kalejdoskop

kiedy spadłam z balkonu

zapłonęły latarnie

i nic już nie było jasne

 

chociaż na dole

byłam bliżej nieba

 

niczym na lazurowym wybrzeżu

gdzie nie ma różnicy

między dniem a nocą

 

dlaczego więc pamiętam

ręce splecione jak warkocze

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 19

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Justyska ponad tydzień temu
    W pamieci pozostaje to, co najwazniejsze. Piekny wiersz.
    Pozdrawiam 5
  • betti ponad tydzień temu
    Ty u mnie, ja u Ciebie. Dzięki, za odwiedziny.

    Pozdrawiam również.
  • Light ponad tydzień temu
    Wróciłaś, bardzo się cieszę ;)
  • betti ponad tydzień temu
    Nie spodziewałam się, że mój powrót może kogoś ucieszyć...
  • Angela ponad tydzień temu
    Fanie, że jesteś z powrotem, wiersz bardzo w moim guście.
    Pozdrawiam.
  • betti ponad tydzień temu
    Witaj, Angela.
    Napisałaś coś dobrego w czasie mojej nieobecności, zaprosisz mnie?
  • Angela ponad tydzień temu
    betti no nie wiem czy jest tam coś wartego uwagi, ale jeśli masz ochotę to zapraszam
    do którejś z ostatnich prac. Tylko nie bądź zbyt surowa.
  • betti ponad tydzień temu
    Angela znasz mnie, szczerość przede wszystkim, ale nie sądzę, że masz się czego bać...
  • Angela ponad tydzień temu
    betti się obaczy, bo niektóre tworkki trochę na siłę, ale przynajmniej ktoś mnie szczerze objedzie : )
  • Canulas ponad tydzień temu
    Również sie cieszę, ze wróciłaś...
    Wiersz nie w moim guście.
  • betti ponad tydzień temu
    Witaj, Can i wybacz, że ja w swoim guście, a o tym nie będziemy przecież dyskutować... Cieszę się, że się cieszysz...
  • Canulas ponad tydzień temu
    Znaczy, wydaje mi sie, że rozumiem, że może coś, ale no... nie dziś już raczej.
  • Mruk ponad tydzień temu
    A tu Wrotycz nie ma... Ciekawe dlaczego?
  • betti ponad tydzień temu
    Też jestem ciekawa... Wrotycz, dlaczego mnie lekceważysz?
  • Wrotycz ponad tydzień temu
    Betti? Ale niespodzianka. Niedawno pisałam, żeś tu postacią legendarną.
    A my się znamy, prawda? Z wieżowca. Tak mniemam.
    Obczaję wiersz, ale teraz muszę się zająć realem. pozdrawiam:)
  • jesień2018 ponad tydzień temu
    Wieżowiec to coś, o czym wielu wie, czy Wasza tajemnica? ;)
  • Mruk ponad tydzień temu
    jesień2018 to takie jedno specyficzne miejsce dla wtajemniczonych... Znika sie tam na jakiś czas.
  • betti ponad tydzień temu
    Też tak mniemam... tę szkołę widać na kilometr.

    Pozdrawiam.
  • jesień2018 ponad tydzień temu
    Betti :) Ja też się ucieszyłam, że Cię widzę. A wiersz mnie poruszył...
  • betti ponad tydzień temu
    Jesień bardzo miłe słowa - dziękuję.

    Wieżowiec, to ósme piętro, tam niektórzy z nas zaczynali edukację. Twarda szkoła, ale efekty chyba najlepsze.

    Pozdrawiam.
  • jesień2018 ponad tydzień temu
    betti wyguglałam sobie, co to ósme piętro i już wszystko wiem. Dzięki, Betti. Pozdrawiam!
  • Maurycy Lesniewski ponad tydzień temu
    Pisałaś już takie, które mi bardzo leżały, tan trochę mniej ale jest bardzo spoko.
    Siema tak na marginesie :)
  • betti ponad tydzień temu
    Mitaj, Maurycy. To tylko wiersz, jeden z wielu, zamknięty w jakiejś chwili... dzięki, ze przeczytałeś.

    Pozdrawiam.
  • Pan Buczybór ponad tydzień temu
    Bardzo ładny, emocjonalny. Odoowiednio minimalistyczny i oddziałujący na czytelnika. Bardzo mi się podoba. Pozdro
  • betti ponad tydzień temu
    Panie B, miło pana gościć pod tą moją mało znaczącą twórczością. Dziękuję za wizytę.

    Pozdrawiam.
  • Francis - Gorzalka tydzień temu
    Ręce splecione jak warkocze... - super.
    Pamięć coś doskonałego i fatalnego. Wspomnienie pamiętania, czy pamięć wspomnień? Niezłe :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania