Narodziny Nowego Wladcy Demonów

Nazywam się Harunoshin Ariga przyjaciele mówią mi Haru, przynajmniej tak by mówili gdybym ich miał. Jak można się domyślić nie miałem wspaniałego życia, ba mógłbym konkurować na największego przegrywa świata. Urodziłem się przeciętnej ale sadystycznej rodzinie, matka była narkomanką a ojciec pijakiem. Miałem czterech braci którzy się nade mną pastwili, rodzicom to nie przeszkadzało, nawet brali w tym czasem udział, wszystko dało się znieść dopóki nie trafiłem do liceum.

Z początku było normalnie tak jak zawsze, próbowałem nie zwracać czyjejkolwieg uwagi ale niestety serce nie sługa zakochałem się w pięknej brunetce, jej cudne włosy sięgały aż do ud i miała głos anioła, długo by wymieniać poprostu była niesamowicie piękna, w jej szmaragdowych oczach zakochałem się odrazu. Miała na imię Aria po miesiącu skrywania uczuć wkońcu jej to powiedziałem. Wyznałem jej miłość mój wygląd był przeciętny, więc spodziewałem się odrzucenia a ona niespodziewanie odwzajemniła uczucia. Przynajmniej tak myślałem następnego dnia w szkole zostałem zniszczony, ona zdradziła mnie okazało się że już z kimś była z przywódcą szkolnego gangu. Wiadomo jak skończyłem. Zmiażdzono mi serce i połamano kilka kości tego samego dnia, dzięki tej nienawiści jaką do niej czułem pierwszy raz sprzeciwiłem się mojej rodzinie przy czym prawie zginołęm. Uciekłem od nich szedłem w obojętnie jakim kierunku i rozmyślałem.

" Gdybym tylko był silniejszy to nic takiego by się nie stało. Nikt nie złamał by mojego serca a rodzina zapłaciła by za to co mi zrobiła, wkońcu to siła i pieniądze rządzą tym światem postanowiłem stanę się silniejszy i zemszcze się."

Ale szczęście nie towarzyszyło mi od narodzin, to dlaczego miało by i teraz podczas moich rozmyślań nie zauważyłem kiedy wszedłem na pas. Ostatnie co pamiętam to pisk opon i światło, tego dnia umarłem a przynajmniej tak mi się zdawało.

Po chwili obudziłem się w jakimś dziwnym miejscu, siedziałem na krześle a przede mną był normalny okrągły stolik wstałem i rozejrzałem się do okoła. Widok był niesamowity przynajmniej dla mnie, stałem na jakieś kafelkowej podłodze miała szktałt kwadratu na dwieście metrów a poza nią była tylko ciemność bezkształtna otchłań.

- Wkońcu się spotykamy - usłyszałem piękny lecz znajomy głos natychmiast odwróciłem się w stronę głosu.

Podziwiałem z niedowierzaniem. Moim oczom ukazała się ta sama osoba która zniszczyła moje serce.

- To nie możliwe co ty..... Rozumiem nie jesteś nią prawda nie jesteś Arią.

- Nie masz rację nie jestem nią. Nazywam się Minerva ale możesz mówić mi Mina.

- Mina? Dobrze co tu się dzieje? Ja... umarłem prawda. - Wpatrywałem się w kobietę, na samym początku zaskoczyła mnie. Wyglądała prawie tak samo jak Aria z tą różnicą że miała na sobie cudną czarną suknie i jej oczy były koloru rubinu nie szmaragdu.

- Zgadza się umarłeś.

Zaczołęm wpatrywać się w ciemność, po chwili przemówiłem.

- Heh wiedziałem nie miałem dobrego życia, kto by się spodziewał że zgine tak młodo. Miałem co dopiero szesnaście lat, ale i tak zbyt długo bym tam już nie wytrzymał. Nawet nie byłem w stanie spełnić swojego postanowienia.

- Właśnie dlatego cię wybrałam - Mina wypowiadając to uśmiechała się.

- CO? Wybrałaś do czego?

- Do odrodzenia się jako Władca Demonów.

- Co ja miałbym zostać Władcą Demonów może jeszcze tym co ma zniszczyć ludzkość?

- To już zależy od ciebie.- Ona przez cały czas uśmiecha się to naprawdę dziwne.

- Dlaczego ja?

- To proste masz już podstawy do tego. Podświadomie zawsze pragnołeś siły i władzy oraz akceptacji, miałeś nadzieję, że oni przestaną, że pewnego dnia to wreszcie się skończy wiem o tym.

- Skąd? - to już mnie przeraziło, skąd ona to wie.

- Obserwowałam cię odkąd skończyłeś cztery lata. Odkąd to zaczęło się. - unika mówienia tego jest dobrą osobą. Przynajmniej takie sprawia wrażenie.

- Więc stąd to wiesz heh, ale tak właściwie to gdzie ja jestem i dlaczego ze mną rozmawiasz. Przecież mogłaś poprostu mnie odrodzić jesteś boginią czyż nie?

- Domyśliłeś się większość poprostu myśli że to sen. " czy naprawdę byli tu tacy debile który nie domyslili się tego, najpierw zdziwienie potem strach po mieszany ze zdziwieniem jak bym żył to już chyba bym wykitował.

- Oczywiście to nie jest takie łatwe, inni bogowie mogli by odrazu cię odrodzić, ale ja nie jestem takim zwykłym bogiem, a teraz znajdujemy się w moim wymiarze sciągnełam tu twoją duszę kiedy umarłeś.

- Rozumiem ten świat w którym się odrodze jaki on jest.

- Jaki? Żyje tam wiele ras w tym i ludzie jest wypełniony wojnami magią...

- Magią! ? - nagle zacząłem się ekscytować.

- Czy dostanę jakąś specjalną umiejętność?

- Tak masz do wyboru trzy wybór pozostawiam tobie.

- Dobrze skoro magia tam istnieje, to umiejętność o nazwie zrozumienie magi była by bardzo pomocna. Mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi prawda.

- Oczywiście co jeszcze?

- Szybszy rozwój. Czy Władca Demonów ma jakieś specjalne zdolności?

- Tak ma kilka klasowych.

- Klasowych hmm, to jeszcze mistrzowskie władanie mieczem

- Jesteś pewny co do nich?

- Tak ale jeszcze mam pytanie co byś zrobiła gdybym odmówił?

- Tak właściwie to proces odrodzenia już dawno się zaczoł. Poprostu musiałeś wybrać umiejętności nie da się go cofnąć.

- Co? - nagle zacząłem tracić przytomność

- Masz odemnie mały prezent jak się obudzisz, powiedz status już nie mogę doczekać się naszego kolejnego spotkania Władco Demonów. - ostatnią rzecz jaką widziałem to była jej urocza twarz i te rubinowe oczy.

 

( jesli kogoś zainteresuje to informuję że postaram się wrzucać rozdziały przynajmniej jeden lub dwa na tydzień i przepraszam za błędy wciąż się uczę i robię błędy oraz nie wstawiam przecinków XD. )

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    "nie wstawiam przecinków" - przeczytałem to przed tekstem i wiesz co? Czuję się, jako czytelnik, olany, opluty. Normalnie bym już nie czytał tekstu, ale no... jestem twardy :) Serio, lepiej nie pisz takich rzeczy, bo sygnalizujesz, że nie starasz się by tekst był poprawny, co automatycznie odrzuca czytelnika.
    "Nazywam się Harunoshin Ariga" - kropka, nowe zdanie.
    "tak by mówili gdybym ich miał." - przecinek przed "gdybym"
    "życia, ba" - przecinek po "ba"
    "Urodziłem się przeciętnej ale" - w przeciętnej, przecinek przed "ale"
    ", matka" - przecinek zamiast kropki, nowe zdanie.
    "narkomanką a" - przecinek przed "a"
    "braci którzy" - przecinek przed "którzy"
    "pastwili, rodzicom" - średnik zamiast przecinka.
    "udział," - kropka zamiast przecinka, nowe zdanie.
    "znieść dopóki" - przecinek przed "dopóki"
    "normalnie tak" - kropka po "normalnie", nowe zdanie.
    "tak jak zawsze, próbowałem" - zbędny przecinek.
    "uwagi ale" - przecinek przed "ale"
    "sługa zakochałem" - kropka po "sługa", nowe zdanie.
    "brunetce," - kropka zamiast przecinka, nowe zdanie.
    "anioła," - kropka zamiast przecinka, nowe zdanie.
    "wymieniać poprostu" - po "wymieniać" średnik i "po prostu" piszemy osobno.
    ", w jej" - kropka zamiast przecinka, nowe zdanie.
    "Aria po" - kropka po "Aria", nowe zdanie.
    "wkońcu" - w końcu osobno
    "Wyznałem jej miłość" - po "miłość" kropka i nowe zdanie.
    "odrzucenia a ona" - przecinek przed "a"
    "Przynajmniej tak myślałem" - po "myślałem" kropka i nowe zdanie.
    "następnego dnia w szkole zostałem zniszczony, ona zdradziła mnie" - zamiast ", ona" myślnik i po "mnie" kropka.
    "okazało się że już z kimś była z przywódcą szkolnego gangu." - Okazało się, że już z kimś była - tym kimś był przywódca szkolnego gangu.
    "Zmiażdzono mi serce i połamano kilka kości" - Zmiażdżono i po "kości" kropka i nowe zdanie.
    "jaką do niej czułem" - po "czułem" przecinek.
    "rodzinie przy czym prawie zginołęm" - przecinek przed "przy", zginąłem
    "Uciekłem od nich" - kropka po "nich", nowe zdanie.
    "Gdybym tylko był silniejszy to nic takiego by się nie stało." - przecinek przed "to"
    "serca a" - przecinek przed "a"
    "za to co mi zrobiła" - przecinek przed "co"
    ", wkońcu" - kropka zamiast przecinka, nowe zdanie i w końcu osobno
    "światem postanowiłem " - kropka po "światem" i nowe zdanie.
    "postanowiłem stanę się silniejszy i zemszcze się." - Postanowiłem - stanę się silniejszy i zemszczę się.

    Dobra, poddaję się. Trzy akapity (w dodatku krótkie) i ani jednego poprawnie zapisanego zdania. Zła interpunkcja, za długie zdania, literówki, błędy. Musisz zacząć od podstaw. Nie będę oceniał fabuły i innych takich aspektów. Najpierw musisz opanować technikę. Proszę, jeśli się uczysz i ci choć trochę zależy, doceń moją pracą (darmową!) i popraw chociaż te błędy. Spróbuj przeanalizować, gdzie stawia się przecinki, jak się konstruuje zdania i takie tam. Z takim poziomem tekstów nikt nie będzie cię czytać, bo to po prostu udręka i gwałt na oczach. Jeśli ci zależy, pracuj by twoje teksty wyglądały coraz lepiej. Nie przepraszaj za błędy, tylko je eliminuj.

    Pozdro
  • Aisak 4 miesiące temu
    "Proszę, jeśli się uczysz i ci choć trochę zależy, doceń moją pracę (darmową!) i popraw chociaż te błędy."
    Rozczuliłeś mnie Bó...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania