Kreacja

Nie, to nie mógł być on. W końcu ten ubrany w czarny kapelusz i długi płaszcz facet po prostu nie istniał. Był to tylko wykwit ludzkiej wyobraźni, który miał mordować innych ku uciesze gawiedzi jedynie w kinie. Może i cechował się nietuzinkową osobowością, ale jednak była to tylko imaginacja ludzkiej myśli. Kreacja fantastycznego świata, mającego na celu rozerwać ludzi, oglądających z zapartym tchem nieuchronność nadchodzącej śmierci.

Wes roześmiał się na głos, nie mogąc się powstrzymać. Już sama myśl o tym, że uznał, iż ktoś taki mógłby w ogóle stąpać po tym padole, była całkowitym wariactwem. Już nie pisząc o jego pazurach, które zamaczał w swoich ofiarach, rozpruwając je i ciesząc się powolną agonią. Widokiem oczu, z których powoli uciekało życie, niczym para wodna z rozgrzanego na gazie czajnika.

Reżyser legł w swoim, wygodnym krześle, w którym oczyma wyobraźni utworzył już tyle światów. Sięgnął po szklaneczkę whisky i odprężył się, pozwalając ujść napięciu w eter. Tak, tego mu było trzeba. Odrobiny relaksu i pozbawienia natłoku surrealistycznych myśli, tkwiących gdzieś, głęboko w psychice i krępującej jego samego. Działających niczym kaftan bezpieczeństwa, wśród jeszcze bardziej pokręconej rzeczywistości.

Kap, kap, kap... Deszcz za oknem grał swoją kołysankę. Pewnie już by zasnął, gdyby nie usłyszał trzeszczącej podłogi pod naporem idącej osoby. Zdziwiony otworzył oczy i ujrzał kogoś, kto po prostu nie powinien istnieć.

— Witam panie Wes.

— Witam panie Krueger.

 

*****

Wes Craven — reżyser pierwszej i siódmej części "Koszmaru z Ulicy wiązów".

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas tydzień temu
    Widzę horror — jestem.

    Krótki, dość rzetelny, ale raczej tylko obrazek. Wycinek auputowany z fabularii. W zasadzie domknięty, ale mam uczucie niedosytu.

    "Odrobiny relaksu i pozbawienia natłoku surrealistycznych myśli, tkwiących gdzieś w jego psychice i krępującej jego samego. Działających na niego niczym kaftan bezpieczeństwa, wśród jeszcze bardziej pokręconej rzeczywistości." — w tym fragmencie bym pogrzebał, bo: jego, jego, niego, to dość dużo.

    Nowy koszmar Wesa Cravera przed oczami staje.

    Pozdrox.
  • Klower Luin tydzień temu
    Dziękuję za komentarz :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania