inaczej

tamtego dnia słońce świeciło inaczej

było kolorowe

trwałe

długie

nie bolało

 

uścisk dłoni oznaczał przymierze

przy brzegu następnych dni

smaganych

walką

chwil

 

zbudzony po zimowej aurze

trzymam kalendarz

na przekór

wschodowi

uporczywych win

 

© Artbook™✍

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Wrotycz tydzień temu
    Wschód uporczywych win... trzeba sobie i innym wybaczać. Wtedy dopiero jest naprawdę inaczej.
    Pozdrawiam.
    Aha, próbowałeś pisać szerzej w poziomie wersów? Uwolnić się od krótkiego akcentowania enterem?
    Warto spróbować:)
  • Artboqk™✍ 6 dni temu
    Witaj Wrotycz :-) Dzięki za komentarz, bardzo doceniam! :-)
    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania