milczenie Jokasty

teraz jesteś matką,

tak bardzo nie moją

ukryję się głęboko w

twojej rozlanej krwi

namaszczony śliną do niczego

jak Edyp po opium

 

spalę wszystkie imiona

bez historii bez przyszłości

na nowy początek śmierci

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Wrotycz 2 miesiące temu
    Mocny wiersz, aluzja literacka oczywista, ale w czyjej rozlanej krwi chce się schować podmiot liryczny? To na pewno nie dosłowne a metaforyczne kazirodztwo, więc można snuć przypuszczenia, wiążąc je z pointą. Też zastanawiającą. Imiona bez historii, bez przyszłości?
    Klęski, tragedie, katharsis wobec milczenia jej - matki rzeczywistości?
    Nie wiem, ale wiersz mocno dotknął czułej struny.
    5!
  • Maurycy Lesniewski 2 miesiące temu
    Tu tez fatalistyczna tematyka, ale moim zdaniem jest naprawdę ok. Jakby ktoś pokazał mi wiersz, który wcześniej skomentowałem i ten nie uwierzyłbym, że to ten sam autor pisał. Tu bardzo spoko.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania