Kultywar

jeden jest, przedprototyp

wyhodowany w celowo niesterylnych warunkach

diabłędnik z szaleństwem w oczach

 

podlewano go długo, aż omszał

tęczówki pokryły się patyną

 

człowiek - miedziany krzew, cały w zieleni

rośnie pod twoim domem

(słonawe owoce, pełne kolców)

 

może lepiej - obłóż śmieciami i podpal

będzie niczym ilustracja

do bardzo starej książki

 

i tak prędzej czy później uschnie

albo w gałęzie zaplącze się zwierzę

(krew i strzępki futra na korze

- okropny widok)

 

chcesz mieć je na sumieniu?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • yanko wojownik 4 miesiące temu
    Красивый!
  • konfiguracja 4 miesiące temu
    Bardzo dobre! Oryginalna metaforyka - aż wyobraźnia podskoczyła.
    Wiersz budzi emocje (finalne pytanie), zaprzęga szare zwoje do aktywności. Ciekawy tytuł. Od kultywatora, kultywacji - podejrzewam.
    Neologizm może być również złożeniem: kulty wojny. Nie wiem. To pisanie odwołuje się do wspólnego obszaru intuicji. Kulturowej.
  • Florian Konrad 4 miesiące temu
    dziękuję za wpady i komenty. Konfiguracjo - (za Wiki): Kultywar (łac. cultivar ; cultus = uprawny, varietas = odmiana) – wyraźnie odrębna, jednorodna i trwała odmiana uprawna (hodowlana) rośliny, wyróżniająca się walorami użytkowymi lub estetycznymi (określoną cechą lub kombinacją cech), uzyskana w wyniku zabiegów hodowlanych (selekcji, krzyżowania, poliploidyzacji, działania mutagenów), ewentualnie odnaleziona w naturze lub uprawie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania