.

 

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Keraj 10 miesięcy temu
    Medaliony jak wieści niosą otoczone aurą tajemniczości ochroniają swojego właściciela. Fajnie się czytało. Mam nadzieję że będzie tego więcej 5
  • Elorence 10 miesięcy temu
    Fajnie, że wpadłeś.
    Dziękuję i pozdrawiam :))
  • Enchanteuse 10 miesięcy temu
    Hej :)

    "Cały czas dziwię się, że Lucyfer nie pozbawił go życia, gdy mógł. "

    Bez drugiego przecinka.

    "Pierwszy łyk w minimalnym stopniu ukoił moje nerwy, ale dopiero po opróżnieniu połowy piwa, mogłem mówić o względnym spokoju, który mnie ogarnął."

    Bez przecinka przed "mogłem".

    "gdyby nie fakt, że to wiedźma i potrafiłaby mnie zabić na sto różnych sposobów w ciągu kilku sekund."

    Love it.

    No proszę. Akcja ruszyła z kopyta i galopuje. Fajnie kreujesz bohaterów. Nie są jednowymiarowi, co widać na przykładzie Deana.
    Podoba mi się też, że samochód Deana ma swoją nazwę. "Dziecina". Jakie to pieszczotliwe. I jakie męskie ;)
  • Elorence 10 miesięcy temu
    Dzięki, dzięki :)

    Impala Deana w serialu dokładnie tak się zwie - Dziecina :) Z racji, że to fanfiction i uwielbiam postać Deana to zachowałam wszystkie jego cechy - mam nadzieję :)

    Pozdrawiam cieplutko, Enchanteuse i dziękuję jeszcze raz!
  • Enchanteuse 10 miesięcy temu
    Elorence o kurde, a ja myślałam że to Twoje
    xD
  • Elorence 10 miesięcy temu
    Enchanteuse, niestety :D
  • Enchanteuse 10 miesięcy temu
    Elorence
    W takim razie komentarze nt kreacji postaci moge sobie odpuścić :)

    Ale i tak fajnie.
  • Elorence 10 miesięcy temu
    Enchanteuse, no nie do końca, bo chodzi o spójność z fabułą (a to wymaga odejścia od głównej fabuł serialu). Cassie jest wymyślona, tak samo jak niektóre postacie :)
    Nie wiem, czy tak dobrze oglądałam serial, że umiem się posługiwać niektórymi bohaterami czy... może jednak nie najgorzej piszę xD
  • Enchanteuse 10 miesięcy temu
    Elorence myślę, że to drugie ;)

    Oks, to będę oceniać Cassie wobec tego ;D
  • Elorence 10 miesięcy temu
    Enchanteuse :))
  • Enchanteuse 10 miesięcy temu
    Elorence :))
  • Fanriel 10 miesięcy temu
    Drobne uwagi:
    W pierwszym akapicie masz "którego", "które", "który". W moim odczuciu trochę za dużo.
    "– Nareszcie! – mruknął średnio zadowolony Crowley." - czy tu powinien być wykrzyknik, skoro "mruknął"?
    "Nie znam innych łowców, którzy pałają do mnie taką nadzwyczajną sympatią, jak wy." - bez przecinka przed "jak".
    "Cassie spojrzała niepewnie w moim kierunku, ale jeśli myślała, że mój widok doda jej otuchy to była w błędzie." - przecinek przed "to".
    "Ze wszystkich ludzi na świecie, ma najlepszą ochronę." bez przecinka.
    "Skoro jesteś Królem Piekła, a ta wariatka jest twoją matką to może mógłbyś ruszyć swoje cztery litery i odnaleźć moją przyjaciółkę?!" - przecinek przed "to".
    "Cassie stanowi pewnego rodzaju klucz do prawdy odnośnie rodu Warrenów, który jest dość starym i mocnym rodem wiedźm, które nigdy nie przepadały za ludźmi." - "który", "które".
    Kolejna świetna część. Szczególnie podoba mi się Crowley.
    Zostawiam 5 i pozdrowienia. :)
  • Elorence 10 miesięcy temu
    Nie dziwię się, Crowley jest świetny!

    Dzięki za wyłapywankę :) Nie dość, że nadmiar przecinków, a w innych miejscach ich spory brak to jeszcze problem z "który"... wszędzie bym je wciskała :D

    Dziękuję i pozdrawiam :)
  • pasja 10 miesięcy temu
    Jestem i tu
    I co Panie Dranie!
    Crowley – koleś, którego najchętniej unicestwiłbym milion razy, gdyby nie fakt, że skurczybyk jest pieprzonym Królem Piekła i ma wiele asów w rękawie, które zachowuje na specjalne okazje... A jednak jest ktoś przed kim Dean trzęsie portkami.
    I jeszcze jest zauroczony dziewczyną.
    Pojawienie się rudej Roweny i uznanie Cassie za ważną... towarzyszka jest na liście zaufanych ludzi rodu Warrenów.
    Mówiłam, że Cassie ma klucz do odnalezienia medalionu. Kobiety górą.
    Pozdrawiam
  • Elorence 10 miesięcy temu
    Uwielbiam Crowley'a i no niestety, Dean musi się kogoś bać. Nie może być tak, że jest najlepszy i najsilniejszy.
    No i Cassie trochę utarła nosa Deanowi :)
    Pozdrawiam!
  • nimfetka 10 miesięcy temu
    Ha! Cassie pokazała pazura! To mi się podoba. Ale nadal jestem przekonana, że nie potrafiłabyś pozostawić jej i Deana bez uczuuuucia. Są stworzeni dla siebie. Cassie przestanie być łamagą, a Dean będzie się o nią troszczyć, bo coś z niezdary, jednak musi jej pozostać. Tak se gdybam. Twój rozdział pochłonął dwie kanapki i kilka ogórków kiszonych. Bądźże dumna.
  • Elorence 10 miesięcy temu
    Oj, nimfetka, ale wybiegasz w przyszłość:D
    Ooo! Jestem bardzo dumna! Ogórki kiszone <3
    Pozdrawiam :)
  • meliellxx 10 miesięcy temu
    "bo rzekomo milczenie jest złotem czy innym gównem" XDD padłam.
    masz błyskotliwe poczucie humoru i świetnie przelewasz je na papier.
    Lubię kiedy bohaterki, na pierwszy rzut oka niedojdy życiowe, z czasem okazują się być kimś o wiele więcej! W tym przypadku Cassie. Mam nadzieję że w końcu zamknie Dean'owi mordę ha! Mimo wszystko odbieram go dość pozytywnie, chyba mam słabość do takich "bad boyów" XD
  • Elorence 10 miesięcy temu
    Poczucie humoru uaktywniło się przy tym serialu :D Dzięki!
    Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania