lepsza połowa

dłonie na piersi jak rozsypane płatki róż

aksamit zamknięty w rozpalonym dotyku

przy uchu szept urodzi za chwilę westchnienie

 

nagle galopujące stado koni

spłoszone i przerażone bezkresem

 

biegnę na spotkanie z przeznaczeniem

stworzono mnie by kochać

 

więc wielbię wszystkie wzloty i upadki

nawet randki w ciemno

 

jestem przecież tylko kobietą

Średnia ocena: 2.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Tomek Bordo ponad tydzień temu
    Zapraszam do przeczytania mojego nowego tekstu.
  • Wrotycz tydzień temu
    Betti, nie wiem na pewno, ale wydaje mi się, że dotykam ironii. Te płatki róż, a później niemal Szał Podkowińskiego... coś nie tak :) Albo to lepsza połowa ludzkości w ledwo zarysowanej kpince, albo połowa ego podmiotu, w końcu anturaż ten może czasami się odzywać :)
    Pozdrawiam:)
    I za tę moją niepewność interpretacyjną - 5!
  • betti tydzień temu
    Dobrze Ci się wydaje, Wrotycz. Nie da się pewnych rzeczy wziąć na serio, trzeba wykpić.

    Dzięki, że wpadłaś.
  • Wrotycz tydzień temu
    Dzięki za info, mimo upału jeszcze trochę mózg funkcjonuje:)
  • betti tydzień temu
    Zazdroszczę Ci, mój wziął chyba wolne...
  • Wrotycz tydzień temu
    Ja też zaraz go pod prysznic biorę, majaczyć zaczyna.
  • Zaciekawiony tydzień temu
    W sumie to kojarzy się z erotykiem.
  • betti tydzień temu
    Co kto zobaczy, to jego...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania