LBnR nr 59_ porzucone radości

mieszkają pod łóżkiem

w kubku z czerwonym uchem

lubią ławki w parku Sienkiewicza

zapach Wisły po północy

znają wszystkie wróble w mieście

z imienia i nazwiska

 

kiedy pada deszcz wtapiają się w skórę

wiedzą że miłość bieduje na północ od duszy

a dłonie wrośnięte w fotografie

nie zdążą złapać sznura z białych ciem

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Lubię czytać ładne teksty. nie jednoznacznie napisane. Szczególnie dwa ostatnie wersy, są do podumania. Wszystko zależy od wyobraźni i ''kącie spojrzenia'' Nasza egzystencja, to tak trochę, jak szukanie ''końca lustrzanej kuli'' Pozdrawiam→5
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Dziękuję DD za przeczytanie. Trochę podciągnęłam temat pod siebie. I mam wrażenie, że utwór nie jest za bardzo udany.
    Również pozdrawiam :-)
  • Francis - Gorzalka 3 miesiące temu
    Bezdomne też bywają radości, tylko wystarczy przygarnąć pod dach. Uroczy zapis. :))
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Dziękuję Francis. To prawda, że bywają i te bezdomne radości.
    Pozdrawiam.
  • e make i ka pololi 3 miesiące temu
    Druga strofa cholernie piękna.
    Chcialam rzec wiecej, ale wszystko mnie boli.
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Dziękuję. Cieszę się, że druga zwrotka Ci się podoba. Czasami nie trzeba pisać czy mówić wiele, wystarczy że się jest.
    Pozdrówki.
  • Maurycy Lesniewski 3 miesiące temu
    Poruszasz delikatne, ukryte struny, które przemawiają w czytelniku po przeczytaniu Twojego wiersza, przemawiają we mnie przynajmniej.
    Bardzo dobry wiersz!!
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Dziękuję Maurycy. Miło Cię tu gościć. To pięknie, że przemawiają.
    Pozdrawiam.
  • pasja 3 miesiące temu
    Dzień dobry
    Piękne i takie zwykłe są te twoje radości. Właśnie takie małe rzeczy dają tyle uśmiechu i dlatego należy ich szukać wokół siebie.

    mieszkają pod łóżkiem
    nie zdążą złapać sznura z białych ciem... bardzo mocna klamra łącząca początek i koniec

    Pozdrawiam cieplutko
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Witaj pasjo. Bardzo miło, że wpadłaś, że przeczytałaś. Chyba całe życie uświadamiamy sobie, że największą radość czerpiemy z tych małych rzeczy.
    Również pozdrawiam :)
  • Literkowa Bitwa na Rymy™ 3 miesiące temu
    Zapraszamy Szanowną Panią do zagłosowania. Forum otwarte całodobowo.
  • Pan Buczybór 3 miesiące temu
    "dłonie wrośnięte w fotografie" - bardzo ładny. Fajne to szczęście - bezdomne, obawiające się w nieoczywistych rzeczach. Bardzo spoko wiersz
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Dziękuję Bucz. Bardzo mi miło :)
    Pozdrawiam.
  • Ritha 3 miesiące temu
    Świetny!
    "wiedzą że miłość bieduje na północ od duszy" - to piękne
    Podoba mi się całość bardzo.
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Dziękuję Ritha :)
    Pozdrawiam!
  • Canulas 3 miesiące temu
    O kurde. Prawie jak żółci ludzie. Masakrycznie dobre.
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Bardzo lubię Twoich "Żółtych ludzi" Can :) Ale jakoś przez głowę mi nie przeszli, kiedy to pisałam.
    Dzięki bardzo.
    Pozdrawiam.
  • Agnieszka Gu 3 miesiące temu
    Witam,
    Początek spokojny, stonowany potem jest coraz smutnej.
    Ładnie skomponowany wiersz.
    Pozdrawiam :)
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Dziękuję i pozdrawiam :-)
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Byłam pewna, że po lekturze wiersza, poczyniłam komentarz i nawet chciałam do niego nawiązać po tym, co napisałaś pod 'Bastet'.
    Cuda albo schiza.

    Tak subtelnie, spokojnie o porzuconych radościach piszesz, że zapomina się o ich czasie przeszłym - wciąż są ostoją, łagodnym ciepłem, ale lepiej może rąk do fotografii nie zbliżać, konkret boli. Ale to ból dobry - jeśli wiesz co mam na myśli, podmiocie.
    Drogami tamtych radości prowadzisz w urokliwym liryku, uosabiasz je jak najlepszych przyjaciół.
    Radość w miłości, z miłości - bardzo Ci zazdroszczę umiejętności pisania o niej, małej i większej radości mimo straty. Mnie tego brakuje, spokoju.
    Przepiękny liryk.
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Zdarza się, mi również :) Czasami myślę, że coś komentowałam, a jednak.
    Spokój przychodzi dopiero po długim czasie, a w niektórych sprawach wcale. Dziękuje za pozostawiony ślad.
    Pozdrawiam serdecznie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania