,

,

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Ritha rok temu
    Jest trochę błędów. Pozwoliłam sobie wypisać…

    „-Gdzie jest aparat? pomyślała.” – to chyba powinno być tak:
    „- Gdzie jest aparat? - pomyślała.”

    ” Ubierała buta prawie upadając, wciskając go stojąc na jednej nodze. Nerwowo zerkała, gdzie go zostawiła.” – „go” się powtarza.

    „Poczuła, że w kieszeni jest coś ciężkiego- był tam aparat którego szukała. „ – jak już ten myślnik, to spacja przed nim. Nom i przecinek przed „którego”.

    ” Zaspy były po kolna” – po „kolana”

    ”Dzień wcześniej musiała skakać jak zając po zaspach, przedzierając się przez wysokie zaspy.” –„zaspy” x 2, masz chyba tendencję do powtarzania niektórych słów, zamień, będzie ciekawsze.


    „Wszystko razem oddawało czystość, śnieżno-białego i krystalicznego puchu.” – tutaj chyba ten przecinek nie jest potrzebny.

    „Poślizgnęła się na pierwszym stopniu, wywracając się prawie w tył. W ostatniej chwili chwyciła się metalowej balustrady.” – tu na przykład irytujące (przynajmniej mnie) jest to powtarzające się „SIĘ”. Ale może ja mam schizy xD

    „Kontem oka” – to jest mistrzostwo świata, „kątem” (!)

    „Chciała ją do siebie przyciągnąć,a może bardziej przeniknąć?” – przecinek + spacja

    „była bliżej zejścia niżej” – coś tu jest dziwnie

    „jak by uderzenie lodem” – jakby

    ” Przeniknął ją gwałtownie i nie mogła się ruszyć zastygając w miejscu- zdrętwiała.’ – myślę, że tu jednak lepszy byłby przecinek zamiast myślnika

    „poświatę przez, którą” – „poświatę, przez którą”

    „W tedy pojawił się on” - „wtedy”

    ***

    Ogólnie to przyjemne masz opisy. Dbasz o detale: „Śnieg kontrastował z wystającymi bezpośrednio z niego konarami drzew.” Podoba mi się zatrzymanie chwil, zwrócenie uwagi na drobne czynności, jak np. tutaj:
    ”Ubierała buta prawie upadając, wciskając go stojąc na jednej nodze. Nerwowo zerkała, gdzie go zostawiła. Każda sekunda na szukanie to strata czasu. Widok za oknem przyciągał ją silniej niż magnez.”

    Dobrze się czyta, łatwo utożsamić się i wejść w rolę bohaterki. Ta magia jaką przemyciłaś w tekście była całkiem „smaczna”. Budujesz emocje nie tylko w głowie postaci, ale także wokół:
    „Nagle kos odleciał z gałęzi przeraźliwie skrzecząc. Przeszył ją chłód, jak by uderzenie lodem. Przeniknął ją gwałtownie i nie mogła się ruszyć zastygając w miejscu- zdrętwiała.”
    Zostawiam 4 :)
  • Szudracz rok temu
    Bardzo Ci dziękuję za poprawki i ocenę.
    Odwieczny mój problem z błędami.
    Pozdrawiam serdecznie:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania