Fragment jakiegoś bliżej nie znanego tekstu znaleziony w starym zeszycie

- Ozwij tą górę imieniem przeklętym. - rzekł Buczybór do księdza. Nie minęło pół mrugnięcia okiem. Buczybór w kał się zamienił i z ziemią zjednoczył. Następnego dnia za świtu* ksiądz namaścił się kałem i rzekł do niebios:

- Ozywam tę górę imieniem Radomiła! - to powiedziawszy rzucił kał w niebiosa. Chwilę potem zerwała się burza. Piorun pięciokrotnie go trafił i w popiół się obrócił. Niedługo po tym zerwał się wiatr straszliwy. Jakby sam Bóg wydalił swe gazy z mocą tysiąca piechurów. Popiół uniósł się w gorę i niczym zarodniki grzyba poleciał na wszystkie strony. Dnia następnego z każdej drobinki popiołu wyrosła pokrzywa. Każdy kto próbował się wspiąć na górę był kąsany przez niegodziwe rośliny. Było ich tak dużo i gęsto, że nie było sensu ich wycinać czy palić. Tak więc już nikt nie postawił swej stopy na górze Radomiła. Pokrzywy zaś rosły tak bardzo, że po pięciu wiosnach utworzyły kopułę, która otaczała całą górę.

 

*o świcie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Violet rok temu
    Napiszę, że... może jednak innym razem coś napiszę...
  • Pan Buczybór rok temu
    Aha...ok?
  • TeodorMaj rok temu
    Hmm... nie wiem co napisać bo tekst jest conajmniej dziwaczny xD Niestety nie przypadł mi do gustu. Zostawiam bez oceny :)
  • TeodorMaj rok temu
    * co najmniej
  • NataliaO rok temu
    A mnie zaciekawił tekst , brzmi jak początek dobrej historii fantastycznej lub przygodowej. Dobry opis, 5
  • Adam T rok temu
    "Jakby sam Bóg wydalił swe gazy z mocą tysiąca piechurów" - tu się nie zgodzę. Piechur z reguły idzie dlatego jest piechurem a idąc wydala się gazy w sposób przerywany, nie rzadko z zachowaniem równego metrum ( myślę, że byłoby to np. allegretto )... No chyba, że piechurzy zrobią sobie przerwę na siusiu; wtedy faktycznie ich "gaz" mógłby być szumny i posuwisty, żeby nie rzec: monumentalny.
    No dobra, dość pitolenia :) Daję 5, wędrując po opowi trafiłem na perełkę... i nie ważne, że w kale:)
  • Pan Buczybór rok temu
    Perła w kale to nadal perła. Dziękuję Adamie. Pozdrów Ewę.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania