Lecter

nie chcę milczeć niczym owce, powstałeś

w głębokich bliznach (strach, albo zalążek piękna - nie sposób określić) czym będziesz,

w bezkresnej ciszy wynurzasz się z piekła

 

kiedy martwe morze załamuje światło

budujemy miasta i wnikamy w nie

głosząc ewangelię stajemy się jak ten

ołowiany ślepiec - bzdura powiesz:

 

wszechświat wisi na włosku,

a nasz bóg pociera kamień o kamień.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti 3 miesiące temu
    Piękny wiersz, zingara.

    Pozdrawiam.
  • Angela 3 miesiące temu
    Rewelacja, przemawia do mnie.
  • zingara 3 miesiące temu
    Dzięki za czytanie i komentarze.
  • Lamb 3 miesiące temu
    Bardzo na tak.
  • zingara 3 miesiące temu
    Miło mi.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania