Tekst wycofany

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • riggs rok temu
    Pierwszy raz czytam Twoją prozę. I fajnie mi sie skojarzyło zmoim ojcem i jego"pieskiem". Chavez - amstaff, wywoływał na początku na osiedlu zgorszenie i reakcje "Panie weź go Pan na smycz", nie wspomnę o serii gróźb za materiałowy kaganiec. ( Metalowy gryzł do krwi i pewnie szybko straciłby uzębienie ). Teraz jest ulubieńcem babć i dzieci, moherów i osiedlowych spacerowiczów. Biega bez smyczy, słucha Pana o jest ulubieńcem osiedla. Nie przepada za kotami, ale ich nie krzywdzi. Nie lubi tylko ujadających, wrednych mikrych kundelków ( z całym szacunkiem - moja sunia traktuje go jak ojca i vice versa ), oraz strażników miejskich. Jeden próbował krzyczeć kiedyś na Tatę i było grubo... A co do głównego wątku - dlatego jestem na działalności - ciężej, ale mniej patałachów do zbolenia i lepsza kasa. Piona za debiut, bo tekst dobrze napisany i z przekazem. Pozdrawiam
  • Anonim rok temu
    Dzięki riggs za odwiedzinki. Taki raczkujący ten mój debiut, ale pomyślałem sobie, czemu nie i naskrobałem co nieco w temacie. Dzięki za kom i ocenę ! :-) Ale się uśmiałem z tej historii o Chavez'ie ;-D Pozdrawiam !
  • Felicjanna rok temu
    Mój pieseczek, kundel od siedmiu boleści, odszedł do krainy wiecznych łowów po 17 ludzkich latach żywota. Nigdy nie był na smyczy, ale mam podwórko, więc i łatwiejsze było zadanie. I spał w koszyku w domu, chociaż doprowadzał do szału atakowaniem i rozgrzebywaniem każdej, świeżo posianej grządki warzywnej. Podlanych kwiatków trudno zliczyć, heh. I nie mogę jakoś wziąć pieska drugiego...
    Technicznie: Agata wygląda na ułożoną panienkę, to mnie olewa zazgrzytało mi jakoś w jej ustach. A opowieść bardzo sensowna i prawdziwa.
  • Anonim rok temu
    Siedemnaście lat miał Twój pieseczek? Sporo czasu spędził wśród ludzi :-) Musiał mieć u Ciebie dobrze :-) Dziękuje za komentarz i wizytę, a w szczególności za tą techniczną uwagę Felicjanna ! Ponownie zwróciłem uwagę na tekst i muszę Ci przyznać rację, że w ustach Agaty to tak jakoś nie bardzo...zmieniłem, dzięki za podpowiedź, pozdrawiam :-)
  • Na Forum ruszyło głosowanie. Zapraszamy
  • Canulas rok temu
    Ładne. Będę chciał głosować, więc sprawdzam czy wszystko czytałem. Więcej powinienes pisać takich rzeczy.
  • Anonim rok temu
    Dzięki Canulas :-) Ostatnio próbuję sił w prozie. Może wstawię w najbliższym czasie coś więcej ;-) Pozdrawiam
  • Elorence rok temu
    Zwierzęta mają to do siebie, że nawet jak coś przeskrobią to wystarczy zobaczyć, jak cieszą się na nasz widok i cała złość gdzieś ulatuje...
    O ile, nie jestem za wyprowadzaniem psów bez smyczy (nawet wytresowanych) to rozumiem morał zawarty w tekście.
    Każdy powinien być kowalem swojego losu, ale i tak wiemy, że w życiu tak łatwo nie ma...
  • Anonim rok temu
    Dzięki Elorence za ten komentarz :-) Fajne wnioski. Ostatnie zdanie w komentarzu świetnie podsumowuje Twoje przemyślenia :-) Pozdrawiam i dzięki za wizytę !

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania