Jak się nazywa?

Dźwięk wiadomości rozbrzmiał w jej uszach. Od razu sięgnęła po telefon.

,,Czy ja jestem taki chujowy?"

Zagryzła wargi. Przez głowę przeszło jej wiele myśli. Chciała odpisać to co sądziła. Tak bardzo pragnęła to zrobić. Tylko jedną krótką wiadomość: według mnie jesteś najwspanialszym chłopakiem na świecie.

Nie odważyła się.

,,Czemu tak myślisz?" - wystukała na klawiaturze.

Czekała cierpliwie. Wreszcie odpisał.

,,Bo chyba nie obchodzę dziewczyny, na której mi zależy"

Mały płomyk nadziei rozpalił się w jej serduszku. Nieśmiały, delikatny, ale to wystarczyło, aby jej oczy zalśniły jak nigdy dotąd.

,,Jak się nazywa?"

,,Znasz ją"

Zamarła. Mimowolnie uśmiechnęła się do siebie. Mózg krzyczał, żeby nie była łatwowierna, jednak serce mówiło co innego.

Po chwili przyszła druga wiadomość.

Było na nim imię.

Nie należało do niej.

Czuła jakby nagle pękło niewidzialne szkło. Dalej się uśmiechała, jednak zdradzały ją łzy, które zaczęły spływać po jej policzkach.

,,Dobra jednak jej zależy, już wszystko okej"

Przełknęła łzy. Napisała na szybko:

,,To super! Bardzo się cieszę! Jestem już tak zmęczona...Muszę lecieć! Pa!"

Nie czekała na odpowiedź, wylogowała się.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania