Garnitur

zrodzony za nim zaistniał

jest sobą lub nie

innym lepszym gorszym

 

[granatowy garnitur nieba

nieskończone fastrygi horyzontów]

 

pragnie dorównać w przeciwieństwach

ma cel w życiu czy go osiągnie

nie czeka na cud

już nie

 

[w kieszeni kreda zwyczajna biała

wytczy drogę ostatniego cięcia

czy wróci całość]

 

zostawia w tyle omija ślady

wady i zalety puste chwile

wolniej biegnie za to szybciej stoi

 

[ostatnia przymiarka więcej nie będzie

jedyna szansa niedopasowania jak trzeba]

 

czy doścignie

w swoim uciekaniu do tego co goni

zrozumiał

czy na pewno za dużo za mało

co pojął już dawno

 

może prześcignąć

nie zostawi samego

chyba

jeżeli wystarczy czasu do jednośladu

 

[impuls rozdarcia

lub guzik z pętelką]

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti ponad tydzień temu
    Zapis, którego nienawidzę. Litania. DD przecież można inaczej, dlaczego nie korzystasz z różnych możliwości? Zanim razem, bo gdyby za nim ktoś szedł to oddzielnie, ale zanim zaistniał, to już inna pula.
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    Betti.Dzięki. Trochę zmieniłem. Pozdrawiam:)
  • yanko wojownik tydzień temu
    Wg mnie nie litania, bo nie ma intencji, czy tam listy próśb i życzeń.
    Zapis mi się podoba. Trochę dramatyzmu poprawia smak.
    Raczej bardzo dobre - tak zdaniem laika.
  • Dekaos Dondi tydzień temu
    Dzięki Wojownku. Trochę zmieniłem ostatni wers. Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania