Lordowie

Lord domyślał się, że to, co widział nie było czymś normalnym, a przynajmniej nie dla niego i jemu podobnych. Odbijał się w lustrze. A wampiry nie powinny tego robić.

- Dlaczego tak się dzieje?- zapytał Malroya, swego wiernego przydupasa.

- Może to lustro jest zepsute.

- Przecież ty się nie odbijasz.

- Wyrzućmy je i problem zniknie. A tak w ogóle to skąd się tu wzięło?

- Zostawiłem je na pamiątkę dawnych czasów. Znalazłem je wczoraj podczas wiosennych porządków. Naprawdę jestem taki paskudny?

- No… To znaczy jak na wampira całkiem dobrze się trzymasz.

- Zastanawiam się czy to nie wina Phantomassa. Wampiry podobno nie mają duszy i dlatego nie odbijają się w zwierciadłach.

(Phantomass to osobisty duch Lorda) [dop. autora dla niewtajemniczonych]

- Skoro twój duch lata sobie po zamku, to w pewnym sensie może zaburzać odwieczne prawa natury. Nigdy nic nie wiadomo. Tylko Najstarsi mogliby pomóc ci w znalezieniu odpowiedzi.

Lord wcześniej nie widział potrzeby spotkania z tymi starymi gburami. Teraz jednak sytuacja się zmieniła.

- Liczba pytań wzrasta, a ja czuję się coraz bardziej zagubiony – westchnął. – Czyżby odbicie w lustrze zbliżało mnie do odzyskania człowieczeństwa?

- Musiałbyś spróbować pochwycić Phantomassa i jakimś sposobem zamknąć go…. w sobie.

- Wykluczone, nie mam zamiaru przebywać z nim sam na sam.

- Ale to tak jakby ty sam.

– Tak jakby czyni dużą różnicę. Ten duch jest jeszcze bardziej nieludzki niż ja. Tyle lat „żyliśmy” oddzieleni od siebie, że wyrobiliśmy całkiem odmienne charaktery. Do cholery, on pojawił się niespodziewanie jak kuzyn, który usłyszał, że wygrałeś forsę w kości. A gdzie są wasze duchy? Czemu tylko mój pałęta się po okolicy?

- Nasze gdzieś zniknęły. Ciężko powiedzieć.

- Przejrzałem kiedyś zbiory biblioteczne w zamku, zanim wszystkie księgi spłonęły. Ekhm… Przez przypadek. W każdym razie była tam tylko krótka wzmianka o Najstarszych, wyrwana ze starej dziecięcej rymowanki. „A ich siedziba w ciemnym gaju obok ruczaju.”

- Marna podpowiedź.

- Wiem jednak, gdzie szukać lepszej.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Nachszon pół roku temu
    "- Wykluczone, nie mam zamiaru przebywać z nim sam na sam.
    - Ale to tak jakby ty sam".

    Cudne. Całość też groteskowo cudna:)
  • fanthomas pół roku temu
    Jakby ktoś chciał wiedzieć, co było wcześniej
    http://www.opowi.pl/wampirze-szczeki-po-dwa-piecdziesiat-a29491/
  • fanthomas pół roku temu
    Druga część już jest, ale dopiero teraz odkryłem, że przekroczyłem limit i nie ma jej na głównej
  • Justyska pół roku temu
    Bardzo ciekawe, ten motyw z oddzielonym duchem, jak rozdwojenie jaźni:)
    Pozdrówka i 5
  • Ozar pół roku temu
    Duch wampira, kurde dobre. Czytałem wiele różnych tekstów ale z czymś takim jeszcze chyba się nie spotkałem. A do tego wamp widzi się się w lustrze to też ciekawostka. Zachęciłeś mnie do czytania zarówno tego wcześniejszego jak i Lorda 2 . Dobry tekst.5 +
  • Canulas pół roku temu
    By dotrzeć do najnowszej, zacząłem u jądra. Jest bardzo ok.
    Znam coś Twojego podobnego z przeszłości.
    To chyba z tamtego świata.
  • fanthomas pół roku temu
    canulas kiedys mnie namawiałeś do kontynuacji, no i jest
  • Margerita pół roku temu
    Podoba mi się ta historia a stwierdzenie, jak na wampira całkiem dobrze się trzymasz jest genialne pięć

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania