...

...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Elorence rok temu
    Dobra.
    Dwa wdechy i napiszę komentarz.
  • Elorence rok temu
    Bartkowi się nie dziwię. Poczuł się oszukany i okłamany. Ewie zachciało się kręcić, no to ten teraz wypije piwo, które sobie naważyła.
    Najważniejsza zasad, jeśli chodzi o wszystko (nie tylko związki): nigdy w życiu nie okłamywać bliskich osób.

    Drama jest, ale no cóż, na własne życzenie Ewy.
    No i co ona teraz zrobi? To co Piotr? Pojedzie pijana do Bartka i na szyi będzie mu się wieszać, bełkocząc przeprosiny, pomieszane z tłumaczeniami? Tym bardziej, że o wizycie Piotra nie wiedział nikt oprócz Iwony. A gdyby Ewa od razu po tamtej akcji zadzwoniła i się poskarżyła, to podejrzewam, że w 70% teraz wszystko wyglądałoby inaczej.

    Na pewno emocjonujący rozdział. Czułam wkurzenie (taa, ciśnie się ostrzejsze słowo, ale przecież dzielnie walczę z używaniem przekleństw) Bartka. Całą jego złość. Ale nie odczułam smutku Ewy. Pewnie dlatego, że wcale nie jest mi jej żal.

    Pozdrawiam.
  • Ritha rok temu
    "Najważniejsza zasad, jeśli chodzi o wszystko (nie tylko związki): nigdy w życiu nie okłamywać bliskich osób" - to jest bardzo dobra zasada. Tylko, że Bartka jeszcze nie można było określić jako bliską Ewie osobę. Oks, ciągneło ją do niego, ale to wciąż obcy facet.
    Nie mogła zadzwonić do niego i powiedzieć o Piotrze. Wyobraź sobie, wcczuj sie - poznajesz faceta, kilka spotkań, to dopiero kiełkuje, wpada facet Twoj, prawie exs, z którym się rozstajesz uważając, ze to jest nieudana relacja,wkurza Cie tą wizytą i co? Dzwonisz do tego nowego faceta się poskarżyć? Nieee, to zbyt delikatne by go obarczac brudami swego życia (czyli np. takim incydentem) na tym etapie znajomości. Tak przynajmniej uważam.
    Generalni ja tego nie wymyslam, ze o teraz będzie tak i tak. Ja się wczuwam i to mnie jakoś tak kieruje tymi postaciami a nie inaczej. One nie mogą zawsze postepowac correct, zawsze dobrze, nigdy sie nie mylić. Nie ma takich osób.
    Tutaj równiez dziękuję za refleksje :)
  • Elorence rok temu
    Ritha, ale tu nie chodzi o to, aby postacie zawsze dobrze postępowały. Wywołałaś emocje, więc wiesz...
    Oceniam teksty po odczuciach emocjonalnych. Tutaj to myślałam, że ich wszystkich rozniosę :P
  • Ritha rok temu
    Haha, no wiem, wiem, to bardzo git. Twoje emocjonalne komcie to juz znak firmowy :)
  • Nuncjusz rok temu
    Boszsz drama na całego, a w tle Jolka Budki :)
  • Nuncjusz rok temu
    Ja nie potępiam Ewy, ale tylko dlatego, że siedzę w jej głowie i wiem co jest grane. Zatem, Bartkowi się nie dziwię, sam bym pewnie dostał piany. Podstawą to jasność relacji, mimo że Ewa zachowuje się jak cnotka, która chciałaby a boi się.
    Zależy jej na Bartku, więc powinna była przełknąć ąę i wszelakie terescyne zasady i się mu wyspowiadać z grzechów :)
  • Ritha rok temu
    Drama, drama. Musiala być drama przed happy endem. Tak jest zawsze w romantikowych filmach :D
    Fajnie, że czaiłeś, co mniej wiecej mają w glowie bohaterowie, doceniam, zwłaszcza, żeś chop, a to romans :)
  • Nuncjusz rok temu
    Ritha zawsze staram się wczuwać, dlatego np teksty Wiery do mnie słabo lub wcale nie trafiają, bo wali po oczach poezją, a ja na nią =za tępy. Takie życiowe sytuacje to raczej łatwe :)
  • Ritha rok temu
    Rozumim.
    Wiere trza poznać bardziej, by pokapować więcej. Ja bez tego tyż bylam niezorientowana często w tych poetyckich sprawach.
  • Agnieszka Gu rok temu
    Tiaaaa, się nawyrabiało :))
    Pojedzie, wygada mu się i opowie co i jak, i będzie wsjo oki ;)) Prznajmniej ja bym tego oczekiwała od normalnego faceta.
    A tu? Diabli wiedzą... No i jest zalana ... Może być fajnie :)
    Piszesz bałdzo ładnie i wciagajaco :))
    Czekam niecierpliwie, co będzie dali ... :D
  • Ritha rok temu
    "Pojedzie, wygada mu się i opowie co i jak, i będzie wsjo oki ;)) Prznajmniej ja bym tego oczekiwała od normalnego faceta" przewidziałaś :) Tak by pewnie było we życiu ;)
    Dziekuje i tu Agu :)
  • Nachszon rok temu
    Nie, no, laptopa ścierą? Za co?! Ta miłość, ta miłość. Człowiek jest z natury poligamiczny, a monogamia to tylko sankcja moralna części społeczeństwa. Nie byłoby takich problemów gdyby, no, ten. Kiedy czytałem, to cofnąłem się do lat bardzo młodych. Ale wtedy nie było jeszcze laptopów, żeby się na nich wyżyć, ale był już Perfect. Prosta historia. I jak każda taka, bardzo złożona.
  • Nachszon rok temu
    *Budka oczywiście nie Perfekt. Pieprzy się już człowiekowi na starość:)
  • Nachszon, mam pytanie. Człowiek jest z natury poligamiczny - czy w związku z tym człowiek Twoim zdaniem powinien żyć poligamicznie? Jak coś, to nie jest to absolutnie atak; jestem ciekawa opinii. czy człowiek nie różni się od zwierzecia tym, że teoretycznie potrafi petac i rozumieć swe instynkTy, potrafiac być ich panem a nie niewolnikiem? Zwierzę, co ciekawe, tkaże bywa monogamiczne. Np łabędzie są monogamiczne.
  • Elorence rok temu
    Podepnę się pod NMP.
    Mam wrażenie, że tylko faceci rzucają takimi tekstami o wrodzonej poligamii... Bo tylko od nich to słyszę.

    W moim odczuciu, jeśli ktoś nie potrafi zapanować nad instynktem, to daleko mu do człowieka...
  • rubio rok temu
    "Człowiek jest z natury poligamiczny,". Samiec homo sapiens z natury chce zapłodnić maksymalną ilość samic, samica homo sapiens z natury chce być zapłodnioną przez silnego samca, instynktownie zakładając silne potomstwo. Z tej samej "natury" homo sapiens chce drugiemu homo sapiens wyjebać lepę na pysk w ryj bądź go udusić, gdy idzie o samca/samicę do spółkowania, o teren do przebywania, o pożywienie do przetrawienia i wysrania. Z tej samej "natury" homo sapiens zbija się w stada, które to stada wyznaczają granice swoich terenów łownych, i, prowadząc ekspansje, wzajemnie się owe stada wyżynają. Z tej samej "natury" homo sapiens, gdy chce mu się srać, sra na chodnik, gdy chce mu się lać, leje na chodnik, gdy chce mu się podrapać po dupie - drapie się po dupie nieosłoniętej żadnym materiałem, ponieważ zgodnie z tą 'naturą' nieznane mu są takie rzeczy jak "ubrania", związane z tak zwanym wstydem, intymnością (nie, nie z potrzebą wyróżnienia się czy utrzymywania ciała w stabilnej temperaturze - wówczas nie miałyby miejsca takie fakty, jak dżunglowi indianie związujący sobie chuja listkiem czy zakrywający go jakąś przepaską. Odzież pierwotnie łączy się z immanentnym poczuciem wstydu, nie znanym zwierzętom. No, ale zakładamy, że natura człowieka to to samo, co zwierzęcia, więc zamykam nawias).
    ...
    ech,kiedy nadejdzie dzień, że te hipisowskie, posthipisowskie, ale i prehipisowskie, materialistyczne pierdolenie wywietrzeje z mózgów ludzi...

    Podsumowując, poligamia, dziś promowana jako "wolność seksualna pierdolta się z kim chceta kiedy chceta", jest cechą wielu - nie wszystkich, ale wielu - gatunków ssaków, w tym, przypuszczalnie, gatunku opisanego w klasyfikacjach jako "homo sapiens".
    I ów homo sapiens ma taki dziwaczny dodatek, "rozum" (dlatego mu dodano to "sapiens", w nieoczywisty zakłamując rzeczywistość, bo właśnie owo "sapiens" sprawia, że nie jest to taki po prostu jeden z wielu gatunków zwierząt, tylko coś zupełnie innego).
    Więc, ten byt, cieleśnie ssak, z rozumem i wszystkim co się z tym wiąże, jest "człowiekiem". I co jest w naturze tego człowieka - zupełnie odrębny temat, zagadka, zahaczająca o metafizykę, filozofię, sztukę, religię ,zagadka od wieków rozwiązywana i nierozwiązywalna do końca.
    Ale na pewno naturą jego nie jest bycie wyłącznie ssakiem, jednym z wielu, identycznym z wieloma. Jak już, to bycie ssakiem jest pewną konieczną cechą. Konieczną, bo żyje, istnieje, człowiek w przestrzeni, w której wszystko musi mieć jakąś formę fizykalnie, niesprzecznie, z tą przestrzenią związaną, z tej przestrzeni wynikającą.
    Formę, nie treść. Bycie ssakiem i to, co się z tym wiąże, to cechy formy. Natura leży w treści.
    pozdrawiam
  • rubio rok temu
    Ritha, wybacz, tekstu nie czytałem; od tego tekstu, pod którym komentowałem ostatnio, nie potrafię tego czytać jako lekkostrawną fabułę, tylko się cała ta historia stała dla mnie opisem zezwierzęcenia ludzkości, wszechobecnego egoizmu, tego, że wszędzie jest zdrada, kłamstwo, wykorzystywanie, etc., etc. ...No tak mam xD Sory xD ale jak coś, to i w ciemno mogę powiedzieć, że na pewno technicznie znakomite ;]
  • no ale Twoje stanowisko w tej sprawie znam, chciałam zobaczyć jak się rozwinie opozycyjne punkt widzenia.
  • rubio rok temu
    dziwne, że się "Nachszon" na początku nie wpisało. Nie wiem, czemu czasem automat wklepie, do kogo odpowiedź, a czasem nie.
    Nieważne; idę z tej przestrzeni "punktów widzenia", niech się tam one rozwijają beze mnie.
  • rubio, aaaa. Moja wIna; wyjales ten sam cytat co ja i to rozwinales, dlatego mi się to odczytalo jako skierowane do mnie, wybacz
  • Ritha rok temu
    Nachszon
    Dokładnie tak, ścierą w laptopa, a co! :D
    Fajnie, ze i Ty wpadłes pod romansa mego :) Taką troche odskocznie sobie urządziałam.
    Dziękuję i pozdrawiam :)
  • Ritha rok temu
    Rubio... jestem pod wrażeniem wywodu na temat ssaków itp. :)
  • Nachszon rok temu
    e make i ka pololi, Elorence, Nie wiem, jak człowiek powinien żyć, żeby nie było bezmyślnej i kompletnie niepotrzebnej wulgarności, zbrodni, agresji i w efekcie wojen. Wiem natomiast, że główną przyczyną tych zjawisk jest nierozładowane napięcie erotyczne. Ludzie dzielą się na trzy grupy w kontekście ujarzmiania popędów: na tych, co chcą i mogą panować nad instynktem, na tych, którzy mogą, ale nie chcą i na tych, którzy nie mogą. Nie oceniam żadnej z tych grup.
    Cały wszechświat opisuje przecudowna dziedzina wiedzy, jaką jest matematyka, dopiero potem za nią fizyka, chemia, biologia, etc. Myślę, że świat prezentuje nieskończony zbiór liczb ze względu na wbudowany w naturę poligamiczny charakter człowieka. Każdy mężczyzna nosi w sobie potrzebę posiadania x kobiet, przy czym ten x jest różny dla każdego faceta. I tu nie chodzi o wydajność seksualną, ale o porządek we Wszechświecie. Każda kobieta nosi z kolei w sobie dokładnie x kobiet, których potrzebuje dany mężczyzna. Gdy się spotka takich dwoje, gdzie akurat liczby się zgadzają, wówczas pojawia się prawdziwa miłość i mężczyzna może powiedzieć do swojej ukochanej: jesteś dla mnie jak tysiąc kobiet, a jednocześnie taka jedyna. Przecudowna jednoczesna jedność i wielość, która niestety zdarza się rzadko w przyrodzie, dlatego mamy bałagan.
    Widziałem w wielu zakątkach świata naprawdę przepiękne rzeczy, ale czegoś tak pięknego, tak urzekającego bez reszty jak piękno nagości mądrej i czułej kobiety nie widziałem nigdy.
  • Ritha rok temu
    Noo, ostatnie zdanie, piękne :)
    Reszta tez ciekawa :)
  • Margerita rok temu
    WOW ale Bartek jej nagadał, że aż się zaczerwieniłam szkoda mi go nawet zaczynam go lubić a ta Ewka to sobie zasłużyła na to pięć
  • Ritha rok temu
    Mar, to już drugi raz kiedy się zazcerwieniłaś! :)
  • kalaallisut rok temu
    Są emocje są!!!;)) Cudnie noo...na koniec wypowiem się szerzej.pozdrawiam
  • Ritha rok temu
    Dziękuję i tu za ślad obecności :)
  • Ritha rok temu
    Dziekuje pieknie Panstwu, indywidualnue odpisze jak skoncze, zostaly dwa rozdzialy, a w zasadzie poltora.
    Wlasnie zalewam kawe, to bedzie spoczi wieczor.

    Ps. Rubio nie pierdziel, tam dalej juz jest w miare grzecznie, ludzie na siebie krzycza, takie tam rozne :D
  • Canulas rok temu
    O kurde
  • Ritha rok temu
    Taa
  • Enchanteuse rok temu
    Aha, ok :P




    Idę dalej.
  • Ritha rok temu
    Aha :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania