-

 

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas pół roku temu
    "Hormon działał wspaniale - lisek rósł jak drożdżach: po trzech tygodniach mięśnie jego były wielkie, sprężyste i piękne. Ale z każdą zastosowaną dawką rósł też i wydłużał się liskowy język, który po jakimś czasie zrobił się tak długi i gruby, że Lisek zmuszony był odstawić cudowny spray, i napisał do USA reklamację." - niby dwa zdania, ale od" ale" bym nie zaczynał. Przed drożdżami zjadłeś "na".

    "– Nic nie zrobisz, Lisku, musisz teraz tak żyć – odpowiedziała mu smutno Babcia Pimpusiowa, która przechodziła akurat koło jego domu i słyszała jego słowa, gdyż jedno z okien liskowego salonu było otwarte na oścież." - jego domu, jego słowa. Zbyt dokładnie.

    To takie se. Może być, ale nie urywa.
  • stefanklakson pół roku temu
    Canulasie, jutro odpiszę, bo już nie mam siły. Ja wolę liska od prosiaczka.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania