#like4like

Żyjemy w czasach, w których sprzedaż niewolników stała się po prostu nieopłacalna. Wartość nagiego człowieka spadła poniżej wartości krytycznej. Dusza nie istnieje. Choć wszyscy czujemy się martwi w środku i każdego ranka pragniemy nagłej śmierci, to i tak jesteśmy uśmiechnięci. Uśmiech to najpiękniejszy makijaż każdej kobiety. To nic, że nie masz zębów. Body positive.

Miłość nie istnieje. Chodzimy na speed dating. Uprawiany jeszcze szybszy seks. Pragniemy czegoś na zawsze, inwestując swoją ostatnią garstkę chęci do życia, a w zamian dostajemy dwuletni związek zakończony skokiem w bok. Czy jesteśmy z siebie dumni? Czy tego chcieli dla nas nasi rodzice? Kosmopolityzm. Friends with benefits. Związek dla kasy bądź kutasa. Blask w naszych oczach grzecznie ustąpił miejsca tępemu spojrzeniu na wystawy sklepowe. Mieć ponad być. Zdechnąć, byleby mieć na sobie Giorgio Armani. Ostatnim tchem wołam o pomoc. Wróćmy tam, gdzie jeszcze byliśmy szczęśliwi i nie musieliśmy wrzucać na insta naszych nagich pośladków, żeby tylko podbić swoje ego like'ami.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • konfiguracja ponad tydzień temu
    Działać, działać, a nie tchem ostatnim... :D
  • Pan Buczybór ponad tydzień temu
    Ciekawy tekst. Dość pesymistyczny i dosadny, ale całkiem zgodny z prawdą. Ogólnie dobrze napisany, zgrabnie wplecione angielskie/internetowe określenia.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania