Google

Szukał czegoś na Google mapie.

Chwycił tego człowieczka za łapkę.

Machał, nim jak szmatką.

Upuścił go nad Australią.

Całkiem przypadkowo, wylądował na cmentarzu.

Rozejrzał się z niedowierzaniem.

Jeden grobowiec z tablicą w ziemi.

Przechylony bez widocznych już napisów właścicieli.

Żółty człowieczek przestraszony.

Biegnie po wyschniętej ziemi.

Pies nie wiadomo, skąd się pojawił.

Rzucił się w pęd za nim.

Chwycił go za łapkę i wyciągnął z tego miejsca.

Teraz przemierzają razem, niedostępne miejsca.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bio 5 miesięcy temu
    Hahahahah! Zarombiste 5 :D
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Wyobraź sobie, że to było naprawdę. Historia cmentarna- Australia
  • Bio 5 miesięcy temu
    Oj, serio? :)
  • Grubas 5 miesięcy temu
    Zarombiste [*]
  • Perzigon69 5 miesięcy temu
    Nie mam siły do map google, zawsze mi się zawieszają ._. 5
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Mi ucieka i spada tam gdzie nie ma:)))
  • detektyw prawdy 5 miesięcy temu
    dobry tekst, 5 zostawiam
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Dziękuję:)
  • Pan Buczybór 5 miesięcy temu
    Ja tam lubię zwiedzać Czarnobyl w mapach google . 5

Napisz komentarz