśnie i leszcze
Neurotyk
dwa lata temu
Up
pasja
dwa lata temu
Nie up. Tylko wrzucajcie wiersze
Neurotyk
dwa lata temu
Hop, żeby to było wyżej, żeby zauważyli.
pasja
dwa lata temu
Jakoś nikt nie garnie się do leszczy
pasja
dwa lata temu
Leszcze do dzieła
Neurotyk
dwa lata temu
Sezon ogórkowy. Wszak prawie wakacje, lato. Kto chciałby pisać wiersze....
motomrówka
dwa lata temu
Jutro już sobota...
pasja
dwa lata temu
Będziesz chyba jedyna
Szudracz
dwa lata temu
Nie będzie, bo coś jej obiecałam :)
pasja
dwa lata temu
Fajnie, bo mimo, że ości ale są bardzo jadalne.
O-Ren Ishii
dwa lata temu
Ja na pewno nie piszę :)
Nuncjusz
dwa lata temu
Coś na temat ości i miłości kiedyś napisałem, tu fragment dla inspiracji

Miły Łoś spotkał Ość. Ość z łososia. Małość Ości nie przeszkadzała Łosiowi ani jej zadziorność. Obściskiwał Ość czule, choć wiązało się to z bólem.
Mości Ościo, prawił Łoś, miło ściskać kibić twą, lecz użyjmy może maści przy następnej sprośności.
Ość miłością nie pałała, kłuła Łosia, bo tak chciała, z czystej, samiczej złośliwości.
pasja
dwa lata temu
Brawo Szudracz i dziękuję.
Szudracz
dwa lata temu
pasjo małe wsparcie dla Was w tej bitwie, ja też dziękuję :) Mam nadzieję, że jeszcze ktoś do nas dołączy :)
pasja
dwa lata temu
No tak wyszło, ja się poddaję. Zawsze chcę dobrze, a wychodzi inaczej. :-)
Neurotyk
dwa lata temu
Hop
riggs
dwa lata temu
studenckie 4 godziny spóźnienia, ale zapracowany byłem srodze. Zdążyłem???? Jakże bym mógł opuścić...Takiej satysfakcji niektórym nie dam
pasja
dwa lata temu
Dzięki riggs, że wyparłeś frekwencję i to w w jakim stylu. :-)
Neurotyk
dwa lata temu
Czekamy na Ren i głosowanie.

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji