Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Miłość od pierwszego zobaczenia

Obciągam w dół opiętą bluzkę w kolorze chabrowym z delikatną falbanką na rękawkach (wstawiłabym zdjęcie, ale ten portal to uniemożliwia). Układam pełne usta, pomalowane ognistą czerwienią, w dzióbek i nienaturalnie wyginam się przed lustrem. Moje piersi wyglądają jak dorodne pomarańczki. Takie młodziutkie i słodziutkie. Już nie mogę się doczekać jak Luis wyciśnie z nich soczek. Przebieram w miejscu nóżkami ze zniecierpliwienia. Króciutka miniówka obejmuje ciasno moje uda. Ups, chyba zapomniałam założyć majteczek, ale przecież nie są mi potrzebne. Żadna strata. Luis, jako mój księciunio, będzie miał mniej przeszkód do pokonania.

Słyszę dzwonek do drzwi, więc biegnę tam jak na skrzydłach amora, przytrzymując dłońmi spódniczkę. Na progu stoi On, Grecki Bóg. Szczena opada mi na podłogę. Serce bije tak mocno, że aż telepie całym moim ciałem. Luis unosi idealnie wydepilowaną brew i ocenia mnie wzrokiem. Góra - dół, dół - góra. Cała drżę z ekscytacji. To zdarzy się dziś! Mój prywatny Grecki Bóg wreszcie zabierze mnie do raju! Piszczę cicho i rzucam mu się na szyję.

– Nie tak szybko, moja mała suczko!

Odpycha mnie, a między nogami robi mi się mokro. On jest taki męski! To już nasze drugie spotkanie, a ja wciąż nie mogę się nadziwić jaki On jest idealny, cudowny i wspaniały! Macham dłońmi, jak wachlarzami, żeby ostudzić swoje rządze. Co ja bym robiła z tym idealnym ciałem… MNIAM! Ciekawe, jak wygląda jego cudowność, szczelnie zamknięta w jego spodniach.

– No i co, suczko? Będziesz tak stać? Chyba wiesz, co masz robić? Hę?

Wskazuje dłońmi na spodnie, więc rzucam się jak szalona. Wyciągam języczek i liżę sprzączkę. Już się nie mogę doczekać, aż zobaczę jego fantastyczne przyrodzenie. Opuszczam spodnie, a moim oczom ukazuje się ogromna wypukłość. Otwieram szeroko usta, czując, jak po udach spływają mi soczki. Zsuwam mu bokserki i łapię się za serce, bo dech mi zapiera. Taki monstrualny, boski i sztywny! Luis uśmiecha się władczo, łapie mnie za włosy, a potem wpycha to cudo do moich ust. Nigdy nikomu nie robiłam dobrze ustami. Wpycham go sobie jak najgłębiej, a Grecki Bóg stęka.

– Och, cudownie, moja suczko! Tak, tak, TAAAAAK!

Rozpiera mnie duma. Już chcę się uśmiechnąć, ale Luis nagle uderza mnie w policzek. W sekundzie czuję jeszcze więcej wilgoci między nóżkami. Uderza ponownie, więc wyciągam go na chwilę z ust.

– Tak, mocniej! MOCNIEJ!

Kolejne uderzenie, tym razem mocniejsze. Nie czuję bólu, tylko rozkosz. Mój Grecki Bóg mnie dotyka! Boże, to takie cudowne!

– Suko, co ja mówiłem? Kim jestem?

– O tak, Panie! Przepraszam, Panie! Błagam, Panie, zerżnij mnie!

– Co, suko, chcesz, żebym zrobił?! – pyta, tak seksownym głosem, że wilgoć między moimi nóżkami robi się nie do zniesienia. – Suko, co mam zrobić?

– FUCK MEEEEE!

– O tak, suko. Będę cię fuckał! Dymał, rżnął, jebał i pieprzył! Do samego rana!

Drżą mi nogi. Czuję jak moja wewnętrzna Pani Bogini odtańcowuje taniec radości! Grecki Bóg mnie pragnie! Czy może być coś lepszego?

Odejmuje mi mowę, bo Luis nagle bierze mnie na ręce i zanosi do sypialni, a potem rzuca na łóżko. Spódniczka pęka, a mój Grecki Bóg robi smutną minkę.

– A tak ją lubiłem…

– Ja też!

– Pozwoliłem ci się odezwać, suko?

– Nie, Panie! Już nie będę, Panie!

Kręcę energicznie głową, jak te pieski w samochodach z lat 90tych. Rozszerzam szeroko nogi, dotykając paluszkami swojego gorącego wnętrza. Cipka przypomina dojrzałą malinkę, a nawet cały koszyczek. Grecki Bóg patrzy w to miejsce z uwielbieniem i oblizuje swoje cudowne wargi. Chcę, żeby mnie całowały! Wszędzie! Luis bierze w dłoń swoje ogromne przyrodzenie. Ślinka cieknie mi z ust. Jak on cudownie smakował! Jak lody truskawkowe wczesnym latem! Mogłabym je jeść całymi dniami, tak samo jak lizać i ssać to cudo!

Jęczę, wpychając sobie mocno paluszki do środeczka. Od razu znajduję swój magiczny punkcik i mocno go naciskam. Słyszę warkot, więc patrzę na Luis’a i jęczę jeszcze głośniej. Grecki Bóg rzuca się na mnie jak drapieżne zwierzę. Wpycha głęboko swojego kutasa. Krzyczę z rozkoszy.

– Tak, tak! TAAAAAAAAAAAAAAAAAK!

– Taka mokra, napalona, chętna… Ale cię będę fuckał, aż pójdzie dym!

Krzyczę, wierzgam i jęczę. Jest mi tak dobrze! Mój Grecki Bóg jest cudowny! Wie, co robić, żebym czuła rozkosz. Pcha mocno i głęboko, jakby chciał mnie przebić na wylot. Przecież jestem ciasna jak dziewica, więc gdzie on się cały mieści? Moja cipeczka musi być bardzo pojemna! Kutas Luis’a jest taki twardy i sztywny, że czuję go cała sobą.

– Jesteś jedyna, rozumiesz, suko? Będę cię jebał do końca świata! Tylko ciebie!

– Kocham cię, Luis! – krzyczę w tym samym momencie, gdy przychodzi orgazm.

Nigdy nie czułam czegoś takiego. Mój Grecki Bóg jako pierwszy doprowadził mnie do takiego stanu. Moja wewnętrzna Pani Bogini rozkłada się na leżaku i głośno wzdycha.

– Suczko, co tak szybko?

– Och, Luis!

– Dawaj jeszcze raz!

– Ale ja już nie mogę…

– Jeszcze raz, suko!

Luis nie zwalnia tempa, a moja cipka znowu zaciska się wokół jego wspaniałego kutasa.

– O widzisz, znów jesteś mokra! Tak mokra, że mam ochotę wylizać wszystkie twoje dziureczki!

Jęczę głośno. Nagle Grecki Bóg dotyka mojej chabrowej bluzeczki. Jednym, płynnym ruchem zdziera ją ze mnie, odsłaniając słodziutkie pomarańcze.

– O tak!

Zgniata jedną, a potem drugą, jak ciasto. Uwielbiam jeść ciasto!

– Masz cudowne cycuszki!

Jęczę jeszcze głośniej.

– No dalej, suczko! Dojdź dla mnie!

Kręcę głową, bo z moich ust wydostają się tylko jęki. Jest mi tak przyjemnie, że ta noc mogłaby trwać całą wieczność!

– Dojdź dla swojego Pana!

Robię co mi każe. Dochodzimy jednocześnie. Czuję, jak Luis tryska sokiem miłości, zalewając całą cipeczkę. Oddycham głośno, unosząc biodra.

– Grzeczna suczka – mówi Grecki Bóg, wychodząc ze mnie. Kładzie się obok i obejmuje mnie ramionami. – Kocham cię, słodziutka!

– Naprawdę? – dopytuję zszokowana.

– Tak! Jak tylko cię zobaczyłem, od razu wiedziałem, że będziesz moją żoną. Od tej pory należysz tylko do mnie!

Rozpiera mnie radość. Należę do Luis’a! Do mojego cudownego, wspaniałego Greckiego Boga!

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Wrotycz 2 miesiące temu
    Ohyda. No dobra, powstrzymam się. Ze względu na cień nadziei, że pod spodem leży kpina z porno utożsamianego z miłością od pierwszego spojrzenia.
  • Tessa 2 miesiące temu
    A skąd nadzieja, że to kpina?
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Wrotycz, tak i dlatego ja jestem zdania, że najlepiej to mechanicznie podchodzić. Ale nie, nie ohyda - wesołość. jednak mechanicznie też można.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Tessa, Talent podziwiam, daję najwyższą możliwą ocenę. Szczerze jestem niedosycony. Chętnie więcej dzieł bym skonsumował wprost z radością.
  • Wrotycz 2 miesiące temu
    Tessa, z naiwnej wiary.
  • Tessa 2 miesiące temu
    Yanko, serio Ci się podobało?

    Wrotycz :)
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Tessa "serio Ci się podobało?"

    Podobało, aż Cię do obserwowanych dodam. I nie kasuj tego proszę, bo szkoda by było - pisz dalej, to świetna rozrywka dla czytających - no może facetów, bo Panie widzę, że średnio oceniły :)
  • Angela 2 miesiące temu
    Co to ma być? Pomarańczki, malinki, truskawki, tylko czekać, aż facetowi z majtek banan wyskoczy. Te wszystkie irytujące
    spieszczenia typu "nóżki, soczki". Bardzo słabe porno, a przecież o seksie da się pisać w sposób interesujący. Dramat.
  • Tessa 2 miesiące temu
    No cóż, zapomniałam o tym przeklętym bananie!
    Przyznaję. Dramat...
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Angela, "aż facetowi z majtek banan wyskoczy"
    Chcesz umałpić kobietę, która go podejmie? Niech to korniszon będzie, ukażmy odrębność kulturową
    Czytałaś Zapiski oficera Armii Czerwonej, S. Piaseckiego (nie szkodzi jeśli nie) - tam banan towarzyszom nie służy, bananem to się nawet wódki nie da zagryzać, tym bardziej jak go octem polać i posolić - oczywiście umyty splasterkowany. Niech będzie swojski korniszon albo ogórek tak zwyczajnie. Wstawek z English się już nie uniknie, bo ludziom leży czuć się jakby z Greenpoint wprost wrócili, ale banananowieć jeszcze może nie mus.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    A ja się tylko śmiałem! Bo mi to wygląda jak parodia czegoś. Tylko brakuje, aby Luisa zagrał Leslie Nielsen‎ :-) Ale jak dotarłem do końca, to okazało się, że to chyba było na poważnie...
  • Tessa 2 miesiące temu
    Śmiech to zdrowie :)
    A czemu sądzisz, że to jednak tak na poważnie?
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Tessa,
    bo w końcówce nie znalazłem nic, co by potwierdziło, że to była parodia. Ostatnie kilka zdań jest zbyt poważne, bez krzty przymrużenia oka.
  • Tessa 2 miesiące temu
    Antoni Grycuk, ale to jest właśnie parodia :D To drugie spotkanie, a ten wyskakuje z "żoną" i wyznaniem miłości. Może mogłam nieco bardziej sparodiować, ale cóż... Już za późno :)
  • Hypokryta 2 miesiące temu
    Ja też mam coś z Greckiego Boga, a nawet dwóch. Takie ze mnie skrzyżowanie Hefajstosa z Donizosem.
    Ale to się ostatnio modne robi, nawet wśród nordyckich bogów - więc jestem jak najbardziej na czasie.


    (jak byłem z wnukami na ENDGAME, to musiałem się odpędzać od łowców autografów)
  • Tessa 2 miesiące temu
    Nie mam bladego pojęcia o co Ci chodzi, ale Cię pozdrowię :)
  • Hypokryta 2 miesiące temu
    Tessa A dziękuję bardzo za pozdrowienia, przydadzą się. Piłem do tego używanego przez Ciebie określenia Grecki Bóg, tego jak wyglądam i jak wygląda teraz jedna z postaci z Avengers, ale nie chcę nikomu spoilerować.
    Również pozdrawiam :)
  • A. Hope.S 2 miesiące temu
    ;D ; D ;D najlepszy utwór po ANNA TOOD.
  • Tessa 2 miesiące temu
    Anna Todd to moja idolka <3
  • A. Hope.S 2 miesiące temu
    Tessa Hardin a raczej Harry Styls… tez czytałam. Moją ulubioną pisarką jest D.C Odesza, , Abi Glines, Isabel Richter itp. powodzenia w szukaniu i czytaniu :)
  • Tessa 2 miesiące temu
    Czytałam Abi, ale o tych dwóch pozostałych nie słyszałam. Sprawdzę :)
  • A. Hope.S 2 miesiące temu
    Tessa szczęścia życzę... może uda ci się przeczytać. kto wie?
  • Tessa 2 miesiące temu
    A. Hope.S, niemieckie pisarki i raczej nie uda mi się przeczytać. Obecnie tylko czytam ebooki, a z niemieckim u mnie kiepsko, więc raczej odpuszczę :)
  • A. Hope.S 2 miesiące temu
    Tessa co za pech.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Nie podnieciłem się, ale było bardzo wesoło. Pisarek, które Panie podają , to nie znam, ale jeśli tak piszą, to chłonąłbym te treści - jednak wątpię, by udało się utrzymać taki poziom przez ileś stron . Podziwiam, podczas lektury się śmiałem. Ale jak czytam komentarze, to nie tylko ja:)
  • Tessa 2 miesiące temu
    Miało być wesoło :D I cieszę się, że mi wyszło.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Tessa, Wyszło!!!
    Z podniety może w kosmos się nie startuje (to i dobrze - w tym urok, że pikantnie, a nie rozpala - albo ja taki dziwny jestem), ale z uśmiechu, to idzie w odliczanie. Daje radość prawdziwą Twoje pisanie w odczycie. Pióro Ci widać, że nie ciężkim. Dystansu do siebie nie brak - potrafisz, to naginaj dalej.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Znaczy - potrafisz i naginaj.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    PS
    Nie obstawiam, że to debiut, ale jeśli, to SZACUN!
  • Tessa 2 miesiące temu
    yanko wojownik, a czemu to nie może być debiut?
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Tessa, Za dobrze napisane, jak na debiut, za poprawnie. W ogóle piszesz bardzo poprawnie, nawet w komentarzach - znać że na co dzień masz z pisaniem do czynienia - może tylko na listy odpisujesz, albo szufladę zapełniasz, ale znać, że piszesz.

    Pamiętasz pieski z lat 90tych, więc masz swoje wiosny, to nastolatką nie jesteś, to już mogłaś pisać.

    Można by dalej kombinować....
    .
  • Tessa 2 miesiące temu
    yanko wojownik, ale Ty dobrze kombinujesz :) Nastolatką nie jestem, a ten tekst to też nie jest mój debiut.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Tessa, "a czemu to nie może być debiut?" - a no właśnie temu, że nie jest :)
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    "Króciutka miniówka obejmuje ciasno moje uda. Ups, chyba zapomniałam założyć majteczek, ale przecież nie są mi potrzebne."

    Takie rzeczy rozwalają, a jest ich tu sporo.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    "Luis unosi idealnie wydepilowaną brew..." Niesamowitość, za niesamowitością. Wg. św. mnie - a nie powstrzymam się, żeby nic nie zasugerować, bo efekt się popsuć może w następstwie...
    Po prostu dawaj dalej. Zostaję tutaj pierwszym zdeklarowanym fanem Twoich dzieł - odbiorcą takim.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Znaczy ja wiem, że trendy chłopy to się wszędzie golą i brwi depilują też, ale czytać o tym tak, to boskość...
  • Tessa 2 miesiące temu
    yanko wojownik, i teraz nie wiem, czy traktować Twoje komentarze poważnie czy nie :)
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Tessa, Ja poważnie zostaję Twoim czytelnikiem i fanem, a jak zniżysz poziom, to mogę przestać Cię czytać i Ci fanować. W takiej, jak tu postaci Twoją literaturę biorę i cieszę się, że za darmo, że nie muszę piracić.

    Pozdra.
    .
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    PS

    To nie jest Twoje naturalne środowisko (wg. mnie), jako pisarki - za duży dystans do treści - się nią bawisz, ale tym bardziej to ciekawe.
  • Tessa 2 miesiące temu
    yanko wojownik, naprawdę dobrze kombinujesz! :D
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Tessa, No niektóre rzeczy się dostrzega - piszę to ja kiepsko, ale sporo czytywałem... :)
  • maga tydzień temu
    Odważny tekst :) Styl masz bardzo dobry. Widać, że piszesz już od dłuższego czasu. Jeśli chodzi o fabułę to jest słaba.
    Pozdrawiam serdecznie :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania