Mrok nadchodzi w nocy rozdział 29 ostatnia

Tomasz siekierą, którą przyniósł ze sobą porąbał meble w drobny mak następnie oblał benzyną z pozostałymi pomieszczeniami zrobił to samo, ale przedtem Weronikę, która już spała obudził, ale dziewczynka nie chciała wstać, więc wziął ją na ręce i wyniósł na dwór położył na ławce.

A sam wszedł, do środka w każdym pomieszczeniu podłożył ogień i szybko zbiegł po schodach by, czym prędzej znaleźć na dworze.

Weronika otworzyła zaspane oczy i zobaczyła, dom w płomieniach myślała, że źle widzi, dlatego rączkami przetarła oczy, ale niestety on naprawdę się palił zeskoczyła z ławki i chciała uciekać, ale hrabia jej na to nie pozwolił, gdyż złapał małą za rękę i siłą pociągnął w stronę ognia.

Chatka myśliwska płonęła, jak pochodnia, a mężczyzna na to patrzył, o świcie ogień powoli zaczął, już gasnąć a deszcz, który niespodziewanie spadł z nieba dokończył dzieła, po domu zostały tylko zgliszcza nic więcej.

Hrabia spojrzał się na dziewczynkę takim dzikim spojrzeniem, że ją przeszedł, aż dreszcz ze strachu cała się trzęsła.

Weronika dostrzegła w jego ręce nóż i co sił w nogach rzuciła się do ucieczki, ale on miał nad nią przewagę i jednym pchnięciem dłoni ją przewrócił na plecy.

A następnie poderżnął sparaliżowanej strachem dziewczynce gardło, a ciało poćwiartował duch jej ojca ogrodnika wszystkiemu bezradnie się przyglądał, ale teraz przynajmniej będzie miał córkę przy sobie.

Tomasz Lewatywa, widząc co zrobił wziął strzelbę ze schowka na narzędzia i przystawił sobie lufę do pod bródka i nacisnął spust.

Proces Anety odbył się tego samego dnia, co wydarzyła się ta tragedia. Sąd na skutek zebranych dowodów i to, że się przyznała do wszystkie jednogłośnie skazał ją na karę śmierci poprzez ścięcie wyrok wykonano trzy dni później na rynku.

 

Koniec

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 16

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Aisak pół roku temu
    co ty za okropności piszesz?!
    Poderżnął dziecku gardło?!
    Rany!!!!
    odstaw te leki!
    tobie bezpieczne dla zdrowia!
    Czytelników!
  • Aisak pół roku temu
    to niebezpieczne***
  • betti pół roku temu
    To się Mar nauczyła zdania budować... ciągle ten sam groch z kapustą.
  • Nuncjusz pół roku temu
    Mam nadzieję, że to trafi do Biblioteki Jagiellońskiej
  • betti pół roku temu
    Jak zapłacisz, bo inaczej nie ma szans.
  • Nuncjusz pół roku temu
    betti mnie nie stać na takie fanaberie :)
  • betti pół roku temu
    Nuncjusz ale to by przeszło do historii, jako nowy rodzaj absurdu... możemy się złożyć na ten szczytny cel.
  • Nuncjusz pół roku temu
    betti wolę zainwestować w swoje absurdy, a Marg niech se szuka sponsora
  • Margerita pół roku temu
    Nuncjusz
    Ja wydam to za swoje pieniądze na ten cel ciułam
  • oldakowski2013 pół roku temu
    Margerita Znajdę ci wydawcę.
  • Margerita pół roku temu
    oldakowski2013
    dziękuję już mam znalezionego wydawcę
  • ówczesny pół roku temu
    Ależ się posrało na koniec.
  • oldakowski2013 pół roku temu
    Wreszcie odetchnę z ulgą. Koniec koszmaru wreszcie nadszedł. Może zaczęłabyś pisać po angielsku, bo "koniec" wyszedł ci lepiej niż to polskie pisanie. Ufff... koszmar się skończył, oby więcej go nie było. Pozdrawiam i proszę: "Jedź na wakacje".
  • oldakowski2013 pół roku temu
    Na koniec za całokształt twojej twórczości dam ci piątaka. Poważnie!!
  • betti pół roku temu
    Ty się tak nie ciesz, za chwilę będą ponowne, o takim samym zapisie i zbliżonej tematyce...
  • Margerita pół roku temu
    Dziękuję wszystkim za komentarze. Tak, już zaczęłam pisać nową historię i nikt mi tego nie zabroni, bo mam do tego prawo.
  • oldakowski2013 pół roku temu
    Jesteś wspaniała, nie ma co!!!
  • oldakowski2013 pół roku temu
    Może wrzucisz po wakacjach?
  • rubio pół roku temu
    Ja nie wiem, ale moim zdaniem coś w tym jest - bądź co bądź, twórczość koleżanki cieszy się popularnością, jakiej wielu może pozazdrościć. Tak że mi się wydaje, że te publikacje mogą nie być tym, czym są, a raczej jakimś nowym wyznacznikiem, wzorcem dobrej, interesującej literatury; takiej, jakiej ludzie potrzebują.
  • ówczesny pół roku temu
    rubio...
  • oldakowski2013 pół roku temu
    Chyba dla ciebie.
  • betti pół roku temu
    Rubio, nie kpij aż tak.
  • rubio pół roku temu
    ja stosuję wyłącznie wnioskowanie z przesłanek; fakty są takie, że gdyby na tym portalu płacono np. za ilość ocen, komentarzy, popularność, to autorka w niedługim czasie mogłaby zostałaby majętnym człowiekiem. Tak że...
  • rubio pół roku temu
    mogłaby zostać* ofc
  • e make i ka pololi pół roku temu
    rubio, "wyrok wykonano trzy dni później na rynku." - to ta koncowa egzekucja na rynku Ci sie na pewno podoba ;)).
  • rubio pół roku temu
    Margerita, gdybyś z moich powyższych wypowiedzi wywnioskowała, że nie są one snuciem teoretycznych, okołosocjologicznych rozważań, a skomplementowaniem twórczości, to, no, nie wywnioskowywuj takich wniosków. :)
    Ale fakt faktem, motyw egzekucji na rynku bardzo sympatyczny.
  • Margerita pół roku temu
    rubio
    Dziękuję taki był mój zamysł
  • Margerita pół roku temu
    Jaki groch z kapustą przecież nie ma w środku zdania kropek więc nie rozumiem o jakim grochu mowa i kapuście
  • Nuncjusz pół roku temu
    o kiszonej
  • oldakowski2013 pół roku temu
    Takiej czerwonej, nie białej...
  • betti pół roku temu
    Tomasz siekierą, którą przyniósł ze sobą porąbał meble w drobny mak następnie oblał benzyną z pozostałymi pomieszczeniami zrobił to samo Weronikę, która już spała obudził, ale dziewczynka nie chciała wstać, więc wziął ją na ręce i wyniósł na dwór położył na ławce.

    czyli Tomasz porąbał w drobny mak i oblał Weronikę benzyną? Tylko jak ją potem wziął na ręce i wyniósł i po co drugi raz zabijał?
  • Margerita pół roku temu
    Przedtem Weronikę obudził
  • betti pół roku temu
    Margerita ale ty napisałaś to w jednym zdaniu. Nie podzieliłaś zdań na Tomasza, który rąbie i polewa benzyną, na Tomasza, który wynosi Weronikę. To trzeba zrobić i w ten sposób sprawdzić inne zdania. Każde zdanie.
  • ausek pół roku temu
    Betti, litości... Uważasz się za inteligentną osobę, więc pomyśl przez chwilkę. Tyle razy sugerowano Ci, byś pomyślała i zastanowiła się dlaczego taki styl jest iście margaritowskim. I choćbyś modliła się o cud, to w tym przypadku on nie nastąpi. Zluzuj gumę w majtkach i czysto po ludzku odpuść. Marg pisze po swojemu i nic tego (nic!) nie zmieni. Swoją drogą podziwiam ją za wytrwałość, bo to jest jej sposób na brnięcie dalej, na życie, na kontakt ze światem... Jeśli nadal nie rozumiesz, to napisz do mnie. W moim profilu ostał się jeszcze adres, pod którym możesz się ze mną skontaktować.
  • betti pół roku temu
    ausek przez Mar i jej styl pisania, zlatują tu wszystkie ofiary losu, które pisać w ogóle nie potrafią i nigdy nie powinny. Co tzn. styl margaritowy? Styl dla upośledzonych? To z tym stylem, nie na portale literackie. Niech sobie blog założy i pisze co tylko chce... bo na portalu literackim nie napisać poprawnie nawet jednego zdania, to w głowie się nie mieści.
  • Canulas pół roku temu
    ausek, brawo. W końcu.
  • ausek pół roku temu
    Betti, nawet na portalu literackim jest miejsce na ludzkie odruchy. Czy portalowa anonimowość ma wyzwalać złe instynkty? Masz jakieś uczucia? Potrafisz współczuć? Uderz się w pierś i pomyśl, jak Ty byś się czuła... Ja ją podziwiam za to, że jej nadal się chce po takich hejtach. Widzisz, pomimo tego, że nie mam takich problemów jak ona, to nie potrafię się zmusić do ciągłego pisania. Choć naciskają na mnie z góry, bo tekst jest ponoć tego wart, nie potrafię przeskoczyć pewnej bariery. I odwlekam w nieskończoność. Pomagaj tym, którzy sobie tego życzą, a Twoje życie stanie się prostsze.
  • Ritha pół roku temu
    Taka jest betti od zawsze. Siedziała w poezji i niech tam siedzi. Przynajmniej w opowiadanich był spokój.
  • betti pół roku temu
    ausek czuję się lepiej od Ciebie, bo nie uważam Mar za osobę upośledzoną. Słabo pisze, nie stara się, ale po tych waszych głupich komentarzach, nie musi...bo traktujecie ją jak człowieka drugiej kategorii, dlaczego?
  • betti pół roku temu
    Ritha masz rację, taka byłam od zawsze. Przez hipokrytów...
  • Ritha pół roku temu
    betti se tak lubi gaworzyć, gaworzyć, nakręcac sytuacje, nakręcać.
    Dżizas, jakie to jest słabe...
    Ni masz zajecia to idz se pozamiataj!
    Ja se ide, nara
  • ausek pół roku temu
    Betti, twoje ''uważanie'' a fakty to dwie różne sprawy. Idź na spacer, albo do basenu z facetem...
  • betti pół roku temu
    ausek a jakie są fakty?
  • ausek pół roku temu
    Betii, ciemnogród górą! Basen i zimne piwo na mnie czeka. Spadam, a Ty myśl dalej. :P
  • betti pół roku temu
    Ciemnogród? Raczej wyśmiewanie... i fałsz.
  • Margerita pół roku temu
    betti
    bardzo proszę mnie tu nie wyzywać od upośledzonych do kurwy jego nędzy
  • betti pół roku temu
    Margerita to nie ja Ciebie wyzywam, przeczytaj ze zrozumieniem.
  • Aisak pół roku temu
    Margaryna!
    Dobrze!
    Lej Andrzeja!
    Trzymam kciuki!
  • Canulas pół roku temu
    Mar jest, jaka jest. Ciągle pielgrzymki nawołujące o poprawę jej opowiadań są bezcelowe, bezowocne i śmieszne. Każdy rezolutny, kilkukomórkowy organizm, powinien już to ogarnąć i pokłady nad-żywotności przekierować na inne tory,
    chyba, że pod płaszczem, uwaga, "chęci niesienia pomocy" kryje się zawoalowany egoizm.
    Naprawdę, poza tym, że tu zawsze śmiesznie i egzotyczne, a w komentarzach "burzowo", trzon opowiadań był i prawdopodobnie będzie taki sam. Trzeba to zaakceptować, umieć na to spojrzeć inaczej, cieszyć się tym lub sobie darować wizyty.
    Szkoda prądu.

    Marg, ja nie czytałem, bo tera 21 cześć przede mną.
    Pozdrówka.
  • betti pół roku temu
    Can, to jest po to, żeby chociaż trochę myślała. Nie dużo, ale troszeczkę, żeby chociaż zdania były poprawne, reszta to pikuś.
  • Canulas pół roku temu
    betti, masz forum. Zaproś do współpracy. Poświęć 2godziny w tyg, dwa razy w tyg przez 2 miesiące.
    Rozczłonkujcie tekst. Dziesięć tekstów.
    Po cichu. W kuluarach. Cyklicznie. Bez tej publicznej pyszności. Wtedy naprawdę można pomóc, bo tak wyimkowo uzyska się - nic.
  • betti pół roku temu
    Canulas a kto tam przyjdzie, Mar, kiedy przekonana, dzięki waszym komentarzom, że pisze dobrze?
  • Canulas pół roku temu
    betti, sorry, nie mam na to czasu. Wracam do oglądania meczu.
  • Nuncjusz pół roku temu
    betti Mar przyjdzie po nauki na forum, bo nawet kiedyś założyła ku temu wątek. Może się do tego nadać, o ile ktoś faktycznie chce jej pomagać a nie cisnąć bekę
    a po drugie, to i tak bez sensu
    Na wszelki wypadek jednak, daję link do tego wątku
    http://www.opowi.pl/forum/czy-jest-dobrze-w882/
  • Margerita pół roku temu
    Nuncjusz
    zupełnie zapomniałam o tym wątku
  • Margerita pół roku temu
    Dziękuję wszystkim którzy mnie czytali od 1 części aż do ostatniej. Niebawem się pojawi Jezioro o stu twarzach
  • Aisak pół roku temu
    Jezioro o stu twarzach
    czyli stuczęściowy bełkot.

    athame też pisał o jeziorze,
    tak mi się przypomniało.
  • Kim pół roku temu
    Ale przypał. Przeczytałam całe. No niezły plot twist na koniec. Ritha okazała się jędzą i od razu zrobiło się ciekawie. Nieźle, Marg.
    Pozdrówka.
  • Margerita pół roku temu
    Dzięki Kim
  • pasja pół roku temu
    Witam
    Aleś wystrzeliła na sam koniec. Załatwione. Posprzątałaś. Szkoda tylko Weroniki, ale jak to w horrorze bywa, spotka się wreszcie z ojcem i będą gdzieś tam sobie żyli.
    Pozdrawiam ciepło
  • Margerita pół roku temu
    Dzięki pasja
  • Pan Buczybór pół roku temu
    Pani, zamiast wyświechtanego zwrotu "the end" powinno być eleganckie "fin", ewentualnie "koniec". Pani, nie przystoi zamykać tak epickiej sagi takim słabym wyrażeniem.
  • Ritha pół roku temu
    Dokładnie, popieram, "koniec" napisz. "Fin" też brzmi spoczi.
  • Nuncjusz pół roku temu
    Gombrowiczowsko:
    Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba
  • Ritha pół roku temu
    Nuncjusz też by pasowało :)
  • Ritha pół roku temu
    "Tomasz siekierą, którą przyniósł ze sobą porąbał meble w drobny mak następnie oblał benzyną z pozostałymi pomieszczeniami zrobił to samo" - no i co? ... No i co?! Nie lubiło się Maxa, ha! Nie lubiło się! Bo nerwus, bo z siekierą, bo podpala, bo się wnerwia. I co??? :D Stworzyłeś Mar Tomasza i też mu ciśnienie skacze solidnie, no pięknie ;)

    "A następnie poderżnął sparaliżowanej strachem dziewczynce gardło, a ciało poćwiartował duch jej ojca ogrodnika wszystkiemu bezradnie się przyglądał, ale teraz przynajmniej będzie miał córkę przy sobie" - o Boże... Ale że aż tak? No ok.

    "Proces Anety odbył się tego samego dnia, co wydarzyła się ta tragedia. Sąd na skutek zebranych dowodów i to, że się przyznała do wszystkie jednogłośnie skazał ją na karę śmierci poprzez ścięcie wyrok wykonano trzy dni później na rynku" - a to jest dobra wstawka na zakończenie

    Facet oszalal, spalił chołpę, po czym zabił dziewczynkę i siebie. Anetę skazano. Ritha uciekła na kuniu (ciekawe co z nią) ;)
    I wiesz co, gratuluję Ci, bo zamknęłaś tę historię, zakończyłaś wątki, nie ciągnąc tego w nieskonczonośc na wzór i podobieństwo oklepanej już w porównanich Mody na sukces. Gatunek horroru Ci uciekał w pewnym momencie, w stronę bardziej mdłych, ale w porę wróciłas na odpowiedni tor. Moja rada - nad przecinkami trza pracować mocno, podstawowe zasady żebys ogarnęła. Co do fabuły, było lepiej niz w Oli. Kolejne opko, które już dłubiesz na boczku zaplanuj choć w pewnej części, kluczowe momenty przemyśl, postaci itp. Bede trzymać kciuki, pozdrawiam Mar :))
  • Margerita pół roku temu
    Dzięki
  • Keraj pół roku temu
    Krwawe zakończenie, tylko szkoda Weroniki. Pozdrawiam 5
  • Margerita pół roku temu
    dzięki
  • puszczyk pół roku temu
    Pozdrawiam. Dziesięć.
  • Pan Buczybór pół roku temu
    Czemu taka słaba ocena?
  • Violet pół roku temu
    Oj, bezlitosna jesteś Mar, ale przyznam zaskoczyłaś mnie tym zakończeniem. 4+
    Pozdrawiam.
  • Margerita pół roku temu
    Dzięki to miałam na celu, żeby było wielkie bum na zakończenie
  • Zaciekawiony pół roku temu
    Dla ortografii na pewno jest bezlitosna. A ty ją pochwalisz za cokolwiek, bez czytania.
  • Zaciekawiony pół roku temu
    Początek przypomina mi trochę Masłowską "A ona mi powiedziała, że ma dwie wiadomości dobrą i złą". Tylko, że ona pisała tak celowo.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania