Rozwiązano zagadke smoka wawelskiego

Jan Potfforny
25.06.2015

Uwaga!
Ktoś uważa, że rozwiązał historyczną zagadkę smoka wawelskiego
i twierdzi, że nie był to smok, lecz potwór "olpohagos" ( to nazwa pochodząca z pewnych historycznych źródeł).

Link do krótkiego filmu:

https://youtu.be/Ug4i9tQ11_0

jak link nie działa to proszę wpisać całe hasło w Google:

Smok wawelski książka Marka Sikorskiego

Pozdrawiam
J.P.

Vasto Lorde
25.06.2015
Ciekawe, ciekawe. Z chęcią przeczytałbym tę książkę :) Co do olpohagusa, żyły one od Grecji, przez całą Europę (według mitów), więc czemu nie miały by być też u nas. Z wyglądu strasznie przypominały smoka, więc stąd pewnie takie określenie padło na tego "potwora" :)
Jan Potfforny
25.06.2015
Tu chodzi o "olophagus" lub "olophag" a nie o "olpohagos" - to mój błąd.
Przepraszam!

Pozdrawiam JP.
Wielki szyld zawisł nad wejściem:
,,Wielka Improwizacja" lśniła na żółtym tle w niebieskie ananasy.
- No, myślę, że ujdzie - mruknęła zadowolona z siebie Cyber, wycierając krople potu z czoła. Zaklęcia lewitujące bywają niezwykle wyczerpujące (Rym! O ja..).
- Czyli, że co mam robić? - zapytał Haden. Siedział na jednym z wielu foteli, które pomagał wcześniej wnosić. Tak, dopiero teraz sobie przypomniała, że potrafi używać magii.
- Masz rozmawiać z innymi wytworami ludzkich umysłów.
- Po co?
- Dla zabawy. Oj przestań! Nawet ty potrzebujesz odrobiny rozrywki.
- A Ryu nie może?
- Ryu obecnie zwraca całą zawartość żołądka... Więc na ten moment nie.
- Koniecznie muszę?
- Tak - odpowiedziała dobitnie, mrużąc oczy. - Koniecznie.
Haden westchnął ciężko i sięgnął po ciasteczko na stoliku.
- Świetnie.
- To ja cię teraz zostawiam. Baw się dobrze.
Wyszła.
Margerita
rok temu
Do klubu, gdzie się świetnie bawiła i do domu wróciła
dopiero grubo po północy kompletnie pijana
marok
rok temu
- Szykuje się przednia zabawa. Sorbetowe gluty w moim nosie przesyłają do mojego mózgowia podniecające sygnały.
Haden spojrzał z lekkim niesmakiem na nowo przybyłego.
- ,,Sorbetowe gluty"? Z której rzeczywistości się urwałeś?
Margerita
rok temu
- Na to wygląda - odpowiedziała Amanda Bell.
marok
rok temu
- Na pewno nie z tej, w której żerujesz. Historia długa i nieciekawa. Wiedz, że jestem tu i tu pozostanę na pewien czas - odpowiedział Ambroży wyraźnie dotknięty tym pytaniem.
- ,,Żeruje" w każdej... Taka praca.
Wstał z cichym stęknięciem. Nie przywykł do noszenia takich ciężarów i plecy odmawiały mu posłuszeństwa.
Margerita
rok temu
- Panie Ambroży, ale po, co pan się tak denerwuje ciśnienie panu podskoczy - odparła z troską w głosie Amanda.
marok
rok temu
- Daremna twa troska Amando. Od lat używam dużo wydajniejszej błękitnej krwi. Po za tym serce w mej piersi nie bije już od dwudziestu lat. Pompa od Cytrusa z kamienicy naprzeciwko mojego domu to był zakup życia.
Westchnął cicho.
Czyli jego plany, co do wieczora, poszły się bujać. No niestety, był skazany na towarzystwo tych dziwnych istot.
Ale jak się mówi A to trzeba zrobić B.
- Pełnie rolę teoretycznego gospodarza, więc zapraszam państwa do stołu.
Margerita
rok temu
- Gdyby twoje serce tak jak mówisz nie biło ty byś ze mną nie gadał - odparła Amanda
marok
rok temu
- Gospodarz? Nie znam tutejszych zwyczajów. Ten wasz porąbany świat jest nieprzewidywalny i cholernie zamotany.
Margerita
rok temu
- Przyzwyczaisz się z czasem - odparła Amanda
Uśmiechnął się lekko pod nosem.
- Tak, zamotany. W każdym razie częstujcie się. Shadow przygotowała, więc powinno być zjadliwe.
Sam podszedł do stołu i nałożył sobie sałatki.
marok
rok temu
Ambroży z lekką niechęcią podszedł do stołu, po czym począł zastawiać się co skosztować najpierw.
- Przyznaje, że tutejsze smakołyki potrafią cieszyć oko. Kiedy jeszcze byłem dzieckiem, uwielbiałem smażone odnóża Bąblowców. Jak mniemam, u was tego nie znajdę.
- Na powierzchni trudno o tego typu przysmaki... Może w podziemiach, ale nie wiem...
Usiadł przy stole, uważając na swoje bolące plecy.
Margerita
rok temu
- Ojej a od czego bolą cię plecy? - zapytała Amanda
- Pewna potwornie wredna wiedźma zmusiła mnie do wnoszenia tych wszystkich rzeczy.
Margerita
rok temu
- To czemu jej się nie przeciwstawiłeś? - zapytała Amanda
marok
rok temu
- Jeszcze przed konsumpcjom chciałbym skorzystać z ustępu, bądź ewentualnie pompownicy kałowej. Gdzie powinienem się skierować?
- Toaleta jest na prawo od wyjścia. - Wskazał ręką. Spojrzał na Amandę. - Dlaczego? Dla spokoju i braku bólu głowy.
marok
rok temu
- Toaleta. Więc tak to nazywacie. W takim razie odstąpię od posiłku jeszcze przed jego rozpoczęciem.

(muszę lecieć na spanie. Bajooo)
Margerita
rok temu
- A dlaczego jedzenie ci nie smakuje? - zapytała Amanda.

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji