LBnP-XX Ciocia

Twarzą w twarz, a może odwrotnie.

Był w niej zbity obraz z poszarpanych nici. Pajęcza furia z posklejanymi odnóżami, żuwaczkami cieła na oślep lęk. Paraliż jednocześnie wyłączał świadomość.

W głębi pokoju leżała zakryta szczelnie kołdrą.

Wszędzie były, okna na pierwszym piętrze, nie stanowiły dla nich wyzwania.

Małe wytrzeszczone gałki lustrowały cztery ściany z meblościanka pełną zakamarków wewnątrz półek.

Drgania powietrza, niczym przeciąg, przedzierał się przez powietrze owadzi koniec. Bezbarwne pułapki, hamaki, trampoliny, gotowe na przyjęcie nowego życia skrupulatnie wydziergane na szydełku pajęczycy.

Bombowiec z krowiego placka nadlatywał ze wschodu.

Beczki, spirale, akrobacje, chlaśniecie rulonem z gazety, druk z nekrologami wpisał się w czystą szybę.

Osunęła się po niej tracąc potomstwo. Grono jajeczek poczuło chłód narodzin.

 

Leży, nasłuchując.

— Ciocia? — Kobieta nachyliła się nad główką, zamiast pogłaskać kędziorki, wyciąga upolowaną zdobycz.

Ciało obu wywijało się z przerażenia, ściśnięty odwłok w palcach staruszki pęknie w krzyku dziecka.

— Zobacz! — Porażenie mózgowe, blokuje naturalny odruch, dorosłość uszkodzona od momentu bliźniaczy narodzin.

 

W spazmatycznym płaczu, odciąga dłoń kobiety z ofiarą dla fobii. Bliskie spotkanie czarnego z bielą kulistych biało czarnych bili, pomieszanych z tęcza błękitu.

Konwulsyjne kodowanie upiora, zostaje na twardym dysku, otagowany dla wyszukiwarki zagrożenia.

Nogi w czarnych rajstopach, owłosienie przebijało się przez cienkie włókno. Paliła papierosa, przed snem chmurą dymy okadzała wszystkie kąty, sprawdzała pod łóżkiem. Upewniała się rytualnie czy nigdzie go nie ma, a on huśtał się na nici z jedwabiu jej szala. Szarość pod korą, zagłuszała jej obecność.

 

Pajęczyca schroniła się wystarczająco głęboko, odwrócona do ściany plecami, opuszczała powieki, zaśnie z nią jak z najlepszą włochatą maskotką podarowaną od lęku.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Zerka4 - Że na Tak to wiadomo przecież. jak wrócę, to przeczytam ponownie.Pozdrawiam Północ przed południem -5
    Obadaj według siebie, bo jeno według siebie.
    Pajęcza furia z posklejanymi odnóżami, żuwaczkami cięła na oślep lęk.
    W głębi pokoju leżała zakryta szczelnie kołdrą. Wszędzie były, okna na pierwszym piętrze...czas, gdzie indziej -też.
    Drgania powietrza - niczym przeciąg - przedzierały się przez powietrze owada koniec - ?
    Grono jajeczek poczuło chłód narodzin.
    Nogi w czarnych rajstopach, owłosienie przebijało się przez cienkie włókno. Paliła papierosa przed snem chmurą dymu okadzała...czas
    Upewniała się rytualne czy nigdzie go nie ma?
    Pajęczyca schroniła się wystarczająco głęboko, odwrócona do ściany plecami, opuszczała powieki...czas
  • 00.00 4 miesiące temu
    Dekaos Na bitwę nie można wprowadzać zmian. Poprawię później.
    Dzięki. :)
  • 00.00 4 miesiące temu
    A poza tym, nie czytając wyłapałeś błędy? :),
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Ojejciu. Czytałem, ale przeczytam jeszcze. Jak wrócę:) Adyć...
  • Literkowa Bitwa na Prozę 4 miesiące temu
    Witamy w Bitwie! Brawo!
    Prosimy o link na Forum!
    Można poprawiać!
    Regulamin Akapit Trzeci -
    #Autorze, zgłosiłeś już opowiadanie linkiem, ale chciałbyś poddać je kosmetyce, wdrożyć rady czytelników? Nie ma sprawy – zadbaj tylko o to, by nie zmieniać treści opowiadania w trakcie trwania głosowania.
    Więc śmiało poprawiaj!

    Życzymy wygranej!
  • 00.00 4 miesiące temu
    Literkowa Dziękuję za przychylność w sprawie. :)
  • Maurycy Lesniewski 4 miesiące temu
    Świetny tekst!
    Każde zdanie daje do myślenia, każde przenosi umysł trochę w inny choć ten sam świat, wszystko zależy, z którego punktu akurat się patrzy.
    Tak na szybko ale kom, ale bardzo na plus!
  • 00.00 4 miesiące temu
    Maurycy Pewnie nie dosłownie napisane na temat. W każdym razie fobia potrafi zapanować nad człowiekiem. :) Pająk nadal w niej mieszka. :)
    Dziękuję. :)
  • Maurycy Lesniewski 4 miesiące temu
    00.00 jak najbardziej na temat, przez nasze strachy stajemy się „kimś innym”.
  • 00.00 4 miesiące temu
    Maurycy Zostało docenione przez tą małą dziewczynkę. Moja bliska znajoma z lat szkolnych miło jest zaskoczona tym tekstem. :)
  • pkropka 4 miesiące temu
    Świetnie opisana fobia.
    Twoje słowa przywodzą na myśl macki strachu.
    Przeczytałam kilka razy i za każdym co innego wychodziło na pierwszy plan - fajna sprawa.
  • 00.00 4 miesiące temu
    Pkropka O, to coś nowego dla mnie wyszło w Twoich spostrzeżeniach.
    W każdym razie napisałam wstęp trochę inaczej niż zwykle.
    Dziękuję serdecznie.
    Pozdrawiam. :)
  • Justyska 4 miesiące temu
    Wow, ale obraz mi w głowie stworzyłaś. Czy strach ma wielkie oczy?
    Pozdrawiam serdecznie!
  • 00.00 4 miesiące temu
    Justyska Wielkie oczy z wyolbrzymienia sytuacji. :)
    A tak w sumie, mimika twarzy osoby przestraszonej, też przedstawia wielkie oczy.
    Tutaj pająk ze względu na małe gabaryty ma małe oczy i wyłupiaste. :)
    Cieszę się, że obrazy się wyświetliły.
    Dziękuję. :)
  • Literkowa Bitwa na Prozę 4 miesiące temu
    Zapraszamy Autorkę na Forum! Rozpoczynamy głosowanie.
  • 00.00 4 miesiące temu
    LBnR Dzięki za powiadomienie. :)
  • Margerita 4 miesiące temu
    pięć podoba mi się
  • 00.00 4 miesiące temu
    Mar Dziękuję. :)
  • pasja 4 miesiące temu
    Witam
    No proszę Pani. Wewnętrzne bitwy małych pajęczych umysłów nie są wcale takie małe. Bardzo fajne takie szudrakowe.
    Pozdrawiam
  • 00.00 4 miesiące temu
    Pasja Nie są małe, już na etapie fobii wyrastają do kolosalnych rozmiarów.
    Dziękuję i pozdrawiam. :)
  • Ritha 4 miesiące temu
    Jesteś w formie, Szu. Kolejne, które określiłabym jako "jedno z najlepszych Twoich".
    Gwiazdy, pozdrowienia
  • Ritha 4 miesiące temu
    "kulistych biało czarnych bili" - czarno-białych
  • 00.00 4 miesiące temu
    Ritha Moje trzecie podejście do tej bitwy. :)
    Cieszę się, że nie jest źle. :)
    Dziękuję i zmienię kolejność kolorów po zakończeniu Literkowej. Pozdrawiam. :)
  • Jared 4 miesiące temu
    Przecinkowy holocaust XD Za to treść świetna - owadzi realizm magiczny. Jestem kupiony w pełni Twoją kreatywnością. Zawsze lubiłem takich trochę "świrków", ich rozdumaną wyobraźnię, więc trafiłaś w moje gusta. I jeszcze rozmycie interpretacyjne, tekst nieoczywisty, domyślny. Przypomniała mi się "Przemiana" Franza Kafki - tam bohater budzi się jako robak, a świat wokół jest równie zobojętniały, alienacyjny i schizowy. Very, very nice. :D
  • Ritha 4 miesiące temu
    "Przecinkowy holocaust" :DDD
    Sorks, musialam, bo boskie.
  • 00.00 4 miesiące temu
    Jared Dziękuję za uznanie, nie spodziewałam się takiego odbioru. :)
  • 00.00 4 miesiące temu
    Ritha No weź. :)
  • Jared 4 miesiące temu
    Ale holocaust wybaczalny XD Dopiero teraz widzę, że Godzina Zerowa to reinkarnacja Szudracz :O #szok XD
  • 00.00 4 miesiące temu
    Jared Wybaczalny. :)
    Dlaczego szok? :) Chyba pierwsza Twoja wizyta u mnie. :)
  • Canulas 4 miesiące temu
    "Bliskie spotkanie czarnego z bielą kulistych biało czarnych bili, pomieszanych z tęcza błękitu." - ą

    100% Szu w Szu. Gruba kompozycja.
    Gdzieś tam się zgubiłem, ale szybko się znalazłem.
  • 00.00 4 miesiące temu
    Can Super, że tam nie utknąłeś na zawsze. :)
    Dzięki. :)
  • Literkowa Bitwa na Prozę 4 miesiące temu
    Autorze udział w Bitwie zobowiązuje do zagłosowania. Zapraszamy na Forum :)
  • 00.00 4 miesiące temu
    Literkowa Zagłosowałam, dzięki. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania