.

 

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Elorence rok temu
    Dziękuję anonimku <3
  • Fanriel rok temu
    Po wstępie spodziewałam się romansu. Nie przepadam, ale wiedziałam, że Twój będzie niezły, więc zaczęłam czytać... I znów niespodzianka! :) Sprawiłaś, że kiepskie popołudnie nie jest takie złe. Miło spędziłam czas, czytając kolejno wszystkie części. Dziękuję!
    Wybacz, że nie wypisałam drobiazgów, jak to mam w zwyczaju, ale nie jestem dziś w formie.
    Oczywiście pod każdą częścią zostawiłam komplet gwiazd.
    Nie ukrywając, że czekam na ciąg dalszy, pozdrawiam! :)
  • Fanriel rok temu
    I już wiem, skąd to moje zaskoczenie. Przeczytałam prolog niepublikowanego tu opowiadania. Wszystko przez to, że "Miłości nie można zamknąć w wieczności" jest tu jako poprzednia część powyższego tekstu. Mój błąd, dopiero doczytałam w komentarzach. ;)
  • Elorence rok temu
    Fanriel, a widzisz. Teraz właśnie tak patrzę, że tamten prolog został wrzucony do tego opowiadania. Dziwne :)
    Dzięki, że wpadłaś :) Jak będziesz miała chęci i w ogóle, to śmiało, wytykaj błędy :D Jestem otwarta.
    W tym opowiadaniu chcę, aby romans nie był na pierwszym planie i mam nadzieję, że mi wychodzi - póki co!
    Pozdrawiam :)
  • Fanriel rok temu
    Elorence, póki co jest świetnie. Chętnie pomogę z błędami, ale dziś nie czuję się na siłach. Pewnie głupoty by z tego wyszły. ;)
  • Elorence rok temu
    Nie musisz dziś, nie musisz jutro, ale jak będziesz miała i czas i chęci :))
  • Fanriel rok temu
    Elorence, ok. :)
  • nimfetka rok temu
    Dean mnie wkurwia. Cassie mi szkoda, a Jo... Nie rozumiem, dlaczego tak bardzo chce, aby Cassie uczestniczyła w tym polowaniu jeżeli czuję się tak niekomfortowo. Cóż, no nic, nadal zawiedziona nie jestem. Idzie Ci przednio.
    Pozdrawiam.
  • nimfetka rok temu
    czuje*
  • Elorence rok temu
    nimfetka, ciesze się, że Dean Cię wkurwia. To dobry znak dla tekstu. Wzbudziłam emocje :D Super! Na pewno, gdzieś tam w przyszłości będzie wzmianka o powodach Jo.
    Pozdrawiam :))
  • Enchanteuse rok temu
    Jestem i tu.

    W trakcie jazdy, był dla mnie wyjątkowo niemiły i chamski, ale nie mogłam się dziwić, bo przecież miał absolutną rację: nie nadaję się na łowcę. "

    Bez pierwszego przecinka.

    "Jo, mogła mieć milion planów odnośnie mojej osoby, ale nie miała prawa zapominać, że w moim przypadku, nieszczęścia nie chodziły tylko parami, ale całymi stadami."

    Bez pierwszego przecinka. Natomiast po "że" przecinek.
    I mam sugestię co do budowy. Tak by to wyglądało po poprawkach:

    "Jo mogła mieć milion planów odnośnie mojej osoby, ale nie miała prawa zapominać, że, w moim przypadku, nieszczęścia chodziły nie tyle parami, co całymi stadami."

    Tym samym również unikasz w ten sposób spójnika "ale", który masz zdanie czy dwa przed.

    "Podenerwowana, zaczęłam dreptać w miejscu, przypominając sobie wszystkie informacje na temat duchów."

    "Poddenerwowana". Literówka albo nieświadomy błąd.


    "Nawet, jeśli bardzo bym chciała, nie potrafiłabym mu udowodnić, że będzie inaczej, więc wcale nie byłam zaskoczona, kiedy podczas opuszczania rąk, wypadł mi pistolet, uderzył o ziemię i wystrzelił, sprawiając, że wszyscy kucnęli wystraszeni, rozglądając się na boki w poszukiwaniu źródła hałasu. "

    Bez pierwszego przecinka.

    "Wiedziałam, że tak się nie stanie, nawet, jeśli zabiłabym setki demonów i duchów."

    Bez przecinka po "nawet".

    To pierwsza. Część. Reszta potem. Wklejam żeby mi nie skasowało.
  • Enchanteuse rok temu
    "Zmrużyłam oczami i ignorując Sama, zbliżyłam się do jednego z nich. "

    Potknięcie na odmianie. "Zmrużyłam (kogo/co?) oczy."

    "Mój wzrok przykuł medalion, bardzo duży i piękny. Przyjrzałam się kolejnemu portretowi, ale znowu zauważyłam medalion. "

    Słowo "medalion" w zbyt bliskim sąsiedztwie. Może po prostu zamień je na synonim?
    A gdyby tak:

    "Mój wzrok przykuł medalion, bardzo duży i piękny. Przyjrzałam się kolejnemu portretowi. Tam również widniał (dostrzegłam, zauważyłam, spostrzegłam) tę (samą) ozdobę/ dokładnie ten sam naszyjnik.


    "Przełknęłam z trudem ślinę, a potem zrobiłam porządny krok do tyłu, bo w mojej głowie zaczęły się pojawiać wspomnienia, które niczym stop klatki, przelatywały mi przed oczami."

    "Stopklatka" razem. Ostatni przecinek do wyrzucenia. Chyba że potraktujesz "niczym stopklatki" jako wtrącenie. Wtedy dodatkowy przecinek przed tym wyrażeniem.

    Bardzo dobra część. Cały czas czuć ten powiew świeżości: że Ameryka, że nastolatki.
    Końcówka świetna. Lecę czytać dalej.

    Pozdrowionka :)
  • Elorence rok temu
    Dziękuję za wyłapywankę błędów :)
    Bardzo się cieszę, że wciąż się podoba :)
    Powyższe opowiadanie piszę dla rozluźnienia, więc tym bardziej sprawia mi radość, że da się to czytać.

    Dzięki i pozdrawiam :))
  • pasja rok temu
    Witam
    Denerwuje mnie ten cały Dean.
    Mógłby już przestać się mądrzyć i dobrze określiła to Cassie... Obrażanie mnie przychodziło mu z zatrważającą łatwością, a ja tylko otwierałam i zamykałam usta, nie będąc w stanie nawet się bronić.

    Dziewczyna jeszcze wszystkim pokaże na co ją stać, a ten medaliony będzie kluczem do tego.

    Koniec tajemniczy, diabeł i aprobata Nowego Łowcy... urocza daje do myślenia.
    Pozdrawiam
  • Elorence rok temu
    No nie powiem, dobrze myślisz. Co by to było za opowiadanie, jeśli jeden bohater znęcałby się psychicznie nad drugim do samego końca? Ale na to wszystko przyjdzie czas :)
    Pozdrawiam :)
    I miłego dnia! :))
  • meliellxx rok temu
    ok.. Dean zaczyna już być nieznośny XD to zapewne celowy zabieg, więc gratuluję, udało Ci się.
    Poza tym, nadal czyta się lekko i przyjemnie, jednocześnie intrygując. Baaardzo lubię ten klimat :)
  • Elorence rok temu
    Tak miało być :D
    Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania