Gdy od życia chce się śmierci.

Pustka i senność

Brak chęci by oddychać

Brak chęci by kochać

Cała umarła namiętność

Nie będę udawał

Nie będę rymował

Po cóż składać słowa

Gdy i tak to sensu nie ma

Nieskończony smutek

Ciągłe nowe rany na ciele

Bariera blokuje przed skokiem

Życie trzyma na siłę

Nawet ból przestał być bólem

Znudziło nawet mi się i to

Krwią kartki papieru zamazałem

Po co sam nie wiem lecz żyje

Dokąd zmierzam bo dokądś muszę

Zmierzam do sedna do prawdy

Czyjej prawdy mniejsza już to

Za mnie już dawno wybrano

Pytam się ja kogo już nie ważne

Dlaczego za pierwszym razem

Dlaczego za drugim razem

Dlaczego za trzecim razem

Odejść się nie udało

I spocząć na zawsze

Bo tego pragnę.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • sensol 4 miesiące temu
    gniot
  • Canulas 4 miesiące temu
    takie sobie. Kropka w tytule nie dodaje uroku.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania