Głupawka

Smok, który gruby był jak bąk

Leżał na plecach, cały się trząsł

Połknął rycerza z mieczem i zbroją

Teraz jęczy, bo wnętrzności go bolą

Zionie parą zamiast ogniem

Bąbelki wylatują drugą stroną

Metal zaczyna korodować

Boli go od tego głowa

Łapy opadają, już rady drapać nie daje

Rozpalone brzuszysko od kwasu

Pękło i narobiło dużo hałasu

Rycerz musiał być nieświeży

Udało mu się przeżyć

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Violet 4 miesiące temu
    Fajny i śmieszny, trochę ma braki, ale historyjką się broni. 4. Pozdrawiam.
  • Perzigon69 4 miesiące temu
    Nie dawałabym kropek, ale to moje prywatne zdanie :) Cztery z wielkim plusem ^^
  • Szudracz 4 miesiące temu
    Niech będzie bez kropek, jestem laikiem w tych sprawach. Dzięki
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    Wiersz fajny. Szkoda, że rytm i rymy takie słabe. Niech będzie 5, bo lubię absurd

Napisz komentarz